Ukraiński urzędnik mający zakaz wjazdu do Polski oczekuje wprowadzenia odpowiedzialności karnej za zaprzeczanie, że „Polska okupowała Ukrainę”.

Swiatosław Szeremeta, sekretarz państwowej komisji ds. upamiętnień – urzędnik w randze ministra na Ukrainie, powiedział w czwartek Lwowskiemu Portalowi, że przyjęte przez Sejm i Senat przepisy o penalizacji „kłamstwa wołyńskiego” są „absurdalne” i „antyukraińskie”. Urzędnik jest zdania, że Ukraina powinna na nie zareagować retorsjami.

Przypomnijmy, że w piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów popełnionych w latach 1925-1950. Szeremeta jest jednak przekonany, że ustawa pozwala także na ściganie „Ukraińców, którzy oddają hołd ukraińskiej historii i jej bohaterom na terytorium swojego państwa”. Urzędnik chciałby wprowadzenia podobnych kar dla Polaków.

Jestem przekonany, że teraz ukraiński parlament powinien podjąć odpowiednią decyzję odnośnie uznania polskiej okupacji zachodnioukraińskich ziem, polskich zbrodni, które zostały dokonane przeciwko Ukraińcom w XX wieku, a także wprowadzenia odpowiedzialności karnej za zaprzeczanie tym zbrodniom, w szczególności polskiej okupacji. W tym wypadku będziemy mieli możliwość dokonywania odpowiedniej wymiany: jeśli w Polsce będą wszczynać śledztwa przeciwko Ukraińcom, analogiczne sprawy będziemy wszczynać przeciwko Polakom. – mówił Szeremeta Lwowskiemu Portalowi.

Swiatosław Szeremeta otrzymał w ubiegłym roku od polskich władz roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. Było to następstwem roli Szeremety w zablokowaniu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar II wojny światowej na Ukrainie.

W dniu dzisiejszym głos w sprawie nowelizacji ustawy o IPN zabrał także prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. W oświadczeniu opublikowanym przez oficjalną stronę internetową prezydenta Poroszenko napisał, że „z głębokim zaniepokojeniem” przyjmuje „uchwałę Polskiego Parlamentu” w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jak stwierdził „prawda historyczna wymaga rozmowy i dialogu, a nie zakazów”. Jednocześnie ukraiński prezydent uznał, że zawarte w projekcie polskiej ustawy oceny faktów historycznych „są całkowicie stronnicze” i „nie do przyjęcia” dla strony ukraińskiej. Poroszenko uznał, że projekt ustawy jest sprzeczny z „zasadami partnerstwa strategicznego między Ukrainą a Polską”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Żakowski: Polska była okupantem Ukrainy

Kresy.pl / Lwowski Portal

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Komentowanie tego postu zostało wyłączone.

  1. Laszka
    Laszka :

    Bardzo dobry pomysl.

    Polska bedzie wtedy zmuszona, oficjalnie uznac, ze zagarniete przez sowietow radzieckich w 1939 roku ziemie polskie, znajduja sie pod zarzadem ( okupacja bym tego nie nazwala) tworu zwanego dla niepoznaki Ukraina.

  2. Avatar
    uvara :

    Żeby okupować Ukrainę, musiała ona być w czasie rzekomej okupacji państwem niepodległym a nie zbiorem ziem pod panowaniem Rosji, Austro-Węgier lub Polski, o ile pamiętam z historii niepodległość uzyskali dopiero w 91 r. więc o jakiej okupacji ten banderowiec mamrocze?