Władze Ukrainy, w tym jej prezydent, nie ukrywają, że brakuje im skutecznych antyrakiet. Ponieważ dostawy z USA stały się szczupłe, Kijów zwrócił się do innego państwa.
Agencja informacyjna UNIAN podała za Bloombergiem, że władze Ukrainy zwróciły się do Niemiec o przekazanie dodatkowych kilkudziesięciu pocisków systemu Patriot. Miałoby się to dokonać na mocy specjalnej umowy. Zakładałaby ona, że w zamian za pociski do Patriotów dziś, Ukraińcy przekażą w przyszłości Niemcom swoje pociski antyrakietowe, które dopiero opracowują.
„Rząd niemiecki analizuje wniosek Ukrainy i nie podjął jeszcze decyzji, choć ogłoszenie może nastąpić tuż przed lub w trakcie szczytu NATO w lipcu” – twierdzi Bloomberg.
Od początku wojny Ukraina pozyskiwała wyrzutnie i pociski systemu Patriot przede wszystkich od USA. Wraz z powrotem do władzy Donalda Trumpa, Stany Zjednoczone przestały przekazywać Ukrainie pociski Patriot Ukrainie za darmo. Obecnie są one kupowane przez państwa Unii Europejskiej i przekazywane Kijowowi.
Wojna z Iranem znacząco jednak wyczerpała amerykańskie zapasy tych antyrakiet. Ich arsenał mógł zostać uszczuplony o 45-50 proc. USA nie mają przemysłowych zdolności do szybkiej odbudowy tych zapasów.
W związku z tym, po kilkukrotnych apelach o przekazanie samych pocisków, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił do Waszyngtonu z prośbą o licencję na produkowanie ich przez samych Ukraińców, twierdząc iż jego kraj otrzymuje obecnie 60-65 takich pocisków miesięcznie.
Wcześniej Jurij Ihnat, szef Departamentu Łączności Sił Powietrznych Ukrainy, stwierdził, że Ukraina zawsze borykała się i nadal będzie borykać się z niedoborem pocisków antyrakietowych. Tłumaczył to faktem, że nie są one produkowane w dużych ilościach w żadnym państwie świata, jak przytoczyła UNIAN.
Tymczasem wojna rosyjsko-ukraińska przybrała w bieżącym roku formę wymiany zmasowanych uderzeń rakietowych i dronowych.
unian.net/kresy.pl






























