Mamy do czynienia z wizją, która zaczyna się materializować; Trójmorze to zamysł mający doprowadzić do autentycznej spójności UE. To jest umacnianie tej części Europy, która ma bardziej ambitne, głodne sukcesu społeczeństwa – powiedział w rozmowie z „Sieci” szef MSZ Zbigniew Rau.

Rau w rozmowie podkreślał, że o pozycji Polski w świecie decyduje nasze miejsce w tej części Europy, to, jak sobie układamy relacje z naszymi sąsiadami.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„Gdybyśmy dziesięć lat temu rzucili gdzieś hasło +Trójmorze+, nikt by nie wiedział, o co chodzi. Oczywiście były różne pomysły w dziejach naszego kraju i regionu na federacje, konfederacje, i w kraju, i na emigracji. Teraz jednak mamy do czynienia z wizją, która zaczyna się materializować, i to jest rzecz więcej niż cenna. Co ważne, to jest zamysł mający doprowadzić do autentycznej spójności Unii Europejskiej. To jest umacnianie tej części Europy, która ma bardziej optymistyczne, bardziej ambitne, głodne sukcesu społeczeństwa. Podobnie wschodnia flanka NATO wzmacnia cały pakt obronny” – stwierdził szef MSZ.

Rau zapytany o sytuację na Białorusi zaznaczył, że  społeczeństwo białoruskie imponuje pełną determinacji obroną wspólnych europejskich wartości, takich jak godność, wolność, prawa człowieka, demokracja, ale nie wiadomo dokładnie, w jakim punkcie się znajduje: „przywołując polskie doświadczenia: czy to rok 1979, 1980, czy może 1989?”

„Nie ma tam jednego programu politycznego, nie ma jednoznacznego przywództwa. (…) Jestem przekonany, że wcześniej czy później dojdzie do dialogu władzy ze społeczeństwem, ale nie wiem, ile trzeba będzie