Demontaż pomnika UPA w Hruszowicach krok po kroku – fotoreportaż

Prezentujemy zdjęcia wykonane podczas rozbiórki nielegalnego pomnika Ukraińskiej Powstańczej Armii w Hruszowicach.

Jak już informowaliśmy, dzisiaj po godzinie 17. nielegalny pomnik UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu został rozebrany przez społeczników, w tym członków Ruchu Narodowego i rodziny ofiar OUN-UPA. Akcja była całkowicie legalna.

Obecny przy rozbiórce dziennikarz lokalnych mediów Jacek Borzęcki udzielił naszemu portalowi dokładniejszych informacji na temat przebiegu akcji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przy demontażu pomnika byli obecni m.in. wójt gminy Stubno i szef Ruchu Narodowego na Podkarpaciu. Na krótko pojawiła się także policja, która była uprzedzona o zdarzeniu. Rozbiórkę zabezpieczała Straż Marszu Niepodległości. Chodziło m.in. o to, by osoby postronne nie doznały uszczerbku w chwili upadku pomnika. Znaczną część wolontariuszy rozbierających pomnik stanowili działacze podkarpackiego okręgu Młodzieży Wszechpolskiej.

Na początku demontażu społecznicy odcięli od pomnika godło Ukrainy – tryzub, po to aby nie doszło do profanacji godła państwowego. Uczestnicy akcji zapowiedzieli oddanie go Ukraińcom. Pomnik został obalony siłą ludzką za pomocą lin. Według pana Jacka Borzęckiego do przewrócenia go nie była potrzebna duża siła, co może oznaczać, że pomnik groził zawaleniem.

Gruzy pomnika zostały załadowane na ciężarówkę dostarczoną przez wójta gminy. Całość akcji trwała do godziny czasu. W jej trakcie nie doszło do żadnych incydentów.

Poniżej prezentujemy zdjęcia uzyskane dzięki uprzejmości Jacka Borzęckiego.

Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz