Ukraina obiecuje Węgrom swobodę wyboru języka nauczania w szkołach prywatnych

Podczas konsultacji na wysokim szczeblu strona ukraińska zaproponowała Węgrom sposób wdrożenia części zaleceń Komisji Weneckiej ws. kontrowersyjnej ustawy oświatowej. Propozycje dotyczą wydłużenia okresu przejściowego dla szkół mniejszości narodowych i gwarancji swobody wyboru języka nauczania w szkołach prywatnych.

Ukraiński parlament da prywatnym szkołom na Ukrainie możliwość nauczania w dowolnym języku, wedle własnego uznania – poinformowała w sobotę służba prasowa ukraińskiego resortu edukacji po spotkaniu ukraińsko-węgierskiej grupy roboczej wysokiego szczebla. W spotkaniu, jak informowaliśmy, uczestniczyli ministrowie spraw zagranicznych i edukacji Węgier i Ukrainy.

Ukraińska minister oświaty, Lilija Hrynewycz, która również brała udział w rozmowach zaznaczyła, że odpowiedni projekt ustawy faktycznie został dawno złożony w parlamencie. W najbliższym czasie zostanie on poddany pod głosowanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Hrynewycz wyjaśniła, że projekt dotyczy wydłużenia okresu przejściowego dla szkół mniejszości narodowych w dostosowaniu się do nowych wymogów. Dodała, że trwają też prace nad projektem ustawy o szkolnictwie średnim. Zawiera on, w artykule 5, wyjaśnienie „wszelkich szczegółów implementacji artykułu językowego ustawy <<O oświacie>>”.

– W szczególności, chodzi w nim także o możliwość wyboru przez prywatne szkoły języka nauczania – powiedziała Hrynewycz. Jednocześnie, odnosząc się do kwestii licencjonowania takich szkół podkreśliła, że państwowy atest będą mogły otrzymywać te placówki, które umożliwiają dzieciom opanowanie języka państwowego na poziomie standardu krajowego. Projekt ten ustala również proporcje, w jakich miałoby się odbywać nauczanie po ukraińsku i w językach mniejszości narodowych.

Czytaj także: W ukraińskim parlamencie trwają prace nad kontrowersyjną ustawą językową

System łotewski na Ukrainie?

Przypomnijmy, że w grudniu ub. roku Hrynewycz zapowiadała, że Ukraina chce wdrożyć zalecenia Komisji Weneckiej ws. ustawy o oświacie według systemu łotewskiego. Ukraińska minister zwróciła uwagę, że chodzi w szczególności o proporcje w języku nauczania w szkołach ponadpodstawowych. 60 proc. czasu poświęcane jest na nauczanie w języku państwowym, a 40 proc. – w języku ojczystym. W przypadku polskich szkół na Ukrainie, w efekcie doprowadziłoby to zmniejszenia liczby przedmiotów nauczanych w języku polskim lub ograniczenia czasu, w którym na lekcjach mówiono by po polsku. Wiosną tego roku Łotwa w ramach reformy zamierza jednak zmusić szkoły mniejszości etnicznych do nauczania większości przedmiotów w języku łotewskim. W ciągu kilku lat w szkołach średnich na Łotwie nauczenie ma się odbywać wyłącznie w języku łotewskim. Zgodnie z nowymi przepisami latach 2019-2020 na poziomie szkół średnich zostanie wdrożony proces przechodzenia na język łotewski w nauczaniu wszystkich przedmiotów. Uczniowie szkół mniejszościowych będą mogli uczyć się jedynie ojczystego języka. Na wcześniejszych etapach edukacji, w klasach 1-6 minimum 50% przedmiotów ma być nauczanych po łotewsku, a w 7-9 klasie – 80%. Egzaminy końcowe w 9 klasie będą się wyłącznie odbywały w języku łotewskim. Także w przedszkolach ma zostać zwiększona rola języka łotewskiego.

Czytaj także: Co dalej z polskim szkolnictwem średnim na Łotwie?

