Strażacy walczą z pożarami lasów w południowo-zachodniej Francji. Jednak podobna klęska żywiołowa dotknęła Hiszpanię. Władze obu krajów prowadzą ewakuację mieszkańców zagrożonych obszarów.
Według BBC łączna liczbą osób ewakuowanych z terenów zagrożonych pożarami, lub takich którzy samodzielnie opuścili swoje domy sięga liczby 300 tysięcy. W Hiszpanii, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy, poinformowano o ofierze śmiertelnej. Starszy mężczyzna został znaleziony martwy w swoim samochodzie przez strażaków podczas gaszenia pożaru w wąwozie Salt de l’Aigua w Manises.
BBC podkreśla jednak, że zmiana warunków pogodowych w centralnej Hiszpanii ułatwiła nieco działania strażaków przeciwko żywiołowej. Inaczej jest w we Francji, gdzie trwają upały i silne wiatry, sprężającej szybszemu rozprzestrzenianiu się płomieni. Francuscy strażacy przyznają, że mają poważne problemy z ich opanowaniem.
We Francji, w sobotę późnym wieczorem, nakazano ewakuację kolejnych 55 tys. osób, co daje łącznie około 250 tys. osób w południowo-zachodnich regionach Gironde i Landes, które musiały pozostawić swoje domy. W centrum obszarów ogarniętych pożarami znajdują się miejscowości Le Porge i Biscarosse. To pierwsze jest położone około 30 km na zachód od metropolii Bordeaux. W sobotę wiatr wiał właśnie w jej kierunku, w mieście odczuwalny był lekki zapach dymu.
Władze wysłały wojsko do pomocy w akcji ratunkowej. Żołnierze współpracują ze strażakami w usuwaniu zarośli i tworzeniu w ten sposób pasów przeciwpożarowych, zrelacjonował portal BBC.
W Hiszpanii pożary trawią obszary położone na zachód od samej stolicy. „Dziś jesteśmy nastawieni znacznie bardziej pesymistycznie niż wczoraj” – powiedział dziennikarzom minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska.
Od wybuchu pożarów w Hiszpanii, prawie 60 tys. osób zostało już ewakuowanych z regionów Madrytu i Ávili. 28 tys. pozostaje na obszarach zagrożonych żywiołem.
Czytaj także: Silne trzęsienie ziemi w Wenezueli
bbc.com/kresy.pl





























