Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz odniósł się do wspólnego listu ambasadorów Polski i Izraela w Kijowie w sprawie pomnika głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza w d. Stanisławowie. Jego zdaniem stawiając zarzuty Szuchewyczowi dyplomaci powtórzyli tezy rosyjskiej propagandy.

Jak pisaliśmy wcześniej, ambasadorowie Polski i Izraela w Kijowie napisali wspólny list do mera d. Stanisławowa (obecnie Iwano-Frankiwska), w którym wyrazili protest przeciwko wzniesieniu w tym mieście pomnika głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza. Merowi przypomniano, że Szuchewycz jest odpowiedzialny za tragiczną śmierć dziesiątków tysięcy Polaków i Żydów. Zarzuty te szybko skomentował Wjatrowycz.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Jak stwierdził w mediach społecznościowych szef ukraińskiego IPN, Polska i Izrael toczą ostre spory o przeszłość, jednak na Ukrainie ambasadorowie obu krajów znaleźli „wspólny język”. Wjatrowycz doprecyzował, że chodzi o „język rosyjski”.

List jest po angielsku, ale jego istota jest rosyjska. Treść – to powtórzenie tez rosyjskiej propagandy przeciw UPA – napisał Wjatrowycz, który często zarzuty wobec OUN-UPA odrzuca korzystając z argumentu mówiącego o „rosyjskiej propagandzie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował prowadzenie na Ukrainie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich specjalistów. W czasie prezydentury Petra Poroszenki Wjatrowycz realizował politykę historyczną, w wyniku której spuścizna skrajnie nacjonalistycznych i ludobójczych organizacji OUN i UPA została usankcjonowana przez ukraińskie państwo. Weterani OUN-UPA, włącznie z tymi, którzy byli skazani za przestępstwa przeciwko ludzkości, otrzymali uprawnienia kombatanckie a elementy symboliki tych organizacji weszły do oficjalnego użycia. Banderowskie zawołanie stało się oficjalnym pozdrowieniem ukraińskiej armii, a hymn OUN – oficjalnym marszem ukraińskich sił zbrojnych i policji.

CZYTAJ TAKŻE: Wjatrowycz zasugerował, że odejdzie z ukraińskiego IPN i zajmie się polityką

Kresy.pl / Twitter / Facebook

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz