Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Podczas prac w dawnej Woli Ostrowieckiej polscy i ukraińscy badacze odnaleźli szczątki 38 osób oraz przedmioty osobiste znajdujące się w miejscu pochówku. Ukraiński IPN opisuje zbrodnię wołyńską jako obustronną czystkę etniczną i partyzancką walkę UPA z Armią Krajową. Mieszkańcy pobliskiej wsi Borowe przedstawiają natomiast Polaków jako napastników, przed którymi Ukraińcy mieli uciekać do lasu.
Do 20 lipca na terenie dawnej wsi Wola Ostrowiecka w rejonie kowelskim na Wołyniu polscy i ukraińscy naukowcy odnaleźli szczątki 38 osób. Prace mają potrwać do 7 sierpnia, po czym szczątki zostaną przebadane i ponownie pochowane na miejscowym cmentarzu rzymskokatolickim.
Na terenie miejsca pochówku odnaleziono obrączki ślubne, koraliki, guziki, krzyże i niewielkie ikony. Jama grobowa, w której prowadzone są prace, ma 2 m szerokości i 6 m długości.
Sąd w Brazylii skazał małżeństwo na 50 dni więzienia za „zaniedbanie intelektualne” córek uczonych w domu. Według ADF International sąd zarzucił rodzicom m.in. brak zatwierdzonego przez państwo programu dotyczącego „gender i edukacji seksualnej” oraz „tolerancji i różnorodności”. (więcej…)
Rozmowy miały dotyczyć możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą i stanowić część nieoficjalnego kanału komunikacji utrzymywanego od 2024 roku. W spotkaniu uczestniczyli byli niemieccy politycy oraz osoby związane z rosyjskimi władzami. Prezydent Azerbejdżanu oświadczył, że jego rząd nie wiedział o tej inicjatywie i dowiedział się o niej dopiero z gazet.
We wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew potwierdził, że w dniach 12–14 lipca w Baku przebywali jednocześnie byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy oraz przedstawiciele związani z władzami Rosji. Podczas nieoficjalnego spotkania miały być omawiane możliwości zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, jednak władze Azerbejdżanu nie zostały poinformowane o rozmowach.
Alijew poinformował, że wiadomość o spotkaniu dotarła do władz Azerbejdżanu dopiero po publikacji brytyjskiego dziennika. Przed wyjazdem do Berlina prezydent polecił azerskiej służbie granicznej sprawdzić, czy wskazane osoby rzeczywiście przebywały w tym samym czasie w Baku.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius podpisali w Warszawie umowę dotyczącą polskiego udziału w budowie europejskiego systemu łączności satelitarnej IRIS².
Projekt ma stworzyć tzw. polską kopułę satelitarną, zapewniającą odporność infrastruktury komunikacyjnej państwa na wypadek kryzysów i konfliktów zbrojnych. Polska przeznaczy na przedsięwzięcie 2,8 mld zł, czyli 656 mln euro, pochodzących ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Według MSWiA polski wkład ma odpowiadać około 10 proc. wartości całego europejskiego systemu. Za te środki powstanie 12 satelitów przeznaczonych dla polskiego segmentu konstelacji: sześć dużych urządzeń działających na średniej orbicie okołoziemskiej MEO oraz sześć mniejszych satelitów umieszczonych na niskiej orbicie LEO, na wysokości do 1200 kilometrów.
Mokotowscy policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Sudanu podejrzanego o kradzieże rowerów. W zajmowanym przez niego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli rower elektryczny o wartości 12 tys. zł, skradziony kilka dni wcześniej przy ul. Tynieckiej. (więcej…)
Śmiać mi się chce, od tych wszystkich propozycji litewskich, np forsowany ostatnio Plan Marshalla (lol) dla Ukrainy, na mocy którego upadłe państwo miało by otrzymywać około 10 mld euro każdego roku od zachodnich (a jakże) „darczyńców”… Litwa podobnie jak Ukraina ma głęboko zakorzeniony kompleks mniejszości manifestowany ujadaniem i skompleniem na każdym możliwym międzynarodowym forum n.t. swoich wspólnych krzywd wyrządzanych przez złą Rosję.
Czołowy, mały ale zapamiętały, gnębiciel mniejszości narodowych podlizuje się podobnemu wyrodkowi. Co dwóch zbujów, to nie jeden. Tylko dlaczego my mielibyśmy ich bronić i patrolowić niebo tych bezbronnych, ale strasznie ujadających kundli?!
Szaulisi ze swego nędznego kraiku zawsze będą wspierać ukrów na każdej płaszczyźnie, ponieważ leży to w ich szeroko rozumianym interesie. Ale skandalem jest postawa polskojęzycznych, którzy zamiast wspierać bratanków, robią wszystko, by kłaśc im belki pod nogi. Pozostaje mieć zaufanie do węgierskich elit i liczyć na ich cierpliwość, w zamyśle „przeczekania” rządzących u nas zaprzańców, choć może to trochę potrwać.
Ukraina ma godnego siebie obrońcę.
Koń by się uśmiał. Może sojusz zrobia? Koalicja antypolska.
Faktycznie chodzi o negatywne działania podejmowane przez rząd Litwy wobec mniejszości narodowej – Polaków. Litwa i Ukraina w tej materii prowadzą podobną politykę.
Łotry chętnie się wspierają aby tym łatwiej wybielić swoje łotrostwa. Gdy do tego dodać kompleks kundli urwanych z łańcucha to mamy sojusz ideologiczny szaulisów z banderami.
Szaulisi na Madziarów się oburzają,gdyż dobrze wiedzą,że za swoimi uszami takie same grzechy jak banderowcy mają.Litfusi jako członkowie UE jej praw nie przestrzegają,autochtonów polskich dyskryminują,zaczepki szukają,szowinistycznego antypolskiego i antywęgierskiego partnerstwa z banderowcami szukają.Dobrze bowiem wiedzą,że w kręgach polskojęzycznych polityków i rządzących skażonych giedroycizmem antypolskiego zdrajcę i sprzedawczyka znajdą zawsze.
Ale o czym my mówimy jakie członkostwo Ukrainy w NATO i UE nikt ich nie przyjmie nawet za 60 lat bo nigdy nie spełnią warunków by stać się ich członkami poza tym już Holandia pokazała w referendum że ich nie chcą i napewna będzie o wiele więcej innych państw które powiedzą Ukrainie NIE