Węgry rozpoczęły realizowanie kroków mających być odpowiedzią na nową ukraińską ustawę oświatową, która niesie zagrożenie dla szkół mniejszości narodowych, w tym mniejszości węgierskiej.

Wicepremier i minister do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej Iwanna Kłympusz-Cyncadze złożyła w środę wizytę w kwaterze głównej NATO w Brukseli. Mówiąc o swojej wizycie, ukraińska minister przyznała, że wszystkie inicjatywy jej państwa są w NATO blokowane przez Węgry – przytacza jej słowa ukraiński portal Europejska Prawda.

„Ukraina jest zaniepokojona ultymatywnym zachowaniem Węgier wywołanym niezadowoleniem z powodu językowych artykułów ustawy o oświacie” – powiedziała Kłympusz-Cyncadze. Twierdzi ona, że ukraiński rząd próbuje w tej kwestii „prowadzić dialog” z Budapesztem, ale strona węgierska przejawia „brak gotowości do dialogu”. Przyznała, że Węgrzy „blokują efektywny rozwój tych spraw, które były wcześniej zaplanowane między Ukrainą i NATO”.

W kwaterze głównej NATO gościła także ukraińska minister oświaty Lilia Hrynewicz i Kłympusz-Cyncadze przyznała dziś, że jej wizyta obliczona była na wytłumaczenie się z kontestowanej przez Węgrów ustawy. Minister do spraw integracji europejskiej i euroatlantyckiej twierdziła, że Kijów ma swojej stronie sekretariat Sojuszu, natomiast istnieją jeszcze inne państwa członkowskie, które są „zaniepokojone” ukraińską polityką oświatową”. Kłympusz-Cyncadze zapewniała jednak, że z tymi państwami został już nawiązany „dialog” i tylko Węgrzy zajmują nienegocjowalną pozycję.

„W NATO jest doświadczenie rozwiązywania swoich wewnętrznych konfliktów między państwami członkowskimi. Dlatego mam nadzieję, że będzie dostatecznie dużo woli państw członkowskich NATO, które mogą rozmawiać z Węgrami o zdroworozsądkowym stanowisku” – stwierdziła ukraińska wicepremier.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

We wrześniu Ukraina przyjęła nową ustawę oświatową, która otwiera możliwość ukrainizacji szkół mniejszości narodowych, w tym szkół polskich. Nowe ukraińskie prawo oświatowe stwierdza, że „językiem nauczania (procesu edukacyjnego) w placówkach oświatowych jest język państwowy”, czyli język ukraiński. Zgodnie z przyjętą ustawą, od przyszłego roku szkolnego dzieci będą mogły uczyć się w swoim języku ojczystym tylko w państwowych przedszkolach i do klasy IV szkoły początkowej. Od klasy V, wszystkie przedmioty miałyby być nauczane w języku ukraińskim. Szkoły mniejszości narodowych, w których teraz większość przedmiotów nauczana jest w ich językach, będą musiały stopniowo przejść na język ukraiński. Dotyczy to szkół ponadpodstawowych i wyższych. Ustawa otwiera możliwość dowolnego zwiększania liczby przedmiotów nauczanych po ukraińsku samymi aktami wykonawczymi. Bez względu na to jak ustawa zostanie skonkretyzowana na poziomie tych przepisów już oznacza pogorszenie sytuacji, bowiem uniemożliwia nauczanie wyłącznie w języku mniejszości.

Ze względu na to niebezpieczeństwo, szereg państw wystąpiło już z krytyką i działaniami dyplomatycznymi mającymi wywrzeć presję na Ukrainę.  Najszybciej zareagowały Węgry. Parlament tego kraju jednogłośnie potępił ukraińską ustawę. Szef węgierskiej dyplomacji zapowiedział bojkot wszelkich inicjatyw międzynarodowych Ukrainy. Przedstawiciel tego państwa zaskarżył kontrowersyjny akt prawny na forum ONZ i OBWE.

Parlament Rumunii jednogłośnie przyjął uchwałę, w której uznał, że uchwalona przez Ukraińców nowa ustawa oświatowa za „drastycznie ogranicza prawa etnicznych Rumunów na Ukrainie do nauki w ojczystym języku”. Rumuni wprost powiązali sprawę ukraińskiej ustawy oświatowej z ambicjami Kijowa by przystąpić do Unii Europejskiej. Prezydent Rumunii Klaus Iohannis odwołał, w proteście przeciw ustawie, swoją wizytę w Kijowie. Przeciw ukraińskiej ustawie oświatowej występowały także władze Bułgarii i Grecji.

Jedynym rządem nie protestującym w sprawie ewentualnego zagrożenia dla praw oświatowych swoich rodaków na Ukrainie jest rząd Polski. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP pozostaje usatysfakcjonowane zapisami ukraińskiej ustawy oświatowej. Rząd PiS zadowolił się zaś podpisanie ogólnikowo brzmiącej deklaracji na szczeblu ministerialnym, która nie zawierała sformułowań innych niż te występujące w tekście ukraińskiej ustawy.

eurointegration.com.ua/kresy.pl

Reklama



3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Tak właśnie, JEDYNIE ULTYMATYWNIE prowadzi się rozmowy z rezuńską dziczą. Każda logicznie myśląca istota ludzka to wie, prócz dotychczasowych elyt rządzących naszym krajem. Zwyrodnialcy banderowscy użyją wszelkich sił i środków by wywrzeć wpływ na Węgry, sporo namieszają wśród państw Grupy Wyszehradzkiej (gdyż użyją niestety kierowanej przez pisiorów Polski), będą wyć i skomleć. Jeżeli Węgrzy są mądrzy i nie będą ulegali żadnym naciskom uzyskają od motłochu WSZYSTKO, czego żądają.