Znany negacjonista wołyński, szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz otwarcie oskarża Polskę o konsekwentne łamanie dotychczasowych ustaleń, dotyczących m.in. legalizacji nielegalnych obiektów ku czci UPA w Polsce i odnowienia tych, które zostały zdewastowane.

Szef ukraińskiego IPN w poniedziałek wieczorem zamieścił na Facebooku obszerny wpis, w którym skomentował ostatnie rozmowy polsko-ukraińskie.

Według Wołodymyra Wjatowycza, co najmniej od 2014 roku trwały polsko-ukraińskie rozmowy w sprawie tzw. legalizacji polskich i ukraińskich upamiętnień na terenie obu krajów, które powstały niezgodnie z obowiązującym w nich prawem.

– Póki uzgadnianie były sposoby ich legalizacji (my proponowaliśmy „wszystko za wszystko”) ustaliliśmy, że istniejących pomników nie będziemy ruszać. Ale na polskim terytorium te ustalenia zostały zlekceważone – napisał Wjatrowycz.

Szef UIPN podkreśla, że w latach 2014-2017 w Polsce miało miejsce 15 aktów wandalizmu względem ukraińskich miejsc pamięci [część polskich mediów niezgodnie z prawdą tłumaczyła, że zdewastowamych zostało 15 obiektów – red.], „w tym – względem grobów”, jednak polskie władze i organy ścigania nie znalazły winnych, a także nie potępiły takich działań i nie odbudowały pomników. Zaznaczył, że na Ukrainie w ubiegłym roku miały miejsce cztery akty wandalizmu względem polskich pomników. – Wszystkie one zostały potępione zarówno przez przedstawicieli władz, jak i sił społeczno-politycznych (łącznie z nacjonalistycznymi). Wreszcie, wszystkie te cztery miejsca (w tym nielegalne, niezalegalizowane) zostały odnowione wysiłkiem strony ukraińskiej – czytamy.

– Stąd, podczas rozmów ws. legalizacji pomników strona ukraińska domaga się symetrycznego odnowienia ukraińskich pomników. Co się nie dzieje – mówi Wjatrowycz.

Ponadto, prezes ukraińskiego IPN oświadczył, że strona polska nie reagowała na postulaty strony ukraińskiej ws. odnowienia swoich miejsc pamięci narodowej w Polsce, a w przeddzień 70. rocznicy akcji “Wisła” „zniszczono ukraiński pomnik na cmentarzu w Hruszowicach”. Jego zdaniem, w trakcie tego zbezczeszczono ukraińskie godło państwowe. Mimo to, działania te poparły IPN oraz ministerstwo kultury.

Wjatrowycz napisał, że w reakcji na to strona ukraińska zamroziła legalizację polskich miejsc pamięci oraz prowadzonych przez Polskę prac poszukiwawczych na Ukrainie.

– Od tamtego czasu, żaden ukraiński pomnik w Polsce nie zaznał wandalizmu, a w negocjacjach ze strony ukraińskiej pojawił się jeszcze jeden punkt – odnowienie pomnika w Hruszowicach – napisał. Dodał, że zdaniem Polaków jest to niemożliwe “ze względu na jego nielegalny status i duży oddźwięk społeczny” sprawy, podkreślając, że „nielegalny polski pomnik w Hucie Pieniackiej Ukraińcy odnowili w ciągu miesiące”.

W poszukiwaniu kompromisu, ze strony ukraińskiej zaproponowano odnowienie wszystkich zniszczonych pomników (z czego trzy są całkowicie legalne i muszą być ochraniane przez państwo polski zgodnie z umowami z Ukrainą), natomiast pomnik w Hruszowicach miałby zostać przekazany Ukrainie, a na jego miejscu postawiony krzyż z uzgodnionym napisem – napisał Wjatrowycz. Zaznaczył, że w tym czasem obiekt z Hruszowic został całkowicie zniszczony – lokalne władze rozkruszyły kamienie i wykorzystały go do odnowienia drogi.

Przeczytaj: Ambasador Ukrainy: Polska zgodziła się na odnowienie pomników UPA

– Rozumiejąc, że w takiej sytuacji rozmowy między organami autoryzowanymi przez dwie strony (…) są skomplikowane, Polacy zaproponowali przeniesienie ich na wyższy poziom – na szczebel Komitetu Konsultacyjnego przy prezydentach obu krajów – napisał szef UIPN, podkreślając, że w tej kwestii osiągnięto wstępne porozumienie, które dotyczyło m.in. „odnowienie zrujnowanych ukraińskich pomników oraz wznowienia procesu legalizacji, a także prac poszukiwawczo- ekshumacyjnych”. Dodał , że już kolejnego dnia do Polski nie został wpuszczony Światosław Szeremeta, sekretarz ukraińskiej Państwowej Komisji Międzyresortowej ds. Upamiętnień zostaje wpuszczony sekretarz (ukraińskiej – PAP) Państwowej Komisji Międzyresortowej ds. Upamiętnień. Odnośnie rozmów prezydenta Dudy z prezydentem Poroszenką w Charkowie przypomniał, że obaj politycy wezwali do „odpolitycznienia historii”, co miałoby być kluczem do uspokojenia sytuacji, a także uzgodnili konsultacje na poziomie wicepremierów.

Przeczytaj: UJAWNIAMY: Szeremeta groził likwidacją „nielegalnych polskich upamiętnień” na Ukrainie [+DOKUMENTY]

– Kilka tygodni później polskich parlament uchwala zmiany do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, które wykluczają możliwość dialogu historycznego, wprowadzając odpowiedzialność karną za wyrażanie pozytywnych opinii na temat części ukraińskiej historii – podkreśla Wjatrowycz.  Dodał, że ostre komentarze przedstawicieli władz w Kijowie zostały w Polsce zignorowane.

Następnie szef UIPN odnosi się już do ostatniego spotkania wicepremierów Piotra Glińskiego i Pawło Rozenki. Zaznaczył, że strona ukraińska przyjechała na nie m.in. z dodatkowym postulatem zmiany ustawy o IPN, która według niego „nie tylko wstrzymuje dialog historyków, ale i stanowi zagrożenia dla praw wszelkich Ukraińców w Polsce”.

Przeczytaj: PO ma projekt zmiany ustawy o IPN – znikają z niej „zbrodnie ukraińskich nacjonalistów” i „Naród Polski” [+VIDEO]

– Tak więc, w rezultacie polskich inicjatyw, w porównaniu z ubiegłym rokiem jesteśmy trzy poziomy niżej niż wcześniej. Z polskiej strony słychać jednak „naiwne” zdziwienie: „dlaczego nie udało się porozumieć na temat odnowienia miejsc pamięci i wznowienia prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych” – napisał Wiatrowycz.

– Decydując się na rozmowy (z Polską – red.), mamy przed sobą dwa zadania: rozwiązać problem i zachować normalne stosunki z interlokutorem. Wygląda na to, że żadne z tych zadań nie jest ważne dla tych, którzy siedzą naprzeciwko nas za stołem negocjacyjnym podsumował szef ukraińskiego IPN.

Przeczytaj: Karczewski: ustawa o IPN nie będzie działać. „Ktoś musiałby być straceńcem, osobą nieodpowiedzialną”

Przypomnijmy, że Wjatrowycz już wcześniej zabierał głos w tej sprawie. Według niego, podpisanie przez prezydenta Dudę nowelizacji ustawy o IPN, która penalizuje kłamstwo wołyńskie i umożliwia karanie za propagowanie w Polsce banderyzmu zmieniło sytuację ws. wznowienia prac ekshumacyjnych na Wołyniu. – (…) to właśnie z polskiej strony za każdym razem po osiągnięciu poprzednich uzgodnień powstają inicjatywy, które tworzą nowe problemy – pisał szef UIPN. Samo podpisanie przez prezydenta Dudę zmian w ustawie o IPN całkowicie zmieniło okoliczności negocjacji, które zostały uzgodnione jeszcze w grudniu .

Podobnie sugerował wcześniej ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca. – (…) rozmawiamy o tych kwestiach w czasie, kiedy stosunki i wydarzenia bardzo dynamicznie się rozwijają, np. decyzja o podpisaniu zmian w ustawie o IPN, która nie była jeszcze tydzień temu w agendzie powiedział dyplomata w rozmowie z RMF FM. Później w innym wywiadzie powiedział, że decyzja Ukrainy ws. zakazu ekshumacji była reakcją „na zniesienie (sic!) pomnika ukraińskiego w Hruszowicach”. Przyznał, że „to była bardziej emocjonalna decyzja”, ale teraz, po decyzjach polskich władz, „emocje znów się pojawiły”. Wyraźnie zasugerował też, że zależy to od zgody Polski na ustępstwa w kwestiach ustawy o IPN, upamiętnień UPA w Polsce i zakazu wjazdu dla niektórych ukraińskich obywateli.

Czytaj więcej: Rozmowy polsko-ukraińskie. Ukraińcy chcą odnowienia pomników UPA, w tym także nielegalnych

Facebook.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , , , , , , ,
forma płatności