Wjatrowycz kpi ze wspólnego oświadczenia ambasadorów Polski i Izraela

Zdaniem byłego szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, obecnie deputowanego, Wołodymyra Wjatrowycza, pod wspólnym oświadczeniem ambasadorów Polski i Izraela potępiającym kult działaczy OUN-UPA na Ukrainie brakuje podpisu ambasadora Rosji.

Wjatrowycz skomentował w czwartek w mediach społecznościowych oświadczenie ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie Bartosza Cichockiego oraz ambasadora Izraela na Ukrainie Joela Liona. Jak pisaliśmy, dyplomaci skrytykowali w nim celebrowanie przez ukraińskie władze różnego szczebla postaci historycznych i wydarzeń, „które należy raz na zawsze potępić”. Jako przykłady wymieniono niedawną uchwałę Rady Obwodu Lwowskiego o uczczeniu pamięci Andrija Melnyka – przywódcy tzw. melnykowskiego odłamu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz dwóch innych działaczy nacjonalistycznych – Iwana Łypy oraz jego syna Jurija Łypy oraz  zawieszenie 1 stycznia br. na budynku Państwowej Administracji Kijowa wielkiego baneru z wizerunkiem Stepana Bandery.

Odpowiadając na krytykę dyplomatów Polski i Izraela Wjatrowycz zakpił, że pod oświadczeniem brakuje podpisu ambasadora Rosji. „Mogliby i +na trzech+. Podpis rosyjskiego dyplomaty byłby tutaj bardzo organicznym” – napisał były szef UIPN w mediach społecznościowych.

Przypomnijmy, że w podobny sposób Wjatrowycz kpił z poprzedniego dokumentu nt. gloryfikacji OUN-UPA na Ukranie podpisanego wspólnie przez ambasadorów Cichockiego i Liona. W czerwcu 2019 roku dyplomaci napisali list z protestem przeciwko wzniesieniu w d. Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankiwsku) pomnika głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza. „List jest po angielsku, ale jego istota jest rosyjska. Treść – to powtórzenie tez rosyjskiej propagandy przeciw UPA”- napisał wówczas Wjatrowycz, który często zarzuty wobec OUN-UPA odrzuca korzystając z argumentu mówiącego o „rosyjskiej propagandzie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował prowadzenie na Ukrainie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich specjalistów. W czasie prezydentury Petra Poroszenki Wjatrowycz realizował politykę historyczną, w wyniku której spuścizna skrajnie nacjonalistycznych i ludobójczych organizacji OUN i UPA została usankcjonowana przez ukraińskie państwo. Weterani OUN-UPA, włącznie z tymi, którzy byli skazani za przestępstwa przeciwko ludzkości, otrzymali uprawnienia kombatanckie a elementy symboliki tych organizacji weszły do oficjalnego użycia. Banderowskie zawołanie stało się oficjalnym pozdrowieniem ukraińskiej armii, a hymn OUN – oficjalnym marszem ukraińskich sił zbrojnych i policji. Obecnie Wjatrowycz jest deputowanym ukraińskiego parlamentu z ramienia partii Petra Poroszenki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz