Szukamy partnerów w Polsce

Rozmowa z Anatolem Kozakiewiczem z Białorusi dyrektorem Prywatnego Przemysłowo- Handlowego Przedsiębiorstwa „Inter Biznes Polonia”.

-Firma, która pan kieruje zaczynała praktycznie od zera. Jedynym kapitałem było pańskie doświadczenie menedżerskie, zdobyte w trakcie kierowania przez dwadzieścia lat zjednoczeniem energetycznym.

-Doświadczenie i znajomość realiów gospodarczych nie tylko na Białorusi, ale i w krajach sąsiednich to w naszym kraju ogromny kapitał. Kto go nie posiada, temu poruszać się w tutejszych realiach jest znacznie trudniej. Możliwości na Białorusi do robienia biznesu są, trzeba mieć tylko pomysł korespondujący z lokalnymi możliwościami. Największym problemem jest uzyskanie kredytu na rozpoczęcie działalności. Zwłaszcza na inwestycje. Miejscowe banki, choć jest ich dużo, nie mają wielkich kapitałów i żeby otworzyć u nich linię kredytową trzeba sporo zachodu.

-Kierowanej przez pana firmie jednak się udało.

-Tak, udało nam się otrzymać działkę pod budowę firmy w Grodnie w niezłym miejscu , przy drodze do Białegostoku i kredyt, a także znaleźć pierwszych partnerów z zagranicy. Mieliśmy po prostu dobry pomysł na rozpoczęcie działalności. Postanowiliśmy zacząć od przetwórstwa odpadów drzewnych i produkcji z nich granulatu, używanego jako paliwa ekologicznego m.in. w elektrowniach. W Polsce, o ile wiem, na duża skalę stosuje je elektrownia „Opole”. My zawarliśmy kontrakt na dostawę paliwa do Niemiec. Znaleźliśmy partnera we Frankfurcie nad Menem. Z Niemiec sprowadzamy też maszyny do wytwarzania drzewnego granulatu. Podobne produkuje też Rosja, ale są one droższe i gorszej jakości.

– Chętnie podejmiecie też współprace z partnerami w Polsce.

-Oczywiście. Nie ukrywamy, że liczymy, że się pojawią. Mam w Polsce sporo znajomych i już prowadzimy w niej rekonesans. Istnieją bowiem możliwości rozwinięcia działalności w zakresie produkcji granulatu z drzewa. Taniego surowca do przerobu jest na Białorusi bardzo dużo. Siła robocza też jest jeszcze w miarę tania. Ważne jest też, że mamy poparcie władz, a zwłaszcza gubernatora obwodu, któremu zależy na rozwoju przedsiębiorczości wykorzystującej lokalne marnowane dotąd możliwości. W zależności od zawartych kontraktów produkcję granulatu można zwiększyć.

– Oprócz odpadów drewnianych zamierzacie także przetwarzać odpady spożywcze, na paszę dla bydła.

-Tak. Udało nam się uzyskać już wszystkie niezbędne zezwolenia do produkcji pełnowartościowej paszy dla bydła z odpadów z przetwórni warzyw i owoców. Na Białorusi powstało obecnie sporo dużych przedsiębiorstw zajmujących się produkcją soków z jabłek i marchwi. Zamierzamy przerabiać pochodzące z nich odpady na paszę. Będzie ona miała formę granulatu pakowanego do worków. Jest na nią duży popyt w krajach arabskich Północnej Afryki m.in. w Maroku. Chcemy ją tam eksportować wykorzystując kontakty niemieckich partnerów. Przymierzamy się też do wyrobu lizawek dla bydła. Na Białorusi, gdzie są ogromne farmy bydła jest na nie duży popyt. Wspólnie z Grodzieńskim Uniwersytetem Rolniczym , w oparciu o opracowaną przez niego technologię będziemy wytwarzać lizawki wzbogacone o różne mikroelementy, a nie zawierające tylko soli. Z naszego rekonesansu wynika, ze zainteresowanie nią będzie bardzo duże. Jeżeli w Polsce ktoś byłby zainteresowany nawiązaniem współpracy przy produkcji lizawek, to przyjmiemy go z otwartymi rękami. Jesteśmy otwarci na każdą formę współdziałania. Możemy utworzyć spółkę, prowadzić handel wymienny itp.

– „Inter Biznes- Polonia” planuje też rozwinięcie działalności handlowej.

-Handel jest fragmentem naszej statutowej działalności. Obecnie penetrujemy różne rynki, szukając zbytu na białoruskie towary. Niedaleko Grodna znajduje się np. cementowania wytwarzająca bardzo dobry produkt. Niegdyś uchodził za jeden z lepszych w całym ZSRR. Z niego zbudowano m.in. wieżę telewizyjną „Ostankino” w Moskwie. Z naszego rekonesansu wynika, że wiele firm w Polsce byłoby zainteresowanych jego kupowaniem. Jeżeli tylko dogadamy się co do ceny, będziemy eksportować go do Polski. Zamierzamy również zajmować się eksportem do Polski gazu skroplonego propan butanu. Do Białegostoku będzie dowożony w cysternach i tam rozlewany do butli przez naszego polskiego partnera, który zajmować się ma także ich dalszą dystrybucją. Gaz będziemy sprowadzać z Rosji lub z Kazachstanu. Na tym rzecz jasna nie zamierzamy poprzestać. Jako podmiot działający na białoruskim rynku mamy też do zaoferowania wiele innych towarów. W Polsce np. nie jest zupełnie znany sok brzozowy, mający duże wartości zdrowotne i lecznicze. Na Białorusi jest on zaś wytwarzany na duża skalę i konfekcjonowany w kartonowych opakowaniach. Sądzę, że przyjąłby się na polskim rynku. Podobnie jak kwas chlebowy, który, o ile wiem, jest już obecny, sprowadzany z Ukrainy. Białoruski nie jest gorszy, a może i lepszy. To są oczywiście tylko przykłady. Nie chcemy oczywiście wyłącznie eksportować towarów do Polski. Na Białorusi istnieje zapotrzebowanie na szereg polskich artykułów. Weźmy np. pieczarki, które po przerobieniu są eksportowane z niej do Rosji. Ich produkcja jest w Polsce ponoć nieopłacalna, a tu poszłaby każda ich ilość. To jest zaś tylko jeden przykład. Niedawno jeden z dyrektorów pytał mnie, czy znam w Polsce jakiegoś producenta , który dostarczałby mu opakowania do kiełbas, a także inne służące do ich wytwarzania komponenty.

– A czy firma , którą pan kieruje nie myśli o zarabianiu na turystyce?

-Tak, chociaż jak wiadomo, wszystkim od razu zająć się nie zdołamy. Możliwości w tej dziedzinie są jednak praktycznie nieograniczone i w chwili obecnej zupełnie niewykorzystane. Przeprowadzimy rekonesans wśród wszystkich firm zajmujących się w regionie obsługą turystów i postaramy się przygotować jakąś ofertę. Na Grodzieńszczyznę można przyjeżdżać wielu powodów. Nie tylko z powodów sentymentalnych dla obejrzenia spuścizny, jaką tu zostawiła Rzeczpospolita, ale także na wypoczynek czy leczenie. Mamy tu np. bardzo dobre sanatoria, leżące blisko polskiej granicy, a z których Polacy rzadko korzystają.

Dziękuję za rozmowę.

Marek A. Koprowski

PS. Przedsiębiorcy zainteresowani podjęciem współpracy z firmą „Inter Biznes- Polonia” mogą skontaktować się z dyrektorem Anatolem Kozakiewiczem , dzwoniąc do Grodna pod następujący numer:

Tel./fax 375 152 73 81 50

Kom. 37529 676 99 03

e-mail: [email protected]




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz