Szef niemieckiej marynarki wojennej, wiceadmirał Kay-Achim Schönbach, podczas wizyty w Indiach poinformował, że nie wyobraża sobie, aby Rosja zamierzała okupować Ukrainę – podał w sobotę portal Hindustan Times.

Jak podał w sobotę portal Hindustan Times, szef niemieckiej marynarki wojennej, wiceadmirał Kay-Achim Schönbach, podczas wizyty w Indiach poinformował, że nie wyobraża sobie, aby Rosja zamierzała okupować Ukrainę.

W niezwykle dosadnych uwagach podczas sesji w  Instytutucie Badań i Analiz Obronnych (IDSA), Schönbach wspomniał, że Chiny „dają pieniądze dyktatorom, zabójcom, przestępcom” w celu uzyskania dostępu do ich międzynarodowych aktywów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Schönbach przekonywał, że Rosja nie ma planów okupowania Ukrainy. „Czy Rosja rzeczywiście myśli o posiadaniu małego, malutkiego skrawka ukraińskiej ziemi, aby połączyć swój naród? Nie, to bzdura. Jednak to, czego on [Putin] tak naprawdę potrzebuje, to szacunek… i mój Boże, okazywanie szacunku ma niską wartość, a nawet nie ma wartości” – powiedział. „Łatwo jest nawet obdarzyć go szacunkiem, o który naprawdę apeluje i bez wątpienia dodatkowo zasługuje” – dodał.

Schönbach określił Rosję jako „naród konieczny” i odniósł się do jej tła jako narodu chrześcijańskiego. „Nawet my – Indie, Niemcy – chcielibyśmy Rosji, ponieważ chcielibyśmy, aby Rosja była w kontrze do Chin” – powiedział. Dodał, że „ten wielki naród, nawet jeśli nie jest demokracją”, powinien być trzymany w aspekcie narodów europejskich.

Schönbach wygłosił również uwagi na temat ewentualnego rozszerzenia NATO, „Ukraina nie może spełnić wymogów (wstąpienia do NATO), ponieważ jest okupowana w regionie Donbasu przez armię rosyjską lub coś, co nazywają milicją. Gruzja jest gotowa do członkostwa, spełniają wymogi, ale czy jest to mądre mieć ich jako członka? Nie jest”.

Jak informowaliśmy amerykański dziennik „The Wall Street Journal” podał, że Niemcy blokują przekazanie przez Estonię wsparcia militarnego Ukrainie, nie zgadzając się na eksport broni pochodzącej z Niemiec. Rząd Niemiec, inaczej niż np. brytyjski czy polski, odmawia eksportu broni śmiercionośnej na Ukrainę.

Według estońskich i niemieckich urzędników, władze w Berlinie odmawiają zezwolenia krajowi trzeciemu, tj. Estonii, wysyłania na Ukrainę artylerii, gdyż pochodzi ona z Niemiec.

„WSJ” pisze, że zachodni eksperci ds. bezpieczeństwa oraz Ukrainą postrzegają tę sprawę jako test niemieckiej polityki transferu broni w czasie narastającego w Europie kryzysu. Wskazuje to zarazem na wyraźne trudności, jakie mają USA i ich europejscy sojusznicy ze sformułowaniem wspólnej odpowiedzi na działania Rosji.

Wcześniej pisaliśmy, że Amerykanie zgodzili się, by Litwa, Łotwa i Estonia wysłały Ukrainie swoją broń wyprodukowaną w USA. Tym samym, Estonia dostarczy Ukraińcom przeciwpancerne pociski kierowane systemu Javelin, zaś Łotwa i Litwa – rakiety przeciwlotnicze Stinger i inny sprzęt.

Ponadto, Estonia udziela Ukrainie i jej siłom zbrojnym znaczącego wsparcia w zakresie cyberbezpieczeństwa. W marcu Estończycy dostarczą Ukraińcom specjalny szpital polowy i przeszkolą Ukraińców w używaniu go.

Przypomnijmy, że w ciągu bieżącego tygodnia Wielka Brytania wysłała na Ukrainę 2 tys. egzemplarzy wyrzutni przeciwpancernych.  Z materiału ukraińskiej telewizji wynika, że są to systemy przeciwpancernych pocisków kierowanych krótkiego zasięgu NLAW (New Generation Light Anti Tank Weapon). NLAW został opracowany przez Grupę Saab we współpracy z brytyjską Thales Group. Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace nie wykluczył, że jego państwo wyśle Ukrainie jeszcze więcej broni.

Od jesieni Rosja zgromadziła u granic Ukrainy około 100 tys. swoich żołnierzy. 7 grudnia prezydenci Rosji i USA odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza. Dotyczyła ona w znacznej mierze Ukrainy. Joe Biden miał wyrazić w jej trakcie głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Wyraził również swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”. Obaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania w sprawie Ukrainy. Dzień po tej rozmowie Biden powiedział, że Stany Zjednoczone jednostronnie nie wystąpią zbrojnie na rzecz Ukrainy, by walczyć z Rosją.

Przeczytaj: Rosja grozi „najpoważniejszymi konsekwencjami” w razie niespełnienia jej oczekiwań

Kresy.pl/HindustanTimes

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz