
„Rzeczpospolita”: Patrioty na finiszu - umowa już w marcu?
3 Komentarze
/
Najprawdopodobniej w marcu podpisana zostanie umowa na dostawy…

„Czyż Piłsudski to nie k**wa?”. W Winnicy neobanderowcy „poprawili” tablicę ku czci Piłsudskiego [+VIDEO/+FOTO]
Neobanderowcy z Czarnego Komitetu postanowili „poprawić”…

Kukiz: przypisywanie nam odpowiedzialności za Holokaust jest "etycznym Holokaustem"
Lider ruchu Kukiz'15 w ostrych słowach odniósł się do działań…

SZCZODRY WIECZÓR czyli gawęda kolędowo-adwentowa nr 10
"Hojże ino" jest kolędą - zaryzykuję to słowo, dość już oklepane - "magiczną". Tymczasem niedawno odkryłem, że kolęda ta w dotychczasowych wykonaniach i odsłuchaniach jest niepełną.

KUCHARECZKA czyli gawęda kolędowo-adwentowa nr 9
Wszyscy już warzą, skwarzą i pieką. To temat na cały ten tydzień, a zwłaszcza na dziś i na jutro.

Dziennikarze - główni wrogowie Łukaszenki zaraz po opozycji?
Dla dziennikarzy wypełnianie swoich obowiązków w czasie różnych wydarzeń na Białorusi wiąże się z narażeniem swojego życia, a w najlepszym przypadku - tylko sprzętu. Protesty, które miały miejsce w Mińsku w niedzielę wieczorem potwierdziły, że znowu ucierpiało wielu dziennikarzy.

"Wypędzeni" i "repatrianci" czyli zaproszenie dla Eriki
Po 1989 roku kultywowane wcześniej braterstwo narodów budujących socjalizm zastąpiono braterstwem narodów zrzucających jarzmo komunizmu. Było wtedy oczywiste (a raczej przyjmowano za oczywistość), że bój toczy się o tak szczytne ideały jak wolność i demokracja. Kto nie stanął do tej walki ramię w ramię z innymi bojownikami o wolność, stawał się jej wrogiem - był po prostu komuchem. Nikt nie pytał walczących - dla kogo ta wolność i demokracja?

KACZKA gdacząca, kolędowo-adwentowa 8
Niektórzy oni ulegają złudzeniu, że w Polsce to dopiero Tuwim i Białoszewski, a we świecie Lewis Caroll wymyślili poezję bezsensowną, abstrakcyjną i onomatopeiczną

Szukamy partnerów w Polsce
Rozmowa z Anatolem Kozakiewiczem z Białorusi dyrektorem Prywatnego Przemysłowo- Handlowego Przedsiębiorstwa "Inter Biznes Polonia".

STARSZA OD NAJNAJSTARSZEJ: gawęda kolędowo-adwentowa 8
Wśród niektórych funkcjonariuszy i ludzi kultury istnieje przekonanie, że wszystko, co średniowieczne, musi być ciemne, pokraczne i pogwizdliwe lub skrzypiaszcze.

Pogoń Lwów - bilans roczny na plus
Już ponad rok minął od pamiętnego dnia 10 października 2009 roku - pierwszego meczu piłki nożnej reaktywowanego klubu Pogoń Lwów. Pierwszy mecz we Lwowie po ponad 50 latach z "Polonią" z Chmielnickiego wygrali gospodarze 2:0. Tak rozpoczął się nowy rozdział w historii tego klubu.

BÓG, OGIEŃ I CZUŁOŚĆ: gawęda kolędowo-adwentowa nr 7
Paradoks rzeczą w baroku ulubioną, wiadomo. Czułostkowość - takoż. Zresztą ta czułostkowość nie jest tylko barokową w ogóle, bo nadto i także szczególnie sarmacką. Otóż Sarmaci byli czułostkowi mimo swej ogólnie znanej gruboskórności (mówili wszak o sobie: "Grubi Sarmaci", w znaczeniu szorstkości ergo męskości i mężności obyczajowej).

SARMACKIE SYRENY KOLĘDOWE czyli gawęda kolędowo-adwentowa 6
Podczas jednej z powodzi w wieku XVIII wody morskie cofnęły wezbrana Wartę się aż do miasta Poznania, zalewając Ostrów Tumski wraz z katedrą. W tejże katedrze widziano podówczas prawdziwe pływające syreny.

Serhij Żadan: Wschodniacy i zachodniacy mają te same problemy
Książka "Wołoszyłowhrad" jest właśnie o tym: że trzeba się trzymać razem, że istotna jest nie tyle przynależność do tego czy innego regionu, co raczej przynależność do tej czy innej warstwy społecznej... Nie sądzę, żeby wschodnia cześć kraju potrzebowała rehabilitacji w oczach ukraińskich pisarzy.

PASTUCHY LEKKO ANTYHERETYCKIE gawęda kolędowo-adwentowa 5
Jedną z pierwszych czynności jezuickich po przybyciu do miasta Poznania w wieku XVI było zaprogramowanie publicznych przedstawień w wykonaniu uczniów nowo otwartego Collegium.

WOŁOWA WOLA czyli gawęda kolędowo-adwentowa nr 4
Młode panienki nowicjuszki mają - jak każdy człowiek - wolna wolę. A wolna wola, jeśli nieokiełznana - jest jako wolny wołek, hasający po pastwisku w sposób niezorganizowany i niebezpieczny.

SARMACKO-FEMINISTYCZNA gawęda kolędowo-adwentowa nr 3
Czy Matka Boska miała prawo narzekać na świętego Józefa? Wedle naszych przyzwyczajeń, niby nie, bo Józef był mąż świetny i święty. Głowa katolickiej rodziny ? ostoja Maryi i niedorosłego Dzieciątka.

BABA Z WOZU i ZŁA EWA czyli gawęda kolędowo-adwentowa nr 2
I tak, na przykład, piosnka "Jechał chłop do miasta, spadła mu z woza niewiasta" otrzymała u Żabczyca nową szatę: śpiewana być miała jako "Z Raju pięknego miasta | Wygnana jest niewiasta"

JARUZEL a HERÓD czyli gawęda kolędowo-adwentowa nr 1
Jakże podobnie dziś z Jaruzelem. Staruszek. Niewiniątko. Prześladowany przez cepeliowskie zjazdy żądnych krwi oszołomów. Wszystko można obrócić w szopkę.

Wyniki badań: Polska to lepsza Ukraina
Pomimo zaostrzenia polityki wizowej Unii Europejskiej, wizerunek Polski na Ukrainie pozostaje pozytywny. Tak wynika z badań "Odbiór Polski i Polaków na Ukrainie", zrealizowanych przez warszawski Instytut Spraw Publicznych (ISP) na zlecenie polskiego MSZ, a opublikowanych w Kijowie.

Rosyjski komentator o wizycie i fobii
Dmitrij Babicz, komentator RIA Novosti o wizycie Dmitrija Miedwiediewa w Polsce.

Tam szum Prutu, Czeremoszu...
Huculszczyzna do polskiej kultury i turystyki wpisała się już w XVII w. Wtedy to, za czasów Zygmunta III Wazy, odkryto we wsi Berkut, leżącej nad Czarnym Czeremoszem u stóp Czarnohory źródła lecznicze, dzięki którym stała się ona pierwszym uzdrowiskiem Rzeczypospolitej. Zjeżdżała się do niego okoliczna szlachta pokucka oraz zamieszkujący Podkarpacie Żydzi .

Dworzec - wizytówka miasta
Zapraszam do zapoznania się z cyklem artykułów poświęconych Grodnu i jego okolicom, cyklem, który stawia sobie za cel przybliżenie czytelnikowi tego urokliwego miasta, a może i zachęcenie do podróży.

Narodu życie upiora
Marta Kwaśnicka: Nie musimy zgadzać się na zaproponowane przez Spiró zakończenie. Ostatecznie to książka o Polakach i to do nas należy ostatnie słowo. Polskiego ducha w XXI wieku być może także da się napisać na nowo.

Bukowina wraca do korzeni
Bukowińscy Rumuni zaczęli manifestować jedność z Macierzą, organizując m.in. żywy łańcuch łączący obie części kraju. Władze rumuńskie zaczęły się też domagać od Ukrainy zwrotu północnej Bukowiny, która została do niej włączona na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow.

Białorusini lubią swoje małe miasta, ale mieszkać w nich nie chcą
Na wizerunek Białorusi składają się obrazy małych miast i wiosek, wrażenia i odczucia, jakie wywołują one u przyjezdnych. Zdaniem ekspertów, miasteczka odgrywają olbrzymią rolę w kształtowaniu wizerunku kraju.

Kraj jedynie pochodzenia
Problem emigracji może być dla Łotwy najtrudniejszą barierą do pokonania na niełatwej drodze ku wyjściu z gospodarczej zapaści. Odpływ młodych ludzi, którzy szukają lepszej przyszłości za granicą, przeradza się stopniowo z migracji niewykwalifikowanej siły roboczej w poważny drenaż mózgów. Straty, jakie spowoduje, mogą być nie do odrobienia, ponieważ ci, którzy mogliby w przyszłości odbudowywać gospodarkę Łotwy, nie są zainteresowani powrotem.

Dla chcącego nic trudnego
Z prezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie (FOPnU) Emilią Chmielową i wiceprezes Teresą Dutkiewicz, rozmawiają Julia Łokietko i Konstanty Czawaga.

Polacy w Czerniowcach Małych
Pełnomocnik Rady d.s. Kultów Religijnych starał się ustalić, ilu takich fanatyków mieszka w Czerniowcach i okolicy. W sprawozdaniu do swych zwierzchników napisał, że jest ich około 2600, ale liczba ta wydawała mu się zaniżona.

Leonid Parfionow: "Trzeba chociaż nazwać rzeczy po imieniu"
Najlepszemu rosyjskiemu dziennikarzowi telewizyjnemu nie pozwalają na prowadzenie programów informacyjnych, i wtedy on mówi wszystko wprost.

Polacy w Lidzie - trwanie na posterunku
Rejon lidzki jest drugim największym skupiskiem Polaków na Białorusi, po znajdującym się tuż przy granicy z Polską rejonie grodzieńskim. Nawet według oficjalnych danych Polacy stanowią 40,2 proc. spośród 150-tysięcznej rzeszy jego mieszkańców.

Białoruś: nie ma co liczyć na przełom
18 listopada na Białorusi rozpoczął się wyborczy etap wyścigu prezydenckiego: dziesięciu kandydatów rozpoczęło otwartą walkę, wśród nich także i obecny prezydent Aleksander Łukaszenko. I co? - pytają mnie nieobojętni wobec spraw Białorusi moi współpracownicy i przyjaciele. - Co będzie po 19 grudnia? Nic! - odpowiadam. - Nic w tym kraju się nie zmieni w najbliższej przyszłości. A co tak właściwie powinno się zmienić? Potulny białoruski naród nie jest gotowy na zmiany.

Diecezjalne Sanktuarium Matki Bożej w Łahiszynie
Parafia rzymskokatolicka w Łahiszynie, w której tkwią korzenie dzisiejszego sanktuarium Matki Bożej Królowej Polesia powstała w 1634 r. dzięki fundacji księcia Stanisława Olbrachta Radziwiłła, który w owym czasie władał miasteczkiem odległym 30 km od Pińska.

Pierwsi chrześcijanie sportu
Pamięć o Pogoni wśród lwowiaków nie zgasła ani na chwilę. Niewątpliwie mieliśmy powód do dumy. Dlatego właśnie reaktywacja takiego klubu była wręcz niezbędna.

Gwardziści "szarej eminencji"
W jaki sposób inkubator działaczy partii rządzącej przemienił się w zbieraninę politycznych gastarbeiterów. Wnioski z pierwszej "pięciolatki" "Młodej Gwardii", młodzieżówki "Jednej Rosji".

Japoński gambit
Wygląda na to, że Rosja ograła Japonię w dziecinny sposób: gwałtownie zaostrzyła stosunki, żeby brali Szikotan i Habomai, póki dają.

Kresy. Historia, wspomnienia, literatura, sanktuaria, błogosławieni i święci
Opuszczona, często pod przymusem, kraina dzieciństwa powoli staje się krajem mitycznym.

Pielgrzymka życia z Żupran do Złoczewa
Oszmiańszczyzna - cudowna ziemia, która od dawna jest znana ze swoich tradycji. Jej ludzie - ufni, bezpośredni, gościnni - tworzą jej niepodzielną część, a nawet więcej, są jej istotą.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/32f1664c6d38cdad894725f646b7b7db..jpg
861
999
Redakcja2
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/03/kresy_logo_header_vector_full.svg
Redakcja22010-11-19 15:00:092010-11-19 15:00:09Nie zapomnieć o Kresach
Niezwykła książka
Arcybiskup miał niezwykłą intuicję co do wyboru osób pracujących przy odnowie katedry. Myślę, że najbardziej w sercu cieszył się ze współpracy z Henrykiem Rosenem.

Kraje bałtyckie: Kryzys religii i religijne odrodzenie
Na długo przed tym, zanim na skutek kryzysu ekonomicznego ludzie zaczęli mieć więcej czasu na refleksję nad swoim życiem i swoją wiarą, wzrosło zainteresowanie religiami, które nie mają w regionie bałtyckim długiej tradycji. Odchodzeniu od tradycyjnych form chrześcijaństwa - luteranizmu, prawosławia, katolicyzmu - towarzyszy stały wzrost liczby wyznawców innych religii, takich jak mormonizm, islam, hinduizm, buddyzm i odradzające się kulty pogańskie.

Szli krzycząc: "Polska! Polska!"
11 listopada jest dniem, o którym pamięta każdy Polak na całym świecie. Jest to dzień, który symbolizuje odrodzenie Polski po 123 latach niewoli. Dzień Niepodległości Polski ma duże znaczenie dla każdego pokolenia. Pokazuje jak trud, walka i chęć zwycięstwa może zmienić tok całej historii oraz wskrzesić naród i państwo, które miało na zawsze zniknąć z mapy Europy i świata.

Upiorem jest państwo podziemne
A mimo to pokonane państwo istnieje jak upiór i jak upiór wychodzi czasem na powierzchnie, by wyegzekwować własne prawo i zaprowadzić własny porządek.

Zawsze czeka nas nowy romantyzm
Cierpimy na wyraźną mikromanię. A niektórzy pośród nas na coś jeszcze gorszego, na połączenie kompleksu niższości narodowej z oikofobią, odrazą do własnego domu - mówi prof. Bogusław Dopart w rozmowie z Martą Kwaśnicką.

Upiór w nas samych
Upiór jest skandalem, jest nienaturalny, niepożądany, wbrew prawom - ale jest.

Piąta świątynia w Żytomierzu
Gdy zacząłem pytać tamtejszych mieszkańców - kim są? - słyszałem z reguły w odpowiedzi, że sami nie wiedzą lub, że są Ukraińcami. Gdy z kolei indagowałem, kim byli ich dziadkowie i rodzice, chórem odpowiadali, że Polakami.

Chodzi z różańcem w kieszeni
Ksiądz Stanisław atakowany przez urzędniczkę uśmiechnął się tylko i nie przestając wrzucać piasku do betoniarki odpowiedział flegmatycznie, że nam "razrieszenie" nie jest potrzebne i budujemy bez niego, a jak jest jej potrzebne, to niech sobie załatwi - wspomina pan Bronisław.

Kielich i puchar
Co jednak wyróżnia ten przedmiot to napis na stopie: "Ofiarowuje Basia Oleksyn z mamusią z prośbą o powrót tatusia 24 V 1943".

Upiór nasz najbliższy
Myli się, kto myśli, że wolna jest od tego także polityka. W niej właśnie upiory są silniejsze niż gdziekolwiek.

Zakurzona Matka Boska
Czas się zatrzymał? Cofnął? Wyobraźnia przynosiła na myśl sceny, jakie mogły się rozgrywać tam w pod koniec lat czterdziestych: ustawiania tych kwiatów, zasuwania i blokowania zasuwy, zamykania kościoła i wyjazdu parafian z rodzinnej miejscowości na tzw. Ziemie Odzyskane. Byliśmy pierwszymi, którzy odsłonili po 50 latach ten wizerunek. On cały czas tam był. Jak i te kwiaty...
Zkurzona Matka Boska
Jak dobrze pamiętam inwentaryzacja objęła kościół parafialny w Wyżnianach w roku 1995. Budowla ta ma arcyciekawą i długą historię (zainteresowanych odsyłam do opracowania Anety Gluzińskiej opublikowanego w tomie ósmym Materiałów do dziejów sztuki sakralnej). Jest to jedna z najstarszych zachowanych świątyń archidiecezji lwowskiej, była konsekrowana w r. 1400, a przebudowana (i przeorientowana) w drugiej połowie lat dwudziestych ubiegłego stulecia, według projektu architekta Bronisława Wiktora.
Podczas inwentaryzacji kościół był otwarty, bowiem nadal pełnił funkcję magazynu zbożowego (a trwały żniwa). W nawie na rozłożonych płachtach leżały wysypane kopce ziarna, w prezbiterium były ustawione gotowe już worki. Aby je pomieścić, część wyposażenia (konfesjonały) ustawiono na ołtarzu. Co jednak ważniejsze, zarówno w głównym retabulum, jak i w dwóch bocznych znajdowały się nadal rzeźby i obrazy. W ołtarzu po lewej stronie na zasuwie przedstawiono Św. Jakuba Strzemię udzielającego błogosławieństwa. Obraz (z XX wieku) był częściowo odsunięty, zza niego wyglądała XVIII-wieczna rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego (swego rodzaju kopia Chrystusa z Milatyna Nowego). W ołtarzu po stronie prawej było płótno z wizerunkiem Św. Józefa. Po krótkiej dyskusji doszliśmy do wniosku że i to jest tylko obraz pełniący funkcję zasuwy, a za nim musi znajdować się kolejny. Udało się wejść pod mensę i po obluzowaniu kilku cegieł oraz desek zasuwa zjechała na dół. Naszym oczom ukazał się obraz Matki Boskiej w typie Salus Populi Romani, w lekko zakurzonej, ale wciąż błyszczącej, bogato pozłoconej, drewnianej sukience. Wizerunek ten był całkowicie nietknięty. Wrażenie nierealności potęgowały właśnie owe złocenia, mocno kontrastujące z bordowym, acz już zetlałym aksamitem, którym wybito wnękę. I w tej wnęce, u dołu obrazu stały cały czas zasuszone kwiaty. Czas się zatrzymał? Cofnął? Wyobraźnia przynosiła na myśl sceny, jakie mogły się rozgrywać tam w pod koniec lat czterdziestych: ustawiania tych kwiatów, zasuwania i blokowania zasuwy, zamykania kościoła i wyjazdu parafian z rodzinnej miejscowości a tzw. Ziemie Odzyskane. Byliśmy pierwszymi, którzy odsłonili po 50 latach ten wizerunek. On cały czas tam był. Jak i te kwiaty?.
Niedawno natrafiłem w sieci na zdjęcia kościoła (http://picasaweb.google.com/obiezyswiat1/WYZNIANYUkraina#). Kościół jest uprzątnięty i uporządkowany, już nie ma w nim ziarna, a konfesjonały zostały ustawione pod ścianami. Ale zniknęły także rzeźby z ołtarza głównego, tabernakulum, zniknęły obrazy. I ten opisany chyba także. Nie mogę dostrzec go na fotografiach. Nie wiem kiedy to się stało, słyszałem że kilka lat temu były prowadzone prace przy zerwanym dachu na kościele. Mam nadzieję, że przedmioty te zostały uratowane, może przeniesione do jakiegoś innego kościoła. A nie podzieliły losów wystrojów z innych świątyń, które bezpowrotnie zniknęły. Strata byłaby tym boleśniejsza, wszak nastąpiła się w ciągu ostatnich 15 lat?
Andrzej Betlej (ur. 1971 w Krakowie). Absolwent historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim, doktor, adiunkt w Instytucie Historii Sztuki UJ. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się przede wszystkim na sztuce nowożytnej, a zwłaszcza na architekturze i rzeźbie na ziemiach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej. Autor książek publikacji dotyczących kresów: Paweł Giżycki, architekt polski XVIII wieku (2003); SIBI, DEO, POSTERITATI. Jabłonowscy a sztuka w XVIII wieku (2010).
Kontakt: www.andrzej.betlej.info

O projekcie budowy we Lwowie Pomnika Pomordowanych Profesorów Lwowskich
Zrealizowanie tego projektu jest sprawą honoru i swoistego obowiązku, nie tylko środowiska akademickiego ale całej naszej, dolnośląskiej społeczności, czerpiącej tak wiele z tradycji, dorobku kulturowego i szlachetności przedwojennego Lwowa

Puzzle z kamieni
Rozglądając się wokół budowli znaleźliśmy ułomki kamieni, wrzucone do czegoś co można określić mianem śmietnika. Przy bliższym oglądzie okazało się, że są na nich jakieś napisy.

Wciąż trzyma się prosto
Na drodze dopadło ich dwóch banderowców na koniach i batogami zmusiło do powrotu. Przed Korcem zaprowadzili ich do chaty, w której mieli posterunek i kazali czekać.