Sąd Najwyższy Brazylii skazał Eduardo Bolsonaro na cztery lata i dwa miesiące więzienia po uznaniu go winnym nakłaniania USA do ingerencji w proces jego ojca.
Brazylijski prokurator generalny oskarżył Eduardo Bolsonaro – mieszkającego w USA – o nakłanianie władz tego państwa to podejmowania presji na Brazylię w kwestii procesu swojego ojca. Jair Bolsonaro, prezydent południowoamerykańskiego państwa z lat 2019-2022 został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia za spiskowania w celu przeprowadzenia zamachu stanu.
Młodszy Bolsonaro, były parlamentarzysta, przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych w 2025 roku, na kilka miesięcy przed wyrokiem na ojca. W Stanach Zjednoczonych aktywnie zabiegał o poparcie dla swojego ojca, zwłaszcza ze strony administracji Trumpa. Prezydent USA faktycznie wygłosił tyradę przeciwko sądzeniu swojego dawnego sojusznika, a nawet motywował ogłoszenie najwyższych ceł importowych z lipcu 2025 wobec Brazylii właśnie obroną jej byłego prezydenta.
Wkrótce potem Trump doszedł jednak do pewnego porozumienia z obecnym prezydentem Brazylii, Lulą da Silvą i przestał zabierać głos w sprawie sądzonego Jaira Bolsonaro. Po powrocie do ojczyzny Bolsonaro junior sam został oskarżony i w efekcie został w środę skazany.
Bolsonaro był prezydentem Brazylii od 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2022. Nazywany był wówczas “tropikalnym Trumpem” bo usiłował naśladować narrację i działania swojego waszyngtońskiego odpowiednika. W po wyborczej przegranej podobnie do Trumpa Bolsonaro twierdził, że wyniki wyborów zostały sfałszowane.
Tezy Bolsonaro zmobilizowały znaczne liczby jego zwolenników do ulicznych protestów. 8 stycznia 2023 przypuścili oni szturm na budynki administracji prezydenta, parlamentu i sądu najwyższego. Bolsonaro przebywał w wówczas w USA.
theguardian.com/kresy.pl




























