Administracja Donald Trumpa zdecydowała się w środę upublicznić pełen tekst projektu porozumienia rozejmowego z Iranem. Nie zawiera on żadnego pełnego postulatu z jakim USA ropoczęły, wraz z Izraelem, zbrojny atak na Irańczyków.
Dokument określony jest jako „memorandum”, które zakłada „natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, i zobowiązać się odtąd do nieinicjowania żadnej wojny ani operacji wojskowej przeciwko sobie nawzajem oraz do powstrzymania się od gróźb lub użycia siły przeciwko sobie nawzajem, a także do zapewnienia integralności terytorialnej i suwerenności Libanu”. Jednocześnie podkreśla się, że dopiero „Ostateczne porozumienie potwierdzi trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie”.
Punkt trzeci wyznacza okres dojścia do „ostatecznego porozumienia” na 60 dni, lecz okres ten może zostać wydłużony za obopólną zgodą.
Punkt drugi memorandum zakłada, że USA i Iran „zobowiązują się do poszanowania wzajemnej suwerenności i integralności terytorialnej oraz do powstrzymania się od ingerencji w swoje sprawy wewnętrzne”.
USA zobowiązują się do rozpoczęcia znoszenia blokady irańskich portów, mając na jej pełne zakończenie 30 dni. Jednak słowa W okresie tym swoją blokadę Cieśniny Ormuz ma również znieść Iran. Co ważne w tym samym – czwartym punkcie, Amerykanie zobowiązali się do „wycofania swoich sił zbrojnych z sąsiedztwa Islamskiej Republiki Iranu w ciągu 30 dni od zawarcia ostatecznego porozumienia” co, o ile się wydarzy będzie trzeba ocenić jako radykalne zmianę sytuacji na korzyść Iranu.
Ruch statków handlowych przez Ormuz „zostanie natychmiast uruchomiony”. W ciągu 30 dni Irańczycy mają rozpocząć rozminowywanie Cieśniny Ormuz. Co również doniosłe dokument sugeruje utrzymanie jakiejś formy zarządzania żeglugą przez Teheran, ale nie tylko. „Islamska Republika Iranu przeprowadzi dialog z Sułtanatem Omanu w celu określenia przyszłej administracji i usług morskich w Cieśninie Ormuz, w porozumieniu z innymi państwami nadbrzeżnymi Zatoki Perskiej, zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym i suwerennymi prawami państw nadbrzeżnych Cieśniny Ormuz” – jak napisano w punkcie piątym.
Czytaj także: Iran podtrzymuje wolę pobierania opłat w Cieśninie Ormuz
W kolejny punkcie „Stany Zjednoczone Ameryki zobowiązują się, wraz z partnerami regionalnymi, do opracowania ostatecznego, wzajemnie uzgodnionego planu, z budżetem co najmniej 300 miliardów dolarów na odbudowę i rozwój gospodarczy Islamskiej Republiki Iranu. Mechanizm wdrożenia tego planu zostanie sfinalizowany w ramach ostatecznego porozumienia w ciągu 60 dni”.
W punkcie siódmy „Stany Zjednoczone zobowiązują się do zniesienia wszelkich sankcji wobec Islamskiej Republiki Iranu, w tym rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, rezolucji Rady Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) oraz wszystkich jednostronnych sankcji USA”. Zaznacza jednak, że harmonogram znoszenia tych sankcji zostanie ustalony w końcowym porozumieniu pokojowym.
Iran ma oficjalnie zadeklarować, że „nie będzie nabywać ani rozwijać broni jądrowej”. Będzie też negocjować z USA sposób obniżenia wzbogacenia posiadanego przezeń uranu, a „minimalna metodologia będzie obejmować mieszanie na miejscu pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej”. Końcowa umowa pokojowa ma określić, po negocjacjach Teheranu i Waszyngtonu procedury wzbogacania materiału rozszczepialnego przez Iran.
Zanim ta umowa nie zostanie osiągnięta, strony zgadzają się utrzymać status quo, co, jak zapisano w punkcie dziewiątym memorandum, oznacza, że nie USA nie nałożą na Iran żadnych nowych sankcji.
„Niezwłocznie” po podpisaniu memorandum, USA mają znieść wszelkie ograniczenia na eksport irańskiej ropy naftowej, produktów naftowych i pochodnych oraz wszelkich powiązanych usług, w tym transakcji bankowych, ubezpieczeń, transportu.
Stany Zjednoczone zobowiązują się do „pełnego udostępnienia zamrożonych lub ograniczonych funduszy i aktywów” Iranu „po wdrożeniu niniejszego Porozumienia. Stany Zjednoczone Ameryki i Islamska Republika Iranu uzgodnią wzajemnie procedury dotyczące uwolnienia tych funduszy w trakcie negocjacji” – zapisano w punkcie 11.
Strony zgodziły się na wdrożenie „mechanizmu wykonawczego w celu monitorowania” wdrożenia memorandum i późniejszego traktatu pokojowego. Ten ostatni zaś ma zostać potwierdzony rezolucją Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Rozpoczynając wojnę z Iranem, prezydent USA Donald Trump wymieniał wśród jej celów zmianę władz i systemu politycznego Iranu, likwidację jego zapasów wzbogaconego uranu, likwidację jego programu rakietowego, potem, wobec blokady Iranu, brak jakichkolwiek ograniczeń i kontroli w żegludze przez Cieśninę Ormuz. Zdarzyło mu się grozić zagładą “całej cywilizacji” irańskiej.
Administracja Donalda Trumpa stała również na stanowisku, że wojna w Libanie nie ma związku z Iranem, nie może być wiązana z jakimikolwiek negocjacjami i porozumieniami z Iranem. Wychodząc z takiego stanowiska strona amerykańska doprowadził do bezpośrednich negocjacji Izraela i oficjalnych władz Libanu. Donald Trump dwukrotnie ogłaszał już rozejm w tym państwie.
edition.cnn.com/kresy.pl































