Prezydent USA Donald Trump skrytykował brazylijski wymiar sprawiedliwości i władze Brazylii na “polowanie na czarownice”, którego ofiarą miał paść były przywódca tego kraju Jair Bolsonaro.
Bolsonaro był prezydentem Brazylii od 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2022. Nazywany był wówczas “tropikalnym Trumpem” bo usiłował naśladować narrację i działania swojego waszyngtońskiego odpowiednika. W po wyborczej przegranej podobnie do Trumpa Bolsonaro twierdził, że wyniki wyborow zostały sfałszowane.
Tezy Bolsonaro zmobilizowały znaczne liczby jego zwolenników do ulicznych protestów. 8 stycznia 2023 przypuścili oni szturm na budynki administracji prezydenta, parlamentu i sądu najwyższego. Bolsonaro przebywał w wówczas w USA.
W maju polityk stanął przed brazylijskim sądem jako podejrzany o inspirowanie zamachu stanu. Bolsonaro zaprzecza oskarżeniom.
W swoim pierwszym takim komentarzu od rozpoczęcia procesu Bolsonaro Trump napisał na mediach społecznościowych, że Brazylia „robi okropną rzecz” wobec Bolsona. Uznał przy tym, że Bolsonaro „nie jest winny niczemu, poza walką o ludzi” i porównał sytuację Brazylijczyka do swojej własnej, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Associated Press.
„To przydarzyło mi się dziesięc razy” – napisał prezydent USA. „Będę uważnie obserwował polowanie na czarownice na Jaira Bolsonaro, jego rodzinę i tysiące jego zwolenników. Zostawcie Bolsonaro w spokoju!” – podsumował.
To nie pierwsza taka próba ingerencji w działanie systemu sprawiedliwości innego państwa. W czerwcowy emocjonalnym wpisie na portalach społecznościowych prezydent USA nazwał premiera Binjamina Netanjahu “wielkim bohaterem”, a jego oskarżenie o korupcję “polowaniem na czarownice”.
apnews.com/kresy.pl