W piątek rosyjski pocisk balistyczny uderzył w prywatny poligon w obwodzie kijowskim, gdzie odbywało się wydarzenie ukraińskiego przemysłu obronnego. Podczas wydarzenia prezentowano systemy wykrywania i zwalczania dronów, radary oraz rozwiązania walki radioelektronicznej. Poligon znajdował się około 20–30 km od centrum Kijowa, w rejonie buczańskim.
Wydarzenie „Defense Demo Day & Defense Expo” zostało zorganizowane przez ukraińskie stowarzyszenie producentów systemów bezzałogowych ARMADA. Uczestniczyli w nim przedstawiciele przemysłu obronnego, wojska oraz partnerzy przedsiębiorstw działających w sektorze zbrojeniowym.
Może Cię zainteresować: Statki przestały wpływać do ukraińskich portów. Armatorzy boją się rosyjskich ataków
Prezentacja systemów przeciwko dronom
Program obejmował praktyczne pokazy rozwiązań przeznaczonych do ochrony infrastruktury krytycznej przed zagrożeniami z powietrza. Prezentowano systemy wykrywania i zwalczania dronów, urządzenia radiolokacyjne, technologie walki radioelektronicznej oraz bezzałogowce FPV przeznaczone do przechwytywania innych maszyn.
Ukraińska Rada Przemysłu Obronnego, określająca się jako największe w kraju stowarzyszenie prywatnych producentów sprzętu obronnego, potwierdziła, że w chwili ataku na miejscu znajdowali się przedstawiciele branży.
Według ukraińskich przedstawicieli władz i przemysłu w wyniku uderzenia zginęło co najmniej 10 osób, a blisko 100 zostało rannych. Pełniący obowiązki szefa Kijowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Rusłan Olijnyk poinformował również o uszkodzeniu 27 domów i 44 pojazdów.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe i przedstawicieli organów ścigania. Władze Ukrainy wprowadziły ograniczenia dotyczące publikowania zdjęć, nagrań i informacji, które mogłyby ujawnić dokładną lokalizację poligonu albo szczegóły skutków ataku.
Niepotwierdzone informacje o rodzaju rakiet
Według ukraińskich informacji w ataku wykorzystano pocisk balistyczny. Założyciel przedsiębiorstwa obronnego First Contact Walerij Borowyk przekazał jednak, że teren wydarzenia mógł zostać trafiony trzema rakietami.
W pojawiających się doniesieniach wskazywano na możliwość zastosowania pocisków Iskander-M, przeciwokrętowych rakiet Onyx używanych również do atakowania celów lądowych albo pocisków hipersonicznych Zircon. Rodzaj wykorzystanego uzbrojenia nie został oficjalnie potwierdzony.
Borowyk zwrócił uwagę, że wystawa była wcześniej szeroko promowana w mediach społecznościowych. Informacje udostępniane przez organizatorów obejmowały termin wydarzenia, jego charakter oraz możliwość rejestracji uczestników.
Śledztwo w sprawie organizacji wydarzenia
Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko wszczął śledztwo dotyczące możliwej zbrodni wojennej. Odrębne postępowanie karne ma wyjaśnić, czy podczas przygotowywania wydarzenia doszło do zaniedbań.
Śledczy mają ustalić, kto zatwierdził lokalizację, termin i format wystawy oraz czy organizatorzy zastosowali odpowiednie środki bezpieczeństwa. Sprawdzane będzie również, czy publiczne promowanie imprezy i prowadzenie otwartej rejestracji uczestników mogło ułatwić ustalenie miejsca zgromadzenia.
Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ignat przypomniał o zakazie organizowania dużych zgromadzeń w warunkach utrzymującego się zagrożenia rosyjskimi atakami rakietowymi. Zwrócił uwagę przede wszystkim na pociski balistyczne, których krótki czas dolotu ogranicza możliwość odpowiednio wczesnego ostrzeżenia uczestników wydarzenia.
Rozmowy z producentem systemów Patriot
Atak nastąpił dzień po spotkaniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z przedstawicielami amerykańskiego przedsiębiorstwa Raytheon, produkującego systemy obrony powietrznej Patriot. Nie podano informacji, czy pracownicy amerykańskiej firmy uczestniczyli w wydarzeniu na poligonie.
„Rakiety dla systemów Patriot są naszym najważniejszym priorytetem” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych, informując o ataku.
Po rozmowach z delegacją Raytheona ukraiński prezydent przekazał, że przedsiębiorstwo jest gotowe do podjęcia współpracy przy produkcji na Ukrainie pocisków przechwytujących do systemów Patriot. System obejmuje radary, urządzenia dowodzenia i kontroli oraz różne rodzaje pocisków przechwytujących.
„Nasze zespoły – zarówno te rządowe, jak i te z sektora prywatnego – pozostaną w bliskim kontakcie, aby rozwiązać ten problem” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
Ukraina zabiega o zwiększenie dostaw systemów Patriot i rozpoczęcie wspólnej produkcji amunicji przechwytującej.
Prezydent USA Donald Trump y podczas szczytu NATO w Ankarze mówił o możliwości uruchomienia produkcji Patriotów związanej z Ukrainą.
Polska zaproponowała udział w trójstronnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą przy produkcji związanej z systemami Patriot.
Według źródeł Reuters, przeznaczone dla Ukrainy pociski prawdopodobnie będą produkowane w Niemczech lub innym państwie europejskim. Umieszczenie zakładów poza Ukrainą ma zabezpieczyć produkcję przed rosyjskimi atakami, a po zakończeniu wojny mogłaby ona zostać przeniesiona na ukraińskie terytorium.
Kresy.pl/Ukrainska Pravda/dsns.gov.ua