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy wcześniej, wspólnota Węgrów na Ukrainie sprzeciwia się ustawie oświatowej groźnej dla ich szkół. Nacisk rządu Węgier zmusił władze Ukrainy do negocjowania z miejscowymi Madziarami.

Z kolei odnośnie okresu przejściowego, to w lutym br. ukraińscy urzędnicy zaproponowali, że okres przejściowy wdrażania zapisów ustawy oświatowej odnośnie języka nauczania zostanie przedłużony do 2023 roku. Ma to, ich zdaniem, dać dzieciom należącym do mniejszości narodowych i ich rodzicom więcej czasu na przestawienie się na nowe zasady nauczania. Mimo tego, ukraińskie władze, w tym premier Wołodymyr Hrosjman zaznaczały, że priorytetem jest dla nich nauczanie w języku ukraińskim w jak największym stopniu. Wcześniej szef MSZ Węgier, Peter Szijjarto żądał od Ukrainy powstrzymania się od wdrażania ustawy o oświacie do czasu, gdy szczegóły dotyczące nauczania w językach mniejszości narodowych w szkołach zostaną uzgodnione z mniejszością węgierską z Zakarpacia. Zaznaczył, że do czasu podjęcia takich kroków przez Kijów, Węgry odmawiają zaprzestania blokowania współpracy Ukrainy z NATO i Unią Europejską.

Przeczytaj również: MSZ Węgier: ukraińskie media kłamią – nie ma porozumienia z Ukrainą ws. ustawy oświatowej

Jak informowaliśmy, po piątkowych rozmowach szef MSZ Węgier Peter Szijjarto powiedział, że węgierski rząd uzależnia odblokowanie zbliżenia Ukrainy z NATO od wdrożenia przez Kijów głównych zaleceń Komisji Weneckiej dotyczących ustawy oświatowe.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Decyzja węgierskiego rządu jest jednoznaczna – powiedział Szijjarto. – Dopóki zalecenia Komisji Weneckiej nie zostaną spełnione, nie możemy zaakceptować zbliżenia Ukrainy z NATO.

Według „Europejskiej Prawdy” chodzi szczególnie o dwa punkty z tych zaleceń, ale nie sprecyzowano które. W opinii Komisji z grudnia ub. roku wskazano m.in. na „trudne do usprawiedliwienia” dyskryminacyjne potraktowanie języków spoza UE (głównie chodzi o j. rosyjski). Ukrainie zalecono doprecyzowanie regulacji odnośnie nauczania w języku mniejszości oraz wydłużenie okresu przejściowego przy wprowadzaniu zmian. Zarekomendowano również rozpoczęcie nowego dialogu z przedstawicielami mniejszości narodowych i stronami zainteresowanymi tymi kwestiami, a także zapewnienie, że zmiany nie wpłyną negatywnie na zachowanie dziedzictwa kulturowego mniejszości. Stacja 112 Ukraina podaje, że podczas rozmów strona węgierska wyraziła zainteresowanie propozycjami Ukraińców odnoścnie implementacji zaleceń Komisji Weneckiej w kwestii wydłużenia okresu przejściowego i gwarancji swobody wyboru języka nauczania w szkołach prywatnych.

Portal Zaxid.net przypominając o zaleceniach Komisji Weneckiej dodaje, że dotyczyły one również konieczności wyłączenia szkół prywatnych z nowych wymogów w zakresie języka nauczania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Uderzenie w szkoły mniejszości

Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że językiem nauczania w ponadpodstawowych placówkach oświatowych jest język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

Ukraińska agencja Unian zarysowując kontekst sporu na linii Węgry-Ukraina informowała, że zgodnie z nową ustawą oświatową dzieci należące do mniejszości narodowych „nie będą mogły być nauczane w swoich ojczystych językach powyżej szkoły początkowej”. Ukraińskie media zaznaczają, że zapisy te są wymierzone przede wszystkim w nauczanie języka rosyjskiego, który na Ukrainie jest najpowszechniej używanym językiem po ukraińskim, szczególnie na wschodzie czy na południu kraju.

Zaxid.net / 112.ua / Kresy.pl

Ukraina obiecuje Węgrom swobodę wyboru języka nauczania w szkołach prywatnych
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz