Irańskie media podały, że wymiana wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem została przerwana kilka dni temu. Prezydent USA Donald Trump zaprzecza tym doniesieniom i utrzymuje, że rozmowy są kontynuowane. Spór dotyczy przyszłości rozejmu, programu nuklearnego Iranu, sankcji oraz izraelskich nalotów w Libanie.
Na początku czerwca, na tle kruchego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, irańskie media poinformowały o przerwaniu wymiany wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem. Korespondencja miała dotyczyć warunków ewentualnego porozumienia pokojowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ale strona amerykańska utrzymuje, że negocjacje nie zostały zerwane. Informacje w tej sprawie podały irańska agencja Fars, Reuters i Interia.
Według irańskiej agencji Fars wymiana wiadomości między Iranem a USA została zawieszona kilka dni temu. Agencja, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą, podała, że rozmowy dotyczyły możliwego porozumienia, które miałoby zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie.
Izrael nadal atakuje Liban
Ostatni komunikat przekazany Waszyngtonowi przez Teheran miał dotyczyć Libanu. „Iran powtórzył wczoraj, że każda izraelska agresja na Bejrut zostanie uznana za naruszenie zawieszenia broni i wywoła reakcję Iranu” — przekazała agencja Fars.
Wcześniej rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei oświadczył, że „głównym czynnikiem niepowodzenia w osiągnięciu porozumienia w regionie jest reżim syjonistyczny i ataki na Liban, czyli próba uniemożliwienia poprawy sytuacji w regionie”.
Prezydent USA, Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że uzyskał ze strony Izraela oraz libańskiego Hezbollahu deklarację przerwania działań zbrojnych. Jednak w tym dniu nadal do nich dochodziło.
W poniedziałkowym ataku na południowy Liban co najmniej osiem osób zginęło, a 19 zostało rannych. We wtorek Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) poinformowała śmierci co najmniej pięciu osób wskutek izraelskich nalotów.
Czytaj też: Netanjahu nakazał ataki na cele w stolicy Libanu
25 maja Netanjahu ogłosił początek nowej ofensywy lądowej w Libanie, czemu towarzyszyło wznowienie zmasowanych bombardowań tego państwa. Na potrzeby jej przeprowadzenia siły zbrojne Izraela przeprowadziły dodatkową mobilizację rezerwistów.
Trump zaprzecza doniesieniom o zerwaniu rozmów
Po doniesieniach irańskich mediów głos zabrał prezydent USA Donald Trump. „Doniesienia mediów rozpowszechniających fake newsy o tym, że rzekomo Islamska Republika Iranu i Stany Zjednoczone Ameryki przestały ze sobą rozmawiać kilka dni temu, są nieprawdziwe i błędne. Nasze rozmowy trwają nieprzerwanie” — napisał Trump.
Trump dodał, że nie wiadomo, dokąd doprowadzą negocjacje. „Ale jak powiedziałem Iranowi: ‘Nadszedł czas, tak czy inaczej, abyście zawarli porozumienie. Robicie tak już od 47 lat i nie można dłużej na to pozwalać’” — podkreślił prezydent USA.
Według doniesień po irańskim ostrzeżeniu doszło także do rozmowy telefonicznej między Trumpem a premierem Izraela Binjaminem Netanjahu. Portal Axios określił ją jako napiętą. Po rozmowie Trump napisał na platformie Truth Social, że dyskusja była konstruktywna, a siły izraelskie nie udadzą się do Bejrutu. Izraelskie media podały, że planowany atak na stolicę Libanu został wstrzymany.
Rubio: Iran zgodził się rozmawiać o programie nuklearnym
We wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował parlamentarzystów, że Iran zgodził się na rozmowy dotyczące części swojego programu nuklearnego, o których wcześniej nie chciał dyskutować. Jednocześnie zaznaczył, że nie oznacza to gwarancji zawarcia porozumienia kończącego wojnę USA i Izraela z Iranem.
Rubio podkreślił, że administracja Trumpa nie zaoferowała Teheranowi złagodzenia sankcji w zamian za samo otwarcie Cieśniny Ormuz. „Iran jest objęty sankcjami, ponieważ posiada wysoko wzbogacony uran. Iran jest objęty sankcjami z powodu swojej działalności nuklearnej. Jeśli zgodzą się zrezygnować z tych działań, złagodzenie sankcji będzie związane z ich zobowiązaniem i przestrzeganiem tych porozumień” — powiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Stanowisko Waszyngtonu zakłada utrzymanie presji na Teheran do czasu spełnienia warunków dotyczących programu nuklearnego. Iran utrzymuje, że jego program atomowy ma wyłącznie charakter pokojowy.
31 maja Donald Trump oświadczył, że uzyskał od Iranu gwarancje, iż kraj ten nie będzie rozwijał broni jądrowej. Teheran nie potwierdził tej deklaracji, a przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf stwierdził, że Iran „nie daje nikomu czeku in blanco” w sprawie negocjacji.
Rozejm i Cieśnina Ormuz
Pełnoskalowa wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od ataku USA i Izraela na Iran. Od 8 kwietnia w regionie obowiązuje zawieszenie broni, choć w ostatnim czasie dochodziło do wzajemnych ostrzałów.
Konflikt wpłynął również na sytuację w Cieśninie Ormuz, która pozostaje w dużej mierze zamknięta dla ruchu morskiego. Przed kryzysem przez ten szlak przechodziła około 1/5 światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. We wtorek ceny ropy wzrosły do najwyższego poziomu od tygodnia.
Państwowa agencja informacyjna Tasnim podała w poniedziałek, że irańska ekipa negocjacyjna zaprzestaje komunikacji z Amerykanami. Teheran zagroził również ponowną całkowitą blokadą Ormuzu.
Wkrótce po opublikowaniu wspomnianego oświadczenia Tasnim, ceny ropy naftowej wzrosły na giełdach o około 5 proc.
Kresy.pl/Reuters






























