W parlamencie Litwy przygotowano projekt apelu wzywający władze Węgier do zaprzestania stanowczych działań wobec Ukrainy, podjętych w związku z ukraińską ustawą oświatową, która uderza w mniejszości narodowe na Ukrainie.

Były premier Litwy, a obecnie deputowany Andrius Kubilius zainicjował w litewskim parlamencie apel Seimasu do Węgrów, w którym Litwa domaga się od Budapesztu nieblokowania decyzji pozwalających na zbliżenie Ukrainy do UE.

Faktycznie, chodzi o działania podejmowane przez rząd Węgier wobec ukraińskiej ustawy o oświacie, która uderza w szkolnictwo mniejszości narodowych na Ukrainie. Dotyczy to m.in. Węgrów, ale również Polaków i Rumunów.

– Jesteśmy nieprzyjemnie zaskoczeni, a wręcz zszokowani ultymatywnymi oświadczeniami węgierskiego rządu, grożącymi zablokowaniem zbliżenia Ukrainy z UE czy NATO, jeśli Ukraina nie zmieni na żądanie Węgier swojej nowej ustawy „O oświacie”, która określa specyfikę edukacji osób należących do mniejszości narodowych – cytuje tekst dokumentu agencja Ukrinform, za portalem Delfi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Węgry blokują grudniową sesję komisji NATO-Ukraina z powodu polityki Kijowa względem mniejszości węgierskiej

Jak dotąd, projekt apelu podpisało 37 litewskich posłów.

Zdaniem Kubiliusa, tego rodzaju ultimatum jest czym „kategorycznie nieakceptowalnym”. – Takie ultimata [ze strony Węgier] są całkowicie nieeuropejskie i tym bardziej niezrozumiałe, że wychodzą od jednego z państw członkowskich Europy Środkowej.  Wszyscy bardzo dobrze wiemy, państwa Europy Środkowej i kraje bałtyckie, że integracja z UE była dla nas bardzo ważna.

Czytaj także: Węgry będą dalej blokować integrację Ukrainy z UE z powodu ustawy oświatowej

Węgry blokują relacje Ukraina-NATO

Wcześniej informowaliśmy, że Węgry rozpoczęły realizowanie kroków mających być odpowiedzią na nową ukraińską ustawę oświatową, która niesie zagrożenie dla szkół mniejszości narodowych, w tym mniejszości węgierskiej.

Wicepremier i minister do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej Iwanna Kłympusz-Cyncadze złożyła w środę wizytę w kwaterze głównej NATO w Brukseli. Mówiąc o swojej wizycie, ukraińska minister przyznała, że wszystkie inicjatywy jej państwa są w NATO blokowane przez Węgry.

„Ukraina jest zaniepokojona ultymatywnym zachowaniem Węgier wywołanym niezadowoleniem z powodu językowych artykułów ustawy o oświacie” – powiedziała Kłympusz-Cyncadze. Twierdzi ona, że ukraiński rząd próbuje w tej kwestii „prowadzić dialog” z Budapesztem, ale strona węgierska przejawia „brak gotowości do dialogu”. Przyznała, że Węgrzy „blokują efektywny rozwój tych spraw, które były wcześniej zaplanowane między Ukrainą i NATO”.

W kwaterze głównej NATO gościła także ukraińska minister oświaty Lilia Hrynewicz i Kłympusz-Cyncadze przyznała dziś, że jej wizyta obliczona była na wytłumaczenie się z kontestowanej przez Węgrów ustawy. Minister do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej twierdziła, że Kijów ma swojej stronie sekretariat Sojuszu, natomiast istnieją jeszcze inne państwa członkowskie, które są „zaniepokojone” ukraińską polityką oświatową”. Kłympusz-Cyncadze zapewniała jednak, że z tymi państwami został już nawiązany „dialog” i tylko Węgrzy zajmują nienegocjowalną pozycję.

We wrześniu Ukraina przyjęła nową ustawę oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

Przeczytaj: Węgry ostro skrytykowały ukraińską ustawę oświatową na forum ONZ

Ze względu na to niebezpieczeństwo, szereg państw wystąpiło już z krytyką i działaniami dyplomatycznymi mającymi wywrzeć presję na Ukrainę.  Najszybciej zareagowały Węgry. Parlament tego kraju jednogłośnie potępił ukraińską ustawę. Szef węgierskiej dyplomacji zapowiedział bojkot wszelkich inicjatyw międzynarodowych Ukrainy. Przedstawiciel tego państwa zaskarżył kontrowersyjny akt prawny na forum ONZ i OBWE.

Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Rząd PiS zadowolił się zaś podpisanie ogólnikowo brzmiącej deklaracji na szczeblu ministerialnym, która nie zawierała sformułowań innych niż te występujące w tekście ukraińskiej ustawy.

Ukrinform / delfi.lt / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    uvara :

    Śmiać mi się chce, od tych wszystkich propozycji litewskich, np forsowany ostatnio Plan Marshalla (lol) dla Ukrainy, na mocy którego upadłe państwo miało by otrzymywać około 10 mld euro każdego roku od zachodnich (a jakże) „darczyńców”… Litwa podobnie jak Ukraina ma głęboko zakorzeniony kompleks mniejszości manifestowany ujadaniem i skompleniem na każdym możliwym międzynarodowym forum n.t. swoich wspólnych krzywd wyrządzanych przez złą Rosję.

  2. Avatar
    Gaetano :

    Szaulisi ze swego nędznego kraiku zawsze będą wspierać ukrów na każdej płaszczyźnie, ponieważ leży to w ich szeroko rozumianym interesie. Ale skandalem jest postawa polskojęzycznych, którzy zamiast wspierać bratanków, robią wszystko, by kłaśc im belki pod nogi. Pozostaje mieć zaufanie do węgierskich elit i liczyć na ich cierpliwość, w zamyśle „przeczekania” rządzących u nas zaprzańców, choć może to trochę potrwać.

  3. Avatar
    zefir :

    Szaulisi na Madziarów się oburzają,gdyż dobrze wiedzą,że za swoimi uszami takie same grzechy jak banderowcy mają.Litfusi jako członkowie UE jej praw nie przestrzegają,autochtonów polskich dyskryminują,zaczepki szukają,szowinistycznego antypolskiego i antywęgierskiego partnerstwa z banderowcami szukają.Dobrze bowiem wiedzą,że w kręgach polskojęzycznych polityków i rządzących skażonych giedroycizmem antypolskiego zdrajcę i sprzedawczyka znajdą zawsze.

  4. Avatar
    milon :

    Ale o czym my mówimy jakie członkostwo Ukrainy w NATO i UE nikt ich nie przyjmie nawet za 60 lat bo nigdy nie spełnią warunków by stać się ich członkami poza tym już Holandia pokazała w referendum że ich nie chcą i napewna będzie o wiele więcej innych państw które powiedzą Ukrainie NIE