Szwedzkie siły zbrojne poinformowały w czwartek o zwiększeniu aktywności na Gotlandii. Ma to związek ze zwiększonymi napięciami między NATO i Rosją oraz niedawnym rozmieszczeniem rosyjskich okrętów desantowych na Bałtyku.

Szwedzki generał Michael Claesson oświadczył, że od czwartku wojska Szwecji patrolują port i lotnisko w Visby, głównym mieście Gotlandii – podaje agencja Reuters. Claesson podkreślił, że aktywność szwedzkich sił zbrojnych na Gotlandii została wywołana przez rosyjskie statki desantowe, które w tym tygodniu wpłynęły na Morze Bałtyckie .

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zadeklarował, że siły zbrojne Szwecji podejmują również działania w innych częściach kraju w odpowiedzi na ostatnie posunięcia Rosji. Nie ujawnił jednak szczegółów.

Zobacz także: Wiceszef MSZ: Poważne ryzyko rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Gotlandia, największa wyspa Szwecji, ma strategiczne znaczenie i leży około 330 kilometrów (205 mil) od Kaliningradu, siedziby rosyjskiej Floty Bałtyckiej. W 2019 r. Szwecja rozmieściła na wyspie zaktualizowany system obrony przeciwrakietowej ziemia-powietrze – zwraca uwagę agencja Reuters.

Na początku stycznia br. najwyższy dowódca wojskowy Szwecji oświadczył, że szwedzka strategia bezpieczeństwa zostałaby całkowicie podważona, gdyby NATO zgodziło się ograniczyć część swojej działalności w Europie.

Jak informowaliśmy, w piątek rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki, powiedziała na konferencji prasowej, że według ustaleń wywiadu USA, Rosja przygotowuje prowokacje na wschodzie Ukrainy, żeby zyskać pretekst do inwazji i i już wysłała agentów, mających przeprowadzić pod fałszywą flagą akcje dywersyjne przeciwko separatystom w Donbasie. „Obawiamy się, że rosyjski rząd przygotowuje się do inwazji na Ukrainę, która może skutkować łamaniem praw człowieka na szeroką skalę i zbrodniami wojennymi, jeśli dyplomacja nie osiągnie swoich celów” – powiedziała Psaki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej pisaliśmy, że ukraiński wywiad wojskowy twierdzi, że Rosja chce przeprowadzić prowokację przeciw swoim żołnierzom stacjonującym w Naddniestrzu i oskarżyć o to Ukrainę. Ma o tym świadczyć ostrzeżenie, jakie przekazano na służbowej naradzie w 3. brygadzie zmotoryzowanej rosyjskiej armii, do którego treści dotarł ukraiński wywiad. Dotyczy ono „spodziewanych prowokacji ze strony Ukrainy w rejonie miejscowości Kiełbaśna”. W tej wsi, leżącej przy granicy z Ukrainą znajduje się jeden z największych składów amunicji w Europie. Pilnuje go grupa zadaniowa rosyjskich wojsk.

Przypomnijmy, że w czwartek Jake Sullivan, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa, powiedział, powołując się na dane wywiadu, że Rosja szykuje grunt pod opcję sfabrykowania pretekstu do inwazji na Ukrainę. Miałoby się to odbyć m.in. poprzez działania sabotażowe i operacje w domenie informacyjnej, celem oskarżenia Ukrainy i przygotowywanie rychłego ataku na wschodzie, w Donbasie, przeciwko separatystom wspieranym przez siły rosyjskie.

Zobacz także: Finlandia: nie rozmawiamy o członkostwie w NATO

Zobacz także: Strzelanie systemu HIMARS w Szwecji [+FOTO/VIDEO]

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz