Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz odniósł się do wspólnego listu ambasadorów Polski i Izraela w Kijowie w sprawie pomnika głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza w d. Stanisławowie. Jego zdaniem stawiając zarzuty Szuchewyczowi dyplomaci powtórzyli tezy rosyjskiej propagandy.

Jak pisaliśmy wcześniej, ambasadorowie Polski i Izraela w Kijowie napisali wspólny list do mera d. Stanisławowa (obecnie Iwano-Frankiwska), w którym wyrazili protest przeciwko wzniesieniu w tym mieście pomnika głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza. Merowi przypomniano, że Szuchewycz jest odpowiedzialny za tragiczną śmierć dziesiątków tysięcy Polaków i Żydów. Zarzuty te szybko skomentował Wjatrowycz.

Jak stwierdził w mediach społecznościowych szef ukraińskiego IPN, Polska i Izrael toczą ostre spory o przeszłość, jednak na Ukrainie ambasadorowie obu krajów znaleźli „wspólny język”. Wjatrowycz doprecyzował, że chodzi o „język rosyjski”.

List jest po angielsku, ale jego istota jest rosyjska. Treść – to powtórzenie tez rosyjskiej propagandy przeciw UPA – napisał Wjatrowycz, który często zarzuty wobec OUN-UPA odrzuca korzystając z argumentu mówiącego o „rosyjskiej propagandzie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował prowadzenie na Ukrainie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich specjalistów. W czasie prezydentury Petra Poroszenki Wjatrowycz realizował politykę historyczną, w wyniku której spuścizna skrajnie nacjonalistycznych i ludobójczych organizacji OUN i UPA została usankcjonowana przez ukraińskie państwo. Weterani OUN-UPA, włącznie z tymi, którzy byli skazani za przestępstwa przeciwko ludzkości, otrzymali uprawnienia kombatanckie a elementy symboliki tych organizacji weszły do oficjalnego użycia. Banderowskie zawołanie stało się oficjalnym pozdrowieniem ukraińskiej armii, a hymn OUN – oficjalnym marszem ukraińskich sił zbrojnych i policji.

CZYTAJ TAKŻE: Wjatrowycz zasugerował, że odejdzie z ukraińskiego IPN i zajmie się polityką

Kresy.pl / Twitter / Facebook




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz