Sąd Wojskowy Pierwszego Okręgu Zachodniego skazał wlogerką Dianę Czistiakową na 12 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za czyn zakwalifikowany jako zamach terrorystyczny.
Sąd uznał za dowiedziona, że 22 października 2025 roku Czistiakowa rzuciła trzy koktajle Mołotowa na teren policyjnej jednostki ochrony i eskorty podejrzanych i oskarżonych znajdujący się w petersburskiej dzielnicy Kupczyno. Spośród ładunków zapalających do zapłony doszło w przypadku jednego. Nikt nie odniósł obrażeń. Kobieta została zatrzymana na gorącym uczynku, zrelacjonował portal Mediazona.
Trzydziestoletnia Czistiakowa była mało znaną wlogerką. Prowadziła kanał na YouTube, który w czasie aresztowania miał około 1,7 tys. subskrybentów. Prezentowała na nim prawdziwe historie kryminalne oraz filmy o psychologii i zaburzeniach ze spektrum autyzmu
Komitet Śledczy stwierdził, że Czistiakowa działała na polecenie oszustów, którzy wcześniej przekonali ją do przekazania im pieniędzy. Według portalu Baza kwota, o którą chodziło, wynosiła milion rubli.
Rosyjskie środki masowego przekazu nie podają więcej informacji na temat zleceniodawców ataku na jednostkę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
W toku wojny rosyjsko-ukraińskiej powszechną praktyką działania służb specjalnych dwóch państw stało się werbowanie agentów za pomocą sieci społecznościowych, zarówno na podstawie ich przekonań, jak i za wynagrodzeniem materialnym, realizowanym często w kryptowalucie. Rosyjskie środki masowego przekazu nie podały jednak informacji, by za akcją Czistiakowej stały służby specjalne jakiegokolwiek państwa.
Czytaj także: Sabotaż kolejowy w Polsce. Ukraińcy trafili na listę Interpolu
zona.media/kresy.pl










_02.jpg)




















