Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski odwołał w piątek Krzysztofa Jażdżewskiego ze stanowiska zastępcy głównego lekarza weterynarii ds. zdrowia zwierząt oraz ds. Unii Europejskiej i współpracy z zagranicą. Powodem odwołania jest okłamywanie ministerstwa w kwestii sprowadzania żywca ze skażonych afrykańskim pomorem świń terenów na Litwie.

Jak informowaliśmy wcześniej, minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podjął wczoraj decyzję o wstrzymaniu importu świń i wieprzowiny z obszarów objętych ograniczeniami, z tzw. stref czerwonych ASF, czyli m.in. z Litwy. Przyznał tym samym rację protestującym rolnikom z AGROunii, których argumenty wcześniej zbywał.

– Czekamy zatem na zapowiedziane wczoraj na A2 dymisje Głównego Lekarza Weterynarii – skomentował w czwartek na Twitterze decyzję Ardanowskiego, Michał Kołodziejczak, lider ruchu społeczno-politycznego rolników AGROunia. Dzisiaj doczekał się jej realizacji.

Główny Inspektorat Weterynarii poinformował dzisiaj (14 grudnia) za pośrednictwem swojej strony internetowej, że zastępca głównego lekarza weterynarii Krzysztof Jażdżewski stracił swoje stanowisko.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dr Krzysztof Jażdżewski pełnił funkcję głównego lekarza weterynarii w latach 2004-2006. Od tego momentu aż do 14 grudnia 2018 roku był on zastępca GLW.

Michał Kołodziejczak, szef AGROunii skomentował dziś w rozmowie z portalem Kresy.pl wczorajszą decyzję ministerstwa na temat zablokowania importu świń z Litwy – To dobrze, że minister Ardanowski cofnął zezwolenie na przywożenie świń z czerwonych stref ASF. Innej decyzji nie mógł podjąć. Na razie czekamy na dalsze kroki i działania ze strony ministra rolnictwa – komentuje w rozmowie z portalem Kresy.pl lider ruchu AGROunia Michał Kołodziejczak. – Sytuacja jest niesamowita, bo widać, że pracownicy weterynarii okłamują ministra, nie przekazując mu wszystkich informacji w odpowiedzi na bezpośrednie pytania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Główny lekarz weterynarii skłamał mówiąc, że do Polski nie przywozi się świń z czerwonej strefy ASF. Zostało to przekazane telefonicznie, co jest dziwną sytuacją – podkreśla Kołodziejczak. – Dokumenty wskazywały, że mamy rację.

Zdaniem lidera AGROunii pokazuje to, że ostatni strajk i zablokowanie autostrady A2 w kierunku Warszawy było słuszne. – Gdyby to odbywało się w ministerstwie, to minister, nie będąc pod wielką presją społeczną i medialną, nigdy by tego nie sprawdził. Wówczas moglibyśmy sobie rozmawiać, tak jak wszyscy mówią, że minister chce rozmawiać.

W środę rolnicy z AGROunii zablokowali autostradę A2 w Pruszkowie, w kierunku Warszawy. Domagali się m.in. skutecznej walki z ASF w Polsce, wypłaty odszkodowań za świnie wybite urzędowo w ramach walki z wirusem, czy odpowiedniego znakowania produktów rolno-spożywczych z zagranicy.

PRZECZYTAJ: Supermarkety sprzedają zagraniczne ziemniaki jako polskie. Rząd blokuje zmianę przepisów

Do protestujących rolników przyjechał minister Ardanowski, któremu na miejscu przedstawiono m.in. sprawę sprowadzania do Polski świń i wieprzowiny z czerwonej strefy ASF na Litwie. Kołodziejczak pytał go, czy zna decyzję Głównego Lekarza Weterynarii, zezwalającą na przywożenie z Litwy, „czerwonej strefy ASF”, świń do polskich zakładów. Ardanowski publicznie zarzucił wówczas Kołodziejczakowi, że nie wie o czym mówi i że wprowadza ludzi w błąd. Zapewniał, że zwierzęta sprowadzane są wyłącznie ze stref wolnych od afrykańskiego pomoru świń. – Pan kłamie – komentował lider AGROunii. Teraz, jak się okazuje, szef resortu rolnictwa musiał przyznać rację protestującym rolnikom.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: W ciągu trzech lat rząd PiS doprowadził do likwidacji 1/4 polskich gospodarstw chlewnych

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jeszcze w dniu protestu, po południu, Kołodziejczak ogłosił na Twitterze, że Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii według zapowiedzi ministra zostanie zdymisjonowany. „Minister Ardanowski ugiął się pod naciskiem rolników. Zadzwonił z asfaltu do weterynarii i okazało się, że był okłamywany odnośnie do wjazdu do Polski z Litwy mięsa zagrożonego ASF”. Wczoraj lider AGROunii przypomniał ministrowi o jego obietnicy:

„Czekamy na dymisje Głównego Lekarza Weterynarii (i jego zastępcy). Ardanowski zapowiedział je wczoraj na autostradzie A2”.

Kresy.pl / AgroPolska.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Znów rolnicy przez ministra rolnictwa robieni są w balona.Gł.lekarz weterynarii w rozmowie tel. skłamał,ale wywala się ze stanowiska zastępcę gł. lekarza weterynarii,gł lekarz dalej może kłamać! Dlaczego w tym urzędniczym rolniczym bajzlu Główny Inspektorat Weterynarii jest czysty i za nic nie odpowiada? Czy kolesie min Ardanowskiego mają być nietykalni?