Śmigłowiec Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej po raz pierwszy naruszył strefę wojskową Tajwanu — podał w środę dziennik „Taipei Times”. W opinii eksperta z tajwańskiego Instytutu Badań Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa incydent może być elementem przygotowań Chin do potencjalnej inwazji na wyspę.
20 lipca chiński śmigłowiec wojskowy przekroczył linię mediany Cieśniny Tajwańskiej i przez dłuższy czas operował w tajwańskiej strefie ograniczonego ruchu lotniczego R9.
Maszyna leciała wzdłuż linii środkowej cieśniny, a następnie skierowała się na wschód i wleciała do obszaru zastrzeżonego dla tajwańskiego wojska. Śmigłowcowi towarzyszyły drony działające w północnej i południowo-wschodniej części tajwańskiej strefy identyfikacji obrony powietrznej.
Czytaj też: Tajwan czeka na broń z USA. Pakiet za 14 mld dolarów utknął po rozmowach Trumpa z Xi
Nowy schemat działań chińskiej armii
Był to pierwszy odnotowany przypadek, gdy śmigłowiec Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przekroczył linię mediany i wykonał dłuższy lot w strefie R9. Jak podał w środę dziennik „Taipei Times”, do incydentu doszło w węższej części cieśniny.
„To pierwszy raz, kiedy śmigłowiec Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przeleciał przez strefę zastrzeżoną na wschód od linii mediany, co oznacza wprowadzenie dwóch nowych wzorców taktycznych »szarej strefy« w jednym dniu” — ocenił Chieh Chung z tajwańskiego Instytutu Badań nad Obroną Narodową i Bezpieczeństwem.
W rejonie wykryto łącznie cztery chińskie statki powietrzne, pięć okrętów wojennych oraz sześć jednostek należących do państwowych służb ChRL.
Według eksperta przelot mógł stanowić element wspólnych ćwiczeń śmigłowców i dronów, przygotowujących chińskie siły do zwiadu, uderzeń i transportu wojsk w scenariuszu potencjalnej inwazji na wyspę.
Nie ustalono, czy zauważona maszyna była śmigłowcem pokładowym operującym z chińskiego okrętu, czy należała do wojskowego lotnictwa. Drugi wariant wskazywałby na prowadzenie przez chińską armię nieregularnych misji szkoleniowych w cieśninie i przygotowywanie pilotów do wykonywania zadań związanych z desantem.
Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza w ostatnich latach coraz częściej ćwiczy skoordynowane działania śmigłowców i bezzałogowców, które mogłyby zostać wykorzystane podczas próby przejęcia kontroli nad Tajwanem.
W czerwcu doszło do skoordynowanych patroli chińskiej straży przybrzeżnej na wodach na wschód od wyspy, co Minister obrony Tajwanu nazwał „aktem prowokacji”.
Presja poniżej progu wojny
Linia mediany jest nieoficjalną granicą przebiegającą przez środek Cieśniny Tajwańskiej. Przez dziesięciolecia pełniła funkcję bufora ograniczającego ryzyko przypadkowego starcia między siłami Chin i Tajwanu.
Strefa R9 leży na wschód od linii mediany, w pobliżu północnego wybrzeża wyspy, i została jednostronnie zastrzeżona przez władze w Tajpej na potrzeby wojskowe. Wlot bez pozwolenia narusza obowiązujące procedury bezpieczeństwa i dotychczasowe zasady utrzymywania stabilności w cieśninie.
Operacje prowadzone w tak zwanej szarej strefie polegają na stopniowym zwiększaniu presji, testowaniu reakcji obronnych przeciwnika oraz obciążaniu jego sił bez rozpoczynania otwartego konfliktu zbrojnego.
Kresy.pl/Taipei News




























