Były dowódca 155. Brygady Zmechanizowanej Stanisław Łuczanow nie przyznał się do zarzutów w sprawie porwania i zabójstwa dwóch cywilów w obwodzie kijowskim. Wojskowy twierdzi, że w czasie przestępstwa przebywał na urlopie i nie mógł wydać rozkazu uprowadzenia braci Mosejczuków.

Sąd Rejonowy obwodu kijowskiego zdecydował o aresztowaniu byłego dowódcy ukraińskiej 155. Brygady Zmechanizowanej Stanisława Łuczanowa na 60 dni. Wojskowy jest podejrzany o udział w porwaniu i zabójstwie dwóch cywilów w obwodzie kijowskim – podał z sali sądowej korespondent hromadske.

Na początku posiedzenia Łuczanow nie przyznał się do winy. Pytany, czy wydał rozkaz uprowadzenia braci Mosejczuków, zaprzeczył. Twierdził, że w czasie przestępstwa przebywał na urlopie i nie mógł wydawać takich poleceń.

Prokurator Serhij Mirzojan przedstawił zarzuty, według których Łuczanow miał zwerbować ośmiu podwładnych do porwania. Wśród nich wymieniono Rusłana Dmytruka, Andrija Zajeca, Ołeksandra Percułę, Wiaczesława Artamonowa, Bohdana Szurkę, Maksyma Mykytenkę, Romana Kozaka i Serhija Kołomijca.

Według śledczych wojskowi przyjechali do domu braci we wsi Kalyniwka, wtargnęli na posesję, użyli wobec nich siły, związali ich, zasłonili im oczy i wepchnęli do samochodów. Następnie mieli przewieźć braci do jednostki wojskowej A5001 w rejonie Połtawy i bezprawnie przetrzymywać ich do 1 lipca.

Śledztwo zakłada, że Łuczanow później zdecydował o zabiciu braci, aby ukryć ich uprowadzenie. Do wykonania tego planu miał zaangażować dowódcę batalionu Ołeksija Dołholenkę.

Według prokuratury Dołholenko wywiózł uprowadzonych na poligon w pobliżu Połtawy, zastrzelił ich, a następnie zakopał ciała.

Obrońca Łuczanowa Denys Łysow przekonywał, że podczas przesłuchań siedmiu podejrzanych nie wymieniło nazwiska jego klienta, a ósmy, Szurko, odmówił składania zeznań. Według adwokata grupą kierował Szurko, starszy sierżant brygady, a nie Łuczanow.

Łysow wskazał też, że w aktach pojawia się Wiaczesław Artamonow, który według zeznań kilku osób miał przedstawiać się jako dowódca 155. Brygady. Obrońca zwrócił również uwagę na sprzeczność między zarzutem wydania rozkazu a twierdzeniem o wcześniejszej zmowie.

„Kwestia świadomie nielegalnego rozkazu trochę nie koreluje z kwestią wcześniejszej zmowy, czego nie rozumiem. Czy mieli wcześniejszą zmowę, czy wykonywali rozkaz?” – powiedział Łysow.

Łuczanow został zatrzymany 13 lipca w Kijowie. Jest dziesiątym podejrzanym w sprawie porwania i zabójstwa braci Mosejczuków. Wobec dziewięciu pozostałych oskarżonych sąd również zastosował areszt na 60 dni.

Kresy.pl/Hromadske

Tagi: , , ,
forma płatności