W Puźnikach odbył się pochówek ofiar rzezi wołyńskiej

Na zachodniej Ukrainie odbył się pochówek polskich ofiar zamordowanych w czasie rzezi wołyńskiej w Puźnikach. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób. Uroczystość z udziałem przedstawicieli władz Polski i IPN była pierwszą tego typu po zniesieniu zakazu ekshumacji polskich ofiar na Ukrainie w listopadzie 2024 r.

W sobotę na zachodniej Ukrainie odbyły się uroczystości pogrzebowe polskich ofiar ukraińskich szowinistów zamordowanych w 1945 r. w Puźnikach, dawnej wsi w obwodzie tarnopolskim. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci.

W skład polskiej delegacji uczestniczącej w uroczystości pogrzebowej w Puźniakach weszli m.in. Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu RP; Paweł Kowal, przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą; Marcin Przydacz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, szef Biura Polityki Międzynarodowej; Karol Polejowski, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej; Michał Dworczyk, deputowany do Parlamentu Europejskiego; Piotr Gliński, poseł na Sejm RP; Piotr Łukasiewicz, chargé d’affaires RP na Ukrainie; Anna Nowakowska, Konsul Generalna RP w Łucku.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podkreśliła znaczenie wydarzenia. „Dzisiejszy pochówek to przywrócenie godności tym, którym ją odebrano w najbardziej nieludzki sposób” – powiedziała podczas uroczystości. „Wierzę, że dzięki badaniom genetycznym uda się przywrócić ofiarom tożsamość, a ich bliscy, często przez lata pozbawieni miejsca pamięci, będą mogli zapalić znicz” – dodała. Minister wyraziła przekonanie, że wspólnym wysiłkiem polskich i ukraińskich ekspertów uda się odnaleźć pozostałe ofiary i zapewnić im należny szacunek, imię i miejsce spoczynku.

W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. sotnie UPA pod dowództwem Petra Chamczuka, stojącego na czele oddziału Szare Wilki (Siri Wowky), dokonały w Puźnikach masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł liczba ofiar wyniosła od 50 do 120 osób. Wieś została całkowicie zniszczona, a jej miejsce dziś zajmuje las. Chamczuk i jego podkomendni nigdy nie ponieśli kary.

„Zbrodnia wołyńska kojarzy się zazwyczaj z latem 1943 roku. W rzeczywistości jednak ta operacja była rozciągnięta aż do pierwszych miesięcy 1945 roku na Wołyniu oraz w dawnych województwach południowo-wschodnich” – powiedział wiceprezes fundacji Wolność i Demokracja Maciej Dancewicz. „Puźniki już nie istnieją, nie ma ich na mapie, zostały wymazane z pamięci. To, co chcemy zrobić, jest przywróceniem pamięci o ludziach, którzy tam żyli” – dodał.

Ekshumacje w Puźnikach trwały od 23 kwietnia do 10 maja r. i były pierwszymi tego rodzaju pracami od czasu zniesienia w listopadzie 2024 r. przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów. Prowadzono je w ramach współpracy fundacji Wolność i Demokracja, Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, ukraińskiej fundacji Wołyńskie Starożytności oraz Instytutu Pamięci Narodowej. Prace sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Alina Charłamowa z fundacji Wołyńskie Starożytności poinformowała, że poszukiwania będą kontynuowane, ponieważ w Puźnikach powinna znajdować się jeszcze jedna mogiła. Prof. Ossowski dodał, że badania sondażowe mogą rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Wcześniej, od maja do sierpnia 2023 r., fundacja Wolność i Demokracja prowadziła poszukiwania, w wyniku których odnaleziono mogiłę ze szczątkami ofiar zbrodni z lutego 1945 r. W styczniu br. strona ukraińska udzieliła zgody na ekshumację.

Minister kultury Hanna Wróblewska 21 maja r. podczas konferencji prasowej oceniła, że prace w Puźnikach miały „niezwykły ciężar historyczny”. „Dla nas wszystkich jest to społeczny, polityczny, dyplomatyczny, ale też psychologiczny przełom, który jest efektem wieloletnich rozmów” – powiedziała. Zaznaczyła, że prace te będą kluczowe dla kolejnych zgód na ekshumacje na Ukrainie i wskazała na wypracowane „standardy i dobre praktyki”.

27 sierpnia we Lwowie zakończono ekshumacje w dzielnicy Zboiska, gdzie odnaleziono szczątki ok. 40–50 polskich żołnierzy poległych w 1939 r. w walce z Wermachtem oraz liczne artefakty wojskowe. Ministerstwo Kultury Ukrainy zapowiedziało badania DNA i pochówek szczątków na cmentarzu w Mościskach.

Resort kultury na Ukrainie poinformował także, że Polska wystąpiła z wnioskami o prace poszukiwawczo-ekshumacyjne w 13 miejscach na Ukrainie, a strona ukraińska planuje przeprowadzić analogiczne działania w czterech lokalizacjach w Polsce, poszukując szczątków członków UPA. Wiceminister kultury Ukrainy Andrij Najos poinformował, że od września 2025 roku planowane jest rozpoczęcie prac.

Rzecznik IPN, dr Rafał Leśkiewicz, poinformował 10 czerwca Polską Agencję Prasową, że strona ukraińska zwróciła się do Instytutu z wnioskiem o możliwość przeprowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych w Jureczkowej. Wówczas nie podano, kogo miałyby dotyczyć te działania. Dopiero Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej ujawnił portalowi ZAXID.NET, czyje groby zostaną objęte ekshumacją. Według ukraińskiej instytucji, strona polska wyraziła zgodę na prowadzenie badań poszukiwawczych i ekshumacyjnych w celu odnalezienia grobów ofiar komunistycznych z 1947 r. „To miejsce stało się pierwszym z listy miejsc pamięci narodu ukraińskiego na terenie Polski, dla którego uzyskano zgodę państwa polskiego na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych” – podkreślił UINP. Jak ustalił ZAXID.NET, w Jureczkowej pochowano 17 żołnierzy UPA poległych w walce z Armią Ludową.

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: , ,
forma płatności