Ukraina zabiega o zgodę na poszukiwania i ekshumacje ukraińskich pochówków w Łaskowie, Sahryniu i Przemyślu. Instytut Pamięci Narodowej udzielił wsparcia proceduralnego w sprawie Łaskowa, natomiast wnioski dotyczące dwóch pozostałych miejscowości wymagają uzupełnienia.
W środę ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zapowiedział, że strona ukraińska chce rozpocząć w sierpniu poszukiwania pochówków ukraińskiej ludności cywilnej w Łaskowie. Planowane prace dotyczą ofiar wydarzeń z 1944 roku w Sahryniu.
Ukraina czeka na zgodę konserwatora
Dyplomata złożył pod pomnikiem bitwy pod Grunwaldem kwiaty, a następnie przypomniał, że w poprzednim roku strona ukraińska skierowała do Instytutu Pamięci Narodowej trzy wnioski dotyczące prac w Polsce.
„W tym roku chcemy przeprowadzić prace w Łaskowie i oczekujemy zezwoleń od konserwatora zabytków. Mam nadzieję, że już w tym miesiącu takie zgody otrzymamy i na sierpień grupa z Ukrainy przyjedzie i będzie prowadzić prace poszukiwawcze” — powiedział podczas uroczystości ambasador Ukrainy w Polsce.
Ambasador zaznaczył, że strona ukraińska dysponuje środkami oraz zespołem potrzebnym do przeprowadzenia prac. Poszukiwania miałyby rozpocząć się w Łaskowie, a następnie objąć kolejne miejsca związane ze śmiercią ukraińskiej ludności cywilnej.
„Mamy nadzieję, że w sierpniu w Polsce ruszą prace poszukiwawcze pochówków ukraińskiej ludności cywilnej. W zeszłym roku złożyliśmy do IPN w tej sprawie trzy wnioski, jeden otrzymał już wsparcie, musimy tylko pozyskać zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Liczymy, że w sierpniu uda się rozpocząć pierwsze prace w miejscowości Łasków” — dodał ambasador.
Trzy wnioski strony ukraińskiej
Wnioski dotyczą Sahrynia, Łaskowa i Przemyśla. Strona ukraińska wiąże planowane poszukiwania z wydarzeniami z wiosny 1944 roku, gdy oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich przeprowadziły akcję w Sahryniu i sąsiednich miejscowościach.
Instytut Pamięci Narodowej potwierdził otrzymanie dokumentów dotyczących trzech miejscowości.
„W ubiegłym roku strona ukraińska przesłała pisma dotyczące trzech miejscowości w związku z planowanymi poszukiwaniami w Sahryniu, Łaskowie i Przemyślu. Jako Instytut udzieliliśmy wsparcia proceduralnego w sprawie Łaskowa, natomiast w odniesieniu do pozostałych dwóch miejscowości zwróciliśmy się o uzupełnienie wniosków. Do tej pory nie wpłynęły żadne nowe dokumenty ani uzupełnienia w tej sprawie” — przekazał Instytut Pamięci Narodowej w oświadczeniu.
Rozpoczęcie prac w Łaskowie zależy obecnie od uzyskania zezwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dokumentacja dotycząca Sahrynia i Przemyśla nadal pozostaje niekompletna.
Podczas ataku na Sahryń we wsi przebywało od 60 do 80 uzbrojonych Ukraińców: członkowie Ukraińskiej Samoobrony Narodowej, policji pomocniczej, Selbstschutzu oraz prawdopodobnie ukraińscy żołnierze SS. Wśród ofiar znaleźli się również cywilny Ukraińcy.
W Jureczkowej nie odnaleziono mogiły
Bodnar przypomniał również o pracach przeprowadzonych w poprzednim roku na wniosek strony ukraińskiej w Jureczkowej w województwie podkarpackim.
„Za co jesteśmy bardzo wdzięczni i to jest taki wskaźnik i sygnał dla naszej strony, że nie ma ograniczeń w Polsce na przeprowadzenie tych prac. Mamy nadzieję, że w tym roku przynajmniej w jednym miejscu będziemy mieli taką okazję” — powiedział dyplomata.
Podczas poszukiwań w Jureczkowej nie odnaleziono mogiły ani śladów mogących świadczyć o obecności pochówku.
w Jureczkowej pochowano 17 żołnierzy UPA poległych w walce z Armią Ludową. Zbiorowy pochówek w Jureczkowej został odkryty w 2021 roku przez pracowników lwowskiego przedsiębiorstwa „Dola”
Bodnar o polskich wnioskach
Ambasador zapewnił, że ewentualne przeszkody przy rozpatrywaniu ukraińskich wniosków w Polsce nie wpłyną na wydawanie pozwoleń dotyczących polskich poszukiwań i ekshumacji na Ukrainie.
„To jest uzależnione od wniosków polskich” — oświadczył Bodnar.
Według niego polski IPN złożył 26 wniosków, lecz część z nich wymaga uzupełnienia. Strona ukraińska współpracuje z polskimi instytucjami przy dopełnianiu formalności, a rozpatrywanie dokumentacji wymaga czasu.
„I to, jak mi się wydaje, jest w pewnym sensie odpowiedź na te sygnały czy zarzuty wobec Ukrainy, potwierdzająca w praktyce, co robimy, w jaki sposób załatwiamy sprawy” — dodał ambasador, odnosząc się do komunikatu Ambasady Ukrainy w Polsce dotyczącego wydawania pozwoleń.
Polskie poszukiwania na Ukrainie
W poniedziałek Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął kolejne prace poszukiwawcze na Ukrainie po otrzymaniu zezwoleń od tamtejszych władz. Ich celem jest odnalezienie ofiar ukraińskiego ludobójstwa dokonanego w sierpniu 1944 roku.
W działaniach uczestniczą specjaliści IPN, dr Łukasz Szleszkowski z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, przedsiębiorstwo „Wołyńskie Starożytności” oraz przedstawiciele ukraińskiego Ministerstwa Kultury. Prace stanowią kontynuację poszukiwań przeprowadzonych w kwietniu, podczas których zlokalizowano nieznane wcześniej miejsca pochówku.
10 lipca po raz pierwszy ustalono tożsamość osób zamordowanych przez UPA podczas rzezi wołyńskiej. Zidentyfikowano ośmiu Polaków – dorosłych i dzieci – zabitych w lutym 1945 roku w Puźnikach.
Pod koniec czerwca w Puźnikach zakończył się kolejny etap prac poszukiwawczych, jednak w ich trakcie nie udało się znaleźć drugiej mogiły. Kolejne ekshumacje prawdopodobnie rozpoczną się w sierpniu. Celem prac będzie odnalezienie szczątków około 40 pozostałych osób zamordowanych w 1945 roku.
W poprzednim etapie, prowadzonym od 23 kwietnia do 10 maja 2025 roku, odnaleziono szczątki 43 osób. Zostały one pochowane we wrześniu 2025 roku.
Prace w Puźnikach mają znaczenie nie tylko lokalne. Były pierwszymi ekshumacjami polskich ofiar UPA po zniesieniu przez Ukrainę zakazu obowiązującego od 2017 roku. Zakaz prowadzenia poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar na terytorium Ukrainy obowiązywał od 2017 roku, gdy ukraiński IPN wstrzymał takie prace po demontażu pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu.
W ostatnich miesiącach strona ukraińska wydała również zgody na ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej oraz w dawnym Hołosku Wielkim, które obecnie znajduje się w granicach Lwowa. Zakończono też etap poszukiwań w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim, gdzie wskazano miejsca mogące kryć szczątki około 100 Polaków.
Kresy.pl






























