Onet: Sejmik woj. lubelskiego ugnie się pod presją UE ws. uchwały „anty-LGBT”; Rz: Rząd namawia samorządy do „modyfikacji” tzw. uchwał anty-LGBT przez naciski KE; Sejmik wojewódzki zamierza „znowelizować” tzw. uchwałę anty-LGBT; TSUE: Polska ma płacić KE 500 tys. euro kary dziennie; Rzecznik rządu: Polska nie zamknie kopalni Turów; Solidarność „Turowa”: Orzeczenie TSUE podważa sens funkcjonowania Polski w UE; KE o karach dla Polski: To ich prawny obowiązek. Muszą zapłacić; Premier: nie zamierzamy wyłączyć kopalni i elektrowni w Turowie – decyzja TSUE jest skrajnie agresywna; KE zapowiada, że niepłacone przez Polskę kary zostaną potrącone z unijnych funduszy.

Zapisz się w poniższym formularzu, aby otrzymywać pełny Kresowy Przegląd Tygodnia co tydzień na swoją skrzynkę mailową:

Unijna presja na Polskę

Sejmik woj. lubelskiego „zmodyfikuje” tzw. uchwałę anty-LGBT – poinformował w niedzielę Onet, powołując się na nieoficjalne doniesienia. Decyzja miała zapaść po piątkowym spotkaniu wiceministra Waldemara Budy z marszałkami województw.

Rząd sygnalizuje samorządom konieczność „modyfikacji” tzw. uchwał anty-LGBT – napisała Rzeczpospolita (Rz) we wtorek. Powodem jest możliwość utraty środków UE. Sejmik Małopolski zajmie się sprawą w poniedziałek (27 września). Nieoficjalne informacje medium wskazują, że radni zamierzają ją złagodzić. Podobne plany ma sejmik województwa lubelskiego. Powodem jest możliwość utraty środków UE. Małopolska może stracić aż 33,5 mln euro. W środę marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski poinformował, że sejmik wojewódzki zamierza „znowelizować” tzw. uchwałę anty-LGBT. Przyznał, że opiekun województwa z ramienia Komisji Europejskiej zajmujący się funduszami oczekuje korekty deklaracji.

Sprawa kopalni Turów

Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro kary dziennie z powodu niewdrożenia środków tymczasowych oraz niezaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów – postanowił Trybunał Sprawiedliwości UE w poniedziałek.

Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział po decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, że Polska nie zamknie kopalni Turów. Również wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk powiedział, że „na pewno nie zamkniemy kopalni w Turowie. TSUE nie może uniemożliwiać zaspokajania podstawowych potrzeb społecznych, a sprawa kar jest uzależniona od tego, jak „w praktyce” zostanie potraktowane orzeczenie TSUE przez Komisję Europejską i polski rząd”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Decyzja TSUE, która nakłada na Polskę kary finansowe za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, to podważenie sensu funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej – podkreśla „Solidarność” KWB Turów. Związkowcy zapowiedzieli „drastyczne akcje protestacyjne, w tym o zasięgu międzynarodowym”. Później poinformowali, że przygotowują się do wyjazdu do Luksemburga do siedziby TSUE.

Muszą zapłacić. To jest ich prawny obowiązek. Jeśli nie zapłacą, to zobaczymy – oświadczył we wtorek rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer. Odniósł się w ten sposób do poniedziałkowej decyzji TSUE, zobowiązującej Polskę do zapłaty na rzecz KE okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie.

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że mimo „skrajnie agresywnej i skrajnie szkodliwej” decyzji TSUE o nałożeniu na Polskę kar, kopalnia i elektrownia w Turowie nie zostaną wyłączone. Zarzucił też Czechom, że nie zależało im na rozwiązaniu sporu, bo chcieli spożytkować go do celów polityki wewnętrznej.

Komisja Europejska oświadczyła, że jeżeli państwo członkowskie UE nie płaci kary nałożonej przez Trybunał Sprawiedliwości UE, to należy ją potrącić z płatności należnych danemu państwu członkowskiemu. Komisja nie sprecyzowała, co rozumie jako „ustalony termin” płatności. Nie wiadomo też dokładnie, o jakie płatności chodzi i czy w sytuacji Polski dotyczy to unijnego Fundusz Odbudowy.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz