Dane na temat zasobów ropy naftowej i benzyny znajdujących się dyspozycji podmiotów uczestniczących w ich komercyjnym obrocie i dystrybucji wskazują na ich zdecydowany spadek w ciągu zeszłego tygodnia.
Zapasy komercyjnej ropy naftowej w USA spadły w zeszłym tygodniu o 1,693 mln baryłek do 409,7 mln baryłek, zgodnie z cotygodniowym raportem Departamentu Energii USA. Zapasy benzyny spadły o 1,533 mln baryłek w tygodniu kończącym się 10 lipca, podczas gdy zapasy destylatów wzrosły o 4,556 mln baryłek.
Analitycy prognozowali średnio spadek zapasów ropy naftowej o 2,6 mln baryłek, spadek zapasów benzyny o 800 tys. baryłek i wzrost zapasów destylatów o 100 tys. baryłek, według Trading Economics. Zapasy w terminalu Cushing, w którym przechowywana jest ropa naftowa notowana na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX), wzrosły o 430 tys. baryłek.
Dane te odnoszą się do zasobów ropy i paliwa w dyspozycji podmiotów prywatnych. Nie dotyczą państwowej rezerwy strategicznej ropy naftowej Stanów Zjednoczonych. Jednak jak informowaliśmy jeszcze w czerwcu i te ulegają wyczerpywaniu.
Według najnowszego raportu Międzynarodowego Funduszu Walutowego rezerwy ropy naftowej znacząco spadły na całym świecie do poziomu, w którym nie będzie możliwe dalsze rekompensowanie niedoborów surowca na rynku spowodowanych blokadą Cieśniny Ormuz. Przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny przeciwko Iranowi przez cieśninę przepływało około 20 proc. światowego handlu ropą naftową.
7 lipca USA dokonały wznowienia wojny przeciwko Iranowi, mimo wcześniejszego podpisania memorandum rozejmowego. Irańczycy dokonali zablokowania Cieśniny Ormuz i grożą zamknięciem innej cieśniny kluczowej dla światowego handlu – Bab al-Mandab.
Doszło już do ponownego skoku cen ropy naftowej.
interfax.ru/kresy.pl
































