Sąd Najwyższy Korei Południowej we wtorek potwierdził wyrok dwóch lat więzienia dla generała dywizji w stanie spoczynku Noh Sang-wona za udział w puczu byłego prezydenta Yoon Suk-yeola.

64-letni oficer w czasie gdy były prezydent próbował wprowadzić w Korei Południowej stan wojenny był dowódcą wywiadu wojskowego. We wtorek usłyszał, że Sąd Najwyższy podtrzymuje wyrok dwóch lat więzienia. W czerwcu ubiegłego roku Noh został oskarżony o pozaprawne zbieranie informacji, w tym danych osobowych oficerów wywiadu, w celu utworzenia Drugiej Jednostki Śledczej w ramach Wspólnego Dowództwa Śledczego Dowództwa Stanu Wojennego. Ta tajn jednostka miała się zająć wyszukiwaniem informacji o ewentualnych oszustwach wyborczych z okresu poprzedzającego grudzień 2024 roku.

Sąd pierwszej instancji uznał go winnym wszystkich zarzucanych mu czynów 15 grudnia ubiegłego roku, skazując go na dwa lata więzienia i orzekając przepadek 24,9 miliona wonów. Sąd stwierdził: „Oskarżony wykorzystał swoje osobiste relacje z wojskowymi władzami personalnymi, w tym z Ministrem Obrony Narodowej, do interwencji w sprawach kadrowych młodszych oficerów, którzy znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji, i kierował przygotowaniami do stanu wojennego, jednocześnie angażując tych samych młodszych oficerów – którzy korzystali z jego pomocy w sprawach kadrowych – do odegrania kluczowej roli” – zacytował portal Soul Economic Daily.

Sąd pierwszej instancji po raz pierwszy uznał bezprawność stanu wojennego właśnie w ramach tej sprawy, stwierdzając: „Przestępstwo oskarżonego było siłą napędową niekonstytucyjnego i przekraczającego uprawnienia ogłoszenia stanu wojennego przez byłego prezydenta Yoon Suk-yeola”.

Obie strony odwołały się, ale sąd apelacyjny podtrzymał orzeczenie sądu pierwszej instancji. Noh ponownie odrzucił orzeczenie i wniósł apelację do Sądu Najwyższego.

Informująca o decyzji agencja informacyjna Yonhap podkreśla, że to pierwszy raz, gdy sprawa puczysty z grudnia 2024 roku została rozstrzygnięta przez południowokoreański Sąd Najwyższy.

W międzyczasie Noh został już skazany na 18 lat więzienia za udział w rebelii przez sąd pierwszej instancji w głównej sprawie dotyczące puczu.

Yoon Suk-yeol ogłosił 3 grudnia 2024 około godziny 23 czasu lokalnego stan wojenny. Oskarżył opozycję o sympatyzowanie z Koreą Północną i „paraliżowanie rządu poprzez działania antypaństwowe”. Chodziło mu prawdopodobnie o liczne wnioski o impeachment państwowych urzędników oraz problemy z procedowaniem projektu budżetu.

Szef sztabu armii, generał Park An-Su, który został mianowany zwierzchnikiem Dowództwa Stanu Wojennego, ogłosił dekret zakazujący działalności politycznej Zgromadzenia Narodowego, południowokoreańskiego parlamentu, rad lokalnych, partii i stowarzyszeń politycznych. Wszystkie media i publikacje zostały objęte kontrolą Dowództwa Stanu Wojennego. Zakazano manifestacji i protestów.

Przybycie do parlamentu oddziału wojskowego nie zapobiegło zebraniu się jego członków. Wszyscy obecni parlamentarzyści w liczbie 190 spośród 300-osobowego zgromadzenia zagłosowali za zniesieniem stanu wojennego, wśród nich przedstawiciele rządzącej Partii Władzy Ludowej. Po głosowaniu żołnierze opuścili izbę. Zgodnie z konstytucją Republiki Korei zobowiązało to jej prezydenta do odwołania swojej decyzji. Ten ugiął się przed wolą parlamentu.

W styczniu prezydent został aresztowany. 4 kwietnia 2025 roku Sąd Najwyższy przychylił się wniosku parlamentu i dokonał usunięcia Yoona ze stanowiska prezydenta. W styczniu Yoon usłyszał wyrok pięciu lat więzienia.

Yoon Suk Yeol nie jest pierwszym prezydentem Korei Południowej usuniętym z urzędu w ramach procedury impeachmentu. W 2017 r. usunięta została prezydent Park Geun Hie, jako podejrzaną o płatną protekcję i korupcję. W następnych roku została skazana na 32 lata więzienia. W 2021 r. została ułaskawiona przez prezydenta Mun Jae-ina.

en.yna.co.kr/en.sedaily.com/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności