Jak można prowadzić wspólną ekspedycję, skoro zabroniono mi wjazdu do Polski? Nie wykluczam, że Polacy zorganizowali to świadomie, żebym nie był obecny podczas prac – powiedział Światosław Szeremeta, ukraiński urzędnik w randze ministra. Jego zdaniem, polskie władze chcą zniszczyć wszelkie miejsca pamięci o UPA w Polsce.

Jeszcze przed wakacjami, w miejscu rozebranego, nielegalnego obiektu ku czci UPA w Hruszowicach zostaną przeprowadzone prace poszukiwawczo-ekshumacyjne – informował w środę portal Kresy.pl. Anna Szeląg, Zastępca Dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN poinformowała, że informacje o planach IPN co do ewentualnego rozpoczęcia prac archeologicznych w Hruszowicach zostaną podane do publicznej wiadomości w najbliższym tygodniu.



Spośród mediów ukraińskich poinformował o tym m.in. powiązany z neobanderowską partią Swoboda portal „VGolos”, powołując się na doniesienia portalu Kresy.pl. Ukraiński portal poprosił w tej sprawie o komentarz Światosława Szeremetę, sekretarza państwowej komisji ds. upamiętnień – urzędnika w randze ministra na Ukrainie. To znany apologeta OUN-UPA, który stał za zablokowaniem polskich prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na Ukrainie. Szeremeta powiedział, że zgodnie z międzynarodowym porozumieniem, strona polska powinna uzgodnić takie prace z Ukrainą, ale żadnego wniosku w tej sprawie nie było.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj: Majkowski: Wjatrowycz i Szeremeta potrzebowali pretekstu do zablokowania ekshumacji na Ukrainie

– Na dziś żaden wniosek odnośnie rozpoczęcia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych do nas nie dotarł – powiedział Szeremera. Dodał, że o sprawie dowiedział się z mediów. Zaznaczył, że Polacy powinni uzgodnić ze stroną ukraińską termin przeprowadzenia takich prac, a także zorganizować wspólną ekspedycję.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: UJAWNIAMY: Szeremeta groził likwidacją „nielegalnych polskich upamiętnień” na Ukrainie [+DOKUMENTY]

– Z drugiej strony, a jak można prowadzić wspólną ekspedycję, skoro zabroniono mi wjazdu do Polski? – pyta ukraiński urzędnik. – Nie wykluczam, że oni [Polacy – red.] zorganizowali to świadomie, żebym nie był obecny podczas prac. Wygląda na to, że obecna polska władza i polski IPN stawiają sobie za cel zniszczenie ukraińskich miejsc pamięci w Polsce, które dotyczą UPA.

Szeremeta otrzymał w ubiegłym roku od polskich władz roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. Było to następstwem roli Szeremety w zablokowaniu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar II wojny światowej na Ukrainie.

Przeczytaj: Szeremeta: należy wprowadzić kary za zaprzeczanie „polskiej okupacji Ukrainy”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, według źródła zbliżonego do sprawy, jeszcze w maju w miejscu rozebranego obiektu ku czci UPA w Hruszowicach mają rozpocząć się prace przygotowawcze, mające na celu usunięcie jego resztek. Później na tym miejscu zostaną przeprowadzone prace poszukiwawczo-ekshumacyjne, które przeprowadzi IPN. Prace te mają rozpocząć się w bieżącym półroczu, jeszcze przed wakacjami.

Obiekt ku czci UPA postawiony nielegalnie na cmentarzu w Hruszowicach  został zgodnie z prawem rozebrany w kwietniu 2017 roku przez miejscowych działaczy narodowych i patriotycznych, co wywołało zdecydowane protesty strony ukraińskiej. Legalność podjętych działań potwierdziło ministerstwo kultury, a także IPN.

Szeremeta – kontrowersyjny minister

W 2016 roku Szeremeta, jako urzędnik w randze ministra, próbował wywierać presję na polskich policjantów w związku z wydarzeniami podczas ukraińskiej procesji w Przemyślu, chcąc wymusić na nich pożądane przez siebie działania. Powoływał się przy tym na znanych ukraińskich polityków. Publicznie twierdził też, że za polską kontrmanifestację, zorganizowaną „za pieniądze Putina”, odpowiadają polski poseł Wojciech Bakun, a także działacz patriotyczny – Mirosław Majkowski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szeremeta twierdził również, że uchwała wołyńska przyjęta przez Sejm „w czasie wojny ukraińsko-rosyjskiej to cios w plecy od naszych sojuszników”. Oskarżył też Polskę o zaprzeczanie „zbrodniom AK i BCh popełnionym na Ukraińcach” i nazwał Akcję „Wisła” czystką etniczną. Publicznie podważał również ustalenia dotyczące zbrodni w Hucie Pieniackiej.

Z kolei w lipcu 2013 roku Szeremeta brał udział w uroczystym pochówku odnalezionych szczątków żołnierzy zbrodniczej, kolaboracyjnej ukraińskiej dywizji Waffen-SS Galizien. Kierowane przez niego przedsiębiorstwo „DOLA” ,zajmujące się prowadzeniem ekshumacji, było odpowiedzialne za odnalezienie i ekshumację szczątków żołnierzy tej formacji. Szeremeta aktywnie uczestniczył w uroczystościach, w których brali udział także jej weterani oraz osoby ubrane w mundury Waffen-SS.

W ostatnich miesiącach, po przyjęciu nowelizacji ustawy o IPN, strona ukraińska podczas rozmów domagała się odnowienia zniszczonych pomników ku czci UPA znajdujących się na terytorium Polski, w tym także tych postawionych nielegalnie, jak również zniesienia zakazu wjazdu dla szeregu obywateli ukraińskich. Dotyczyło to m.in. Światosława Szeremety, sekretarza specjalnej rządowej komisji międzyresortowej ds. upamiętnień i apologety OUN-UPA, który stał za zakazem polskich ekshumacji na Ukrainie. Komentując te rozmowy szef Ukraińskiego IPN, kłamca wołyński Wołodymyr Wjatrowycz otwarcie domagał się legalizacji i odnowienia tych obiektów, w tym także w Hruszowicach, a także zmiany ustawy o IPN.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W ostatnim czasie strona polska sygnalizowała, że zaproponowano Ukraińcom przeprowadzenie prac ekshumacyjnych w Hruszowicach. Proponujemy, aby przeprowadzić wspólne prace ekshumacyjne w Hruszowicach, gdzie lokalne władze rozmontowały nielegalny pomnik UPA. Jeśli zostaną tam odnalezione szczątki ludzkie, to monument będzie mógł zostać przywrócony – mówił polski ambasador w Kijowie Jan Piekło. W podobnym tonie wypowiadali się szef też szef IPN, dr Jarosław Szarek, a także szef Gabinetu Prezydenta RP, Krzysztof Szczerski. Ukraińskie media podchwyciły te wypowiedzi, twierdząc, że „pomnik UPA” w Hruszowicach może zostać odbudowany.

Vgolos.com.ua / Kresy.pl [layerslider id=”34″]

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




[layerslider id="44"]
4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wolyn1943 :

    Miło wiedzieć, że Szeremeta ma nadal zakaz wjazdu do Polski. Jego bezczelne insynuacje i żądania wobec Polski nie nadają się do komentowania na publicznym forum. Dopóki strona ukraińska bezwarunkowo nie odblokuje zakazu prac ekshumacyjnych polskich ofiar na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej wszelkie relacje na płaszczyźnie naukowo-historycznej powinny być zawieszone!

    • jwu :

      @Wolyn1943 Też bym tak chciał.Ale w realu będzie nieco inaczej.Ukraińcy widząc uległość polskojęzycznych,będą wysuwali coraz trudniejsze do zrealizowania żądania.Rząd będzie się gimnastykował ,a oni nigdy nie przywrócą pozwolenia na ekshumację.Bo zawsze znajdzie się jakiś temat z którego Polacy się nie wywiązali.

  2. jwu :

    I tu się Szeremeta myli ,bo miejsc pamięci po ludobójcach z UPA jest w Polsce dostatek, w postaci grobów niewinnie pomordowanych Polaków.To właśnie tam, każdy zapalając znicz, widzi kim byli oprawcy z UPA.I żałuje ,że w tym miejscu zamiast naszych rodaków nie leżą zastrzeleni banderowcy.