Nie mogliśmy nie wzmocnić roli języka ukraińskiego w edukacji, nie ma tu o czym dyskutować – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, odnosząc się do kontrowersyjnej ustawy oświatowej. Broni jej także szef ukraińskiej dyplomacji.

W czwartek Petro Poroszenko spotkał się w Kijowie z przedstawicielami ukraińskich nauczycieli. W trakcie spotkania odniósł się do artykułu 7 nowej ustawy o oświacie, który dotyczy zmian w kwestii języka nauczania. Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą, którą Poroszenko podpisał w poniedziałek, „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zapisy stanowią z kolei wyraźne zagrożenie dla szkolnictwa mniejszości narodowych.

Poroszenko zaznaczył, że zapisy art. 7 wywołały poruszenie nie tylko na Ukrainie, ale także na arenie międzynarodowej. Podkreślił,  że w ostatnich latach Ukraina zdecydowanie, ale spokojnie prowadziła działania w kierunku nadania rzeczywistego znaczenia językowi ukraińskiemu, jakie językowi państwowemu.

– Nie mogliśmy nie wzmocnić roli języka ukraińskiego w edukacji. O czym tu można dyskutować? – powiedział ukraiński prezydent.  – Dziecko, które kończy ukraińską szkołę musi dobrze posługiwać się językiem ukraińskim.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Poroszenko zwrócił się też z apelem do nauczycieli:

– Oczywiście, to ważne byście wy, nasi drodzy nauczyciele, promowali prestiż języka [ukraińskiego] nie tylko w klasach, ale także w porozumiewaniu się z dziećmi podczas przerw i w procesie edukacyjny. Żeby dzieci widziały, że dla was język ukraiński nie jest tylko zwykłą zasadą prawną, ale żywym środkiem codziennej komunikacji.

PRZECZYTAJ: Polacy na Ukrainie obawiają się nowej ustawy oświatowej

Tego samego dnia, szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin poinformował, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ustawa o oświacie została przesłana Komisji Weneckiej celem jej sprawdzenia. Zaznaczmy, że do przedstawienia odpowiednich zapisów do ekspertyzy Rady Europy wzywała Ukrainę także Bruksela. Klimkin oświadczył, że zamierza pojechać na Węgry, by przedyskutować tam sprawy związane z kontrowersyjną ustawą.

Szef MSZ Ukrainy zaznaczył też, że Ukraina powinna prowadzić „konstruktywny i twardy” dialog ze swoimi partnerami ws. ustawy oświatowej. Zdecydowanie bronił też nowego prawa oświatowego, podkreślając, że nie narusza ono międzynarodowych zobowiązań Ukrainy. Jego zdaniem, ostre reakcje w niektórych krajach, np. na Węgrzech i Rumunii, są związane z chęcią zbicia na nich kapitału politycznego przez tamtejszych polityków. Zaprzeczył też, jakoby na Zakarpaciu miały być zamykane węgierskojęzyczne szkoły. Klimkin powiedział,że w perspektywie Węgier na ukraińskie prawo o oświacie „są emocje, które pochodzą jeszcze z czasów I wojny światowej”.

Przypomnijmy, że po podpisaniu ustawy „O oświacie” przez prezydenta Ukrainy minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó powiedział, że „Ukraińcy mogą zapomnieć o integracji europejskiej”.

Przeczytaj: Węgry ostro skrytykowały ukraińską ustawę oświatową na forum ONZ

Od przyszłego roku szkolnego docelowo dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, docelowo wszystkie zasadnicze przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to przede wszystkim szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi.

Przeczytaj: Winnicki dla Kresów.pl: milczenie rządu ws. ukraińskiej ustawy o oświacie to perwersja i patologia

Czytaj również: Prof. Osadczy dla Kresów.pl: hańba i klęska polskiej polityki wschodniej

Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. W dniu dzisiejszym na pytanie Kresów.pl MSZ odpowiedziało, że na razie nie planuje żadnego oficjalnego komunikatu czy oświadczenia w sprawie podpisania ukraińskiej ustawy oświatowej. Ustawę tę popierają także USA.

Unian.net / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Laszka
    Laszka :

    Wlasciwie choc oczywiscie nie popieram, to nie dziwie sie komunistycznej logice wladz ukrainskich. Skoro obywatele Ukrainy nie znaja jezyka ojczystego ( jak to brzmi jesli mowa o ukrainskim- bo niejeden ojciec na Ukrainie go nie zna- a nawet wiekszosc ojcow) to trzeba ich zmusic, zeby go poznali. Skad my te „dobrowolnosc” znamy?

  2. Avatar
    LACHZDZIKICHPOL :

    analiza tego wszystkiego jest prosta:ten twor ktory sie nazywa ukraina,probuje tworzyc swa historie na naszych oczach nauczac zlepek ludzi tam mieszkajacych(na terenach zrabowanych innym narodom o wielowiekowj historii na tych terenach ktore tworzyly tam cywilizaje) nowego jedynego jezyka ukraiskiego,stworzyc historie bohaterow ludobojcow ale swiat w koncu przetrze oczy ze zdumienia i powie nie na te chore dzialania.