Rosja wstrzymała dostawy ropy na Białoruś

Rosyjskie media podały, że dostawy rosyjskiej ropy na Białoruś zostały wstrzymane. Miało to nastąpić z dniem 1 stycznia br.

W piątek rano agencja Tass podała, powołując się na swoje źródło w białoruskim koncernie naftowym Biełneftchim, że Rosjanie wstrzymali dostawy swojej ropy na Białoruś. Podano też, że dwie rafinerie w tym kraju dalej pracują, ale ich wydajność została zredukowana do minimalnego, technologicznie dopuszczalnego poziomu.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Z kolei inna rosyjska agencja informacyjna, Ria Nowosti sprecyzowała, że chodzi o białoruskie rafinerie w Mozyrzu i Nowopołocku. Jak podano, nie otrzymują one ropy od 1 stycznia. Agencja ta powołując się na swoje źródło poinformowała, że jak na razie rafinerie mają wystarczające rezerwy surowca, żeby działać bez zakłóceń.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W dniu 31 grudnia 2019 roku umowa dotycząca dostaw ropy naftowej z Rosji na Białoruś wygasła, a jak dotąd nie podpisano nowej. Tego dnia prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko spotkał się z kierownictwem białoruskiego sektora petrochemicznego i nakazał niezwłoczne zabezpieczenie dostaw ropy z kierunków alternatywnych do rosyjskiego. Wcześniej, 30 i 31 grudnia, rozmawiał na temat dostaw ropy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Po spotkaniu szef koncernu Biełnieftiechim Andriej Rybakow ujawnił, że po odbytych rozmowach telefonicznych Łukaszenko polecił zakończyć w najbliższych godzinach białorusko-rosyjskie negocjacje i zawrzeć umowy na dostawy ropy na Białoruś w celu zapewnienia nieprzerwanej pracy dwóch rafinerii ropy naftowej. Nakazał także, aby w najbliższych dniach zapewnić dostawy ropy z alternatywnych źródeł. Przede wszystkim chodzi o dostawy drogą kolejową z portów na Bałtyku, a także o wykorzystaniu rurociągu Przyjaźń do rewersu ropy. Tydzień wcześniej Łukaszenko ogłosił możliwość przestawienia dwóch z trzech nitek rurociągu naftowego Przyjaźń w rewers, w wyniku czego tranzyt rosyjskiej ropy przez Białoruś na zachód może spaść z 60 milionów ton do 20 milionów ton rocznie. W ten sposób Białoruś uzyskałaby możliwość importu ropy przez łotewski port Windawa.

Czytaj także: Łukaszenko: najbardziej opłaca się nam sprowadzać ropę z Gdańska

W ten weekend na Białoruś miał przyjechać z wizytą szef amerykańskiej dyplomacji, Mike Pompeo, ale odłożył swoją wizytę w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pod koniec grudnia ub. roku Andriej Wierigo, główny inżynier Gomeltransneft Druzba powiedział, że Białoruś zbuduje laboratorium do kontroli ropy naftowej dostarczanej z Rosji. Prace rozpoczną się w 2020 roku. To pokłosie głośnych problemów z jakością rosyjskiej ropy, której pogorszenie w kwietniu 2019 roku spowodowało przerwanie dostawy rurociągiem „Przyjaźń”. Wówczas obok Białorusi, także Polska, Ukraina i Węgry wstrzymały pobór rosyjskiej ropy. Około pięć milionów ton surowca zostało zanieczyszczonych związkami chloroorganicznymi.

Od końca zeszłego roku władze Rosji naciskają na Mińsk by pogłębić integrację dwóch państw, od czego uzależniają udzielenie Białorusi ekonomicznego wsparcia w postaci preferencyjnych cen sprzedawanego temu krajowi rosyjskiej ropy i gazu. Ważnym punktem rozmów było grudniowe spotkanie Łukaszenki z Putinem w Soczi, podczas którego udało się ustalić niektóre szczegóły dotyczące współpracy gospodarczej i wymiany handlowej. Mimo to dotychczas nie udało się osiągnąć ostatecznego porozumienia. Białoruska opozycja obawia się, że proces „integracji” może w praktyce oznaczać utratę suwerenności Białorusi na rzecz Rosji.

Przeczytaj także naszą analizę: Między Białorusią i Rosją wszystko jest jasne

Podczas międzynarodowej konferencji prasowej Władimir Putin uwarunkował obniżenie cen gazu dla Białorusi od utworzenia organów ponadnarodowych w państwie związkowym. Zdaniem części analityków, to najmocniejsza wypowiedź Putina w ostatnim czasie, a dla Białorusi „warunki nie do zrealizowania bez rezygnacji z suwerenności gospodarczej”. Kilka dni wcześniej Białoruś ogłosiła, że uzyskała kredyt w wysokości 500 mln dolarów od Chin. Co istotne, pożyczka może zostać przeznaczona na dowolne cele.

Tass / Ria / rp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz