Przedstawiciele Dudy obiecali Ukraińcom odbudowę pomników UPA?

Strona polska będzie dążyć do odbudowy zniszczonych pomników UPA na terenie Polski – twierdzi wiceszef kancelarii ukraińskiego prezydenta.

Podczas spotkania Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów RP i Ukrainy w Krakowie strona polska obiecała Ukraińcom odbudowę zniszczonych pomników UPA w Polsce – twierdzi zastępca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Konstiantyn Jelisejew, który przewodniczył ukraińskiej delegacji podczas rozmów w Krakowie.



Wypowiedź Jelisejewa ukazała się w niedzielę w audycji „Fakty tyżnia” (Fakty tygodnia) ukraińskiej stacji telewizyjnej ICTV.

Polska strona zapewniła nas, że będzie pracować nad tym, aby te miejsca pamięci [zniszczone pomniki UPA – red.] były odnowione i do momentu ich legalizacji pozostaje status quo. – powiedział Jelisejew dziennikarzowi stacji. Według komentarza „Faktów tyżnia” ma to być cena za zgodę na wznowienie polskich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie.

Wypowiedź Jelisejewa od minuty 13:40 poniższego materiału:

Ukraiński urzędnik powiedział także, że strony polska i ukraińska uzgodniły na spotkaniu, że „czarne listy” osób, którym zakazano wstępu na terytorium obu państw powinny zostać „zoptymalizowane”, czyli skrócone, tak aby nie znajdowali się na nich historycy czy działacze społeczni.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w oficjalnych komunikatach, zarówno polskim jak i ukraińskim, wydanych po piątkowym spotkaniu w Krakowie, nie poruszono sprawy pomników UPA na terenie Polski.

PRZECZYTAJ: „Wspólne prace ekshumacyjne powinny zostać wznowione” – spotkanie przedstawicieli prezydentów Polski i Ukrainy

Według relacji strony polskiej, podanej przez Kancelarię Prezydenta, „podczas konstruktywnego spotkania strony przeanalizowały bieżące zagadnienia w stosunkach dwustronnych będące przedmiotem wspólnego interesu”. Według KPRP, obie strony przede wszystkim „potwierdziły swoje przywiązanie do wzmocnienia strategicznego partnerstwa”. Ponadto, strony spotkania „uzgodniły, że zakaz poszukiwań i ekshumacji na terytorium Ukrainy winien zostać zniesiony, a wspólne prace ekshumacyjne na terytorium Ukrainy powinny zostać wznowione”. Zarówno strona polska, jak i ukraińska ma rekomendować swoim rządom odbycie w najbliższym czasie spotkanie dwóch wicepremierów: Piotra Glińskiego z Polski i Pawła Rozenki z Ukrainy. W komunikacie poinformowano też, że obie strony „uznały potrzebę kontynuacji prac dwustronnej międzyrządowej komisji ds. ochrony i przywrócenia dziedzictwa kulturowego”, a także „uzgodniły, że podejmą współpracę z odpowiednimi władzami lokalnymi na rzecz realizacji wspólnego interesu”.

Oficjalna relacja strony ukraińskiej, opublikowana na stronie prezydenta Ukrainy, posiada brzmienie niemal analogiczne do komunikatu KPRP. Nieco inaczej brzmi jednak punkt dotyczący współpracy z lokalnymi samorządami. Według komunikatu strony ukraińskiej, „strony ukraińska i polska zgodziły się współpracować z odpowiednimi, lokalnymi organami władzy w celu rozwiązania kwestii, które stanowią obopólny interes”.

Uczestnik rozmów Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów RP i Ukrainy Rafał Dzięciołowski nie chciał komentować wystąpienia ukraińskiego urzędnika odsyłając nas do oficjalnego komunikatu KPRP. Kresy.pl zwróciły się do Kancelarii Prezydenta o skomentowanie słów Jelisejewa.

CZYTAJ TAKŻE: Prof. Szwagrzyk: nigdy nie będzie zgody na pomniki UPA w Polsce [+VIDEO]

AKTUALIZACJA

W odpowiedzi na nasze zapytanie, Kancelaria Prezydenta nie odniosła się do wypowiedzi Jelisejewa, odsyłając do oficjalnego komunikatu prasowego ws. spotkania w Krakowie.

Przypomnijmy, że w komunikacie strony polskiej poinformowano m.in, że obie strony „uzgodniły, że podejmą współpracę z odpowiednimi władzami lokalnymi na rzecz realizacji wspólnego interesu”. Nieco inaczej brzmi jednak cytowany punkt w relacji ukraińskiej. Według komunikatu opublikowanego na stronach kancelarii Petra Poroszenki, „strony ukraińska i polska zgodziły się współpracować z odpowiednimi, lokalnymi organami władzy w celu rozwiązania kwestii, które stanowią obopólny interes”.

W rozmowie z Kresy.pl dr hab. Andrzej Zapałowski zaznaczał, że w tych zapisach pośrednio może być mowa o polityce historycznej i kwestii upamiętnień, w tym obiektów upamiętniających członków OUN-UPA.

Kresy.pl / ICTV

Reklama





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

22 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. uvara :

    Upaińscy oficjele mają w zwyczaju pchać się przed szereg i ogłaszać decyzję zanim ta zostanie w jakikolwiek sposób potwierdzona przez drugą stronę, myśląc że w ten sposób zaklinają rzeczywistość… nie raz już czytałem przechwałki Poroha, że już na 100% załatwił to czy tamto od USA lub UE, gdy potem sie okazywało, że były to typowe puste obietnice a nie żadne gwarancje. Żenujące.

    • jwu :

      Może masz i rację ?Ale nie w sprawach ich przechwałek dotyczących Polski.Bo dotychczas wszystkie się sprawdziły ,także nie zdziwię się jak banderowskie pomniki urosną jak grzyby po deszczu,a być może (nawet) tablica upamiętniająca OUN-UPA pojawi się na grobie nieznanego żołnierza w Warszawie ? Oczywiście nic nie mówiąca o ludobójczej działalności wobec Polaków ,tylko chwaląca tych rzeźników za walkę z „hitlerowcami”i sowietami.

      • Kojoto
        Kojoto :

        @jwu – nie miejsca na upamiętnianie zbrodniarzy w Polsce, gdyby taki pomysł się pojawił ze strony zdrajców z PoPiSu to protest społeczny musi być potężny i na wszystkich szczeblach od manifectacji po reakcje prawne włącznie. Myślę, że tak by było. żaden zbrodniarz – ukraiński, rosyjski, komunistyczny, niemiecki nie będzie miał nowego pomnika w polsce. A stare też powinny wkrótce zniknąć.

        • jwu :

          Też bym tak chciał ,ale żyję już wystarczająco długo na tym Świecie i wiem ,że wszystko jest możliwe ? A w szczególności w Polsce.Także nie zdziw się gdy na stare miejsca powrócą banderowskie upamiętnienia i obejdzie się bez echa.O co zadbają media głównego nurtu.

  2. Accipiter :

    Pewnie to jakiś fake news choć nie zaskoczyło by mnie gdyby rzeczywiście taka deklaracja padła. Po Dudzie można się wszystkiego spodziewać tylko nie tego, że sprawuje urząd dla Polaków. Weto ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym (jaka by ta ustawa nie była) i ciąg dalszy tego cyrku, wypięcie się na Kresowian w rocznice Krwawej Niedzieli i inne wisienki dowodzą, że to farbowany patriota.

  3. jwu :

    To jest przykład tego ,że na linii prezydent PiS iskrzy.Wkrótce okaże się ,że działania PiS-u ,próbujące postawić krnąbrnych banderowców do pionu,pozostaną wspomnieniem.I to za sprawą prezydenta wszystkich POLAKÓW.A teraz z innej beczki,niedawno czytałem ,że kompania reprezentacyjna Ukrainy będzie miała mundury szyte na wzór tych z SS Galizien. Ciekawe ,czy nasz pierwszy będzie miał okazję oddawać honory ,dla żołnierzy tak ubranych?

  4. ProPatria
    ProPatria :

    I to jest punkt zwrotny w rozwoju chamskiej buty zarówno upaińców jak i pisiorów. Jeżeli to prawda Naród wyjdzie na ulicę: u nas nie ma przyzwolenia na stawianie pomników bestialskiemu motłochowi delektującemu się zadawaniem przemyślnych cierpień podczas uśmiercania. Także jest to koniec tej antypolskiej marionetki i partii wyznawców jarosława- upainę zbawa. Nikt przy zdrowych zmysłach takiej zdrady nie zaakceptuje.

  5. sternik1 :

    Najgorsze, że nie ma (jeszcze) tak naprawdę prawdziwej POLSKIEJ DRUŻYNY która byłaby w stanie realnie zastąpić obecną ekipę. Mowa oczywiście nie o szczątkowych ugrupowaniach, ale o partii z poważnymi zasobami w terenie i odpowiednimi funduszami. Nie wiem jak inni ,ale ja głosowałem i na obecny rząd i na tego prezydenta, licząc szczególnie właśnie na jego osobę przy rozwiązaniu tragicznego losu Kresowian, ale przecież sprawa potwornego ludobójstwa dotyka wszystkich Polaków. Biorąc pod uwagę jego przedwyborcze deklaracje w tej sprawie (ale nie tylko) można było tak sądzić. Okazał się niestety małym, fałszywym do szpiku kości graczem, któremu tylko wydaje się że jest reprezentantem Narodu Polskiego. Nawet formacja PIS wśród której jak się okazało nie brakuje kryptobanderowców nie byłaby tak bezczelnie pewna co do sprzyjania ścierwom ukraińskim, gdyby „nasz prezydent” miał co najmniej krytyczne spojrzenie na banderowską (u)krainę i sam nie uczestniczył w pomocy bankrutowi. Ale im bardziej budzi się tożsamość narodowa, tym szybciej kończy się czas zdrajców i zaprzańców.