Władze Winnicy wycofały prośbę o przekazanie autobusów przez partnerskie Kielce. Prezydent Kielc Agata Wojda poinformowała, że decyzję w tej sprawie podjął mer Winnicy Serhij Morhunow.
Winnica wycofała prośbę o pomoc w postaci autobusów, które miały zostać przekazane przez partnerskie Kielce – poinformowała we wtorek prezydent Kielc Agata Wojda. Decyzja zapadła po sporze wokół planowanej darowizny i dyskusji dotyczącej relacji polsko-ukraińskich.
Prezydent Kielc poinformowała, że mer Winnicy Serhij Morhunow zdecydował się wycofać wniosek o przekazanie autobusów.
„Nie zrobił tego dlatego, że potrzeby jego miasta nagle zniknęły. Wojna tam nadal jest codziennością, a mieszkańcy Winnicy wciąż mierzą się z jej konsekwencjami. Zrobił to dlatego, że nie chciał, aby kwestia pomocy miastu, które żyje w czasie wojny, stała się narzędziem sporu politycznego i przyczyną kolejnego podziału. To gest, który zasługuje na szacunek” – powiedziała Wojda.
Prezydent Kielc dodała, że mimo tej sytuacji mer Winnicy ponownie podziękował mieszkańcom Kielc za lata wsparcia, pomocy i solidarności okazywanej Ukrainie oraz jej mieszkańcom.
Przekazaniu autobusów sprzeciwiali się między innymi radni miejscy Maciej Jakubczyk oraz Marcin Stępniewski z Prawa i Sprawiedliwości.
Jakubczyk kwestionował okoliczności planowanego przekazania pojazdów. Ocenił, że cała sprawa jest „szyta grubymi nićmi”, a moment na taki transfer „nie jest odpowiedni”. Według niego przekazanie autobusów mogłoby dodatkowo pogorszyć napięte relacje polsko-ukraińskie.
„To właśnie w Winnicy jedną z ulic przemianowano na ulicę Stepana Bandery. I to właśnie tą ulicą miał jeździć jeden z 15 autobusów z Kielc, które planowano bezpłatnie przekazać miastu” – powiedział Jakubczyk.
Rzecznik kieleckiego Prawa i Sprawiedliwości Marcin Stępniewski ocenił natomiast, że decyzja o przekazaniu autobusów byłaby „niezrozumiała” w obecnej sytuacji politycznej.
„Za każdym razem nasza wyciągnięta ręka z pomocą dla sąsiada jest bita kijem w postaci honorowania zbrodniarzy wojennych” – stwierdził Stępniewski.
Radny podkreślił, że jeśli autobusy nie mogą jeździć po ulicach Kielc, powinny zostać sprzedane, a uzyskane środki przeznaczone na potrzeby mieszkańców miasta.
Kresy.pl/Facebook/Europejska Prawda






























