Instytut Socjologii Narodowej Akademii Nauk Białorusi zareagował na doniesienia rosyjskich mediów, według których sondaże rosyjskich socjologów wskazują, że prawie 90 proc. Białorusinów opowiada się za wejściem Białorusi w skład Rosji. Białoruscy socjologowie zaprezentowali wyniki swoich badań, według których taką opcję popełnia tylko niespełna 8 proc. badanych.

Jakiś czas temu rosyjscy socjolodzy z MGIMO, Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, uniwersytetu przy MSZ Rosji opublikowali sondaże, według których, jak twierdziły rosyjskie media, za głęboką integracją Białorusi z Rosją, wręcz wejściem państwa białoruskiego w skład Federacji Rosyjskiej, opowiada się niemal 90 proc. badanych.

Rosyjskie sondaże zostały skrytykowane przez Instytut Socjologii Narodowej Akademii Nauk Białorusi. „Nie mieli prawa przeprowadzać sondażu, a pytania były sformułowane nieprecyzyjnie” – twierdzą białoruscy „państwowi” socjolodzy. Przedstawili zarazem własne statystyki, które znacząco odbiegają od danych zaprezentowanych przez Rosjan. Z ich badań przeprowadzonych w tym roku wynika, że zaledwie 7,7 proc. ankietowanych Białorusinów opowiada się za wejściem Białorusi w skład Rosji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Ponadto, 49,9 proc. respondentów uważa, że Białoruś powinna być niezależnym państwem, budując swoje relacje z Rosją na podstawie umów międzynarodowych. Z kolei 36,1 proc. jest zdania, że państwa powinny współpracować na zasadzie równoprawnego sojuszu (związku), w którym istnieją instytucje ponadnarodowe.

Według białoruskiego Instytutu Socjologii, od 2003 roku wzrósł o 14,9 pkt. proc. odsetek obywateli popierających pełną niezależność kraju. Jednocześnie, o o 13,3 pkt proc. spał odsetek zwolenników równoprawnego sojuszu z Rosją.

Rosyjski dziennik „Kommiersant”, powołując się na nadania MGIMO napisał pod koniec listopada, że 57,6 proc. Białorusinów chce sojuszu z Rosją, a 31,8 proc. oczekuje partnerstwa. 10,2 proc. badanych popiera neutralny charakter stosunków, a wrogi – 0,2 proc. „Kommiersant” napisał w tytule artykułu na ten temat, że „90 proc. Białorusinów chce sojuszu lub partnerstwa z Rosją”. To wywołało oburzenie na Białorusi, a zdaniem tamtejszych analityków celem takiej publikacji było stworzenie wrażenia, że większość Białorusinów opowiada się za przyłączeniem do Rosji.

Część ekspertów zwracała uwagę, że taka reakcja strony białoruskiej, w formie graniczącego z dementi oficjalnego oświadczenia, jak dotąd nie miała miejsca w działalności Instytutu Socjologii NAN Białorusi. Zdaniem socjologów z tego ośrodka, rosyjskie badania zostały odebrane przez „liczne oficjalne i nieoficjalne media w wypaczonej formie”.

„Głośne oświadczenia, że dziewięciu na dziesięciu Białorusinów chce sojuszu z Rosją (a już zwłaszcza tezy o włączeniu Białorusi w skład Rosji) nie tylko nie odpowiadają badaniom opublikowanym przez MGIMO, ale i danym ośrodków sondażowych, które mają akredytację i pracują stale na terenie Białorusi” – zaznaczono w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że w czwartek białoruski prezydent Aleksandr Łukaszenko podkreślił na forum izby wyższej parlamentu, że za jego władzy Białoruś nie połączy się z żadnym innym państwem, nawet z Rosją.

Od końca zeszłego roku władze Rosji naciskają na Mińsk by pogłębić integrację dwóch państw, od czego uzależniają udzielenie Białorusi ekonomicznego wsparcia w postaci preferencyjnych cen sprzedawanego temu krajowi rosyjskiej ropy i gazu. I choć w czerwcu roku bieżącego rosyjski minister gospodarki twierdził, że rządy dwóch państw osiągnęły już porozumienie niemal we wszystkich zagadnieniach związanych z pogłębianiem wzajemnych związków, to jednak po spotkaniu premierów Rosji i Białorusi w tymże miesiącu okazało się, że na szczeblu między rządowym porozumienia nie ma. Od tego czasu trwają negocjacje, których przeciąganie się może uniemożliwić podpisanie porozumień o pogłębieniu integracji 8 grudnia, czyli w rocznicę podpisania umowy z 1991 r. o rozwiązaniu ZSRR. Według ostatnich informacji w ramach Państwa Związkowego ma zostać utworzony wspólny rząd i parlament.

Forsal.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz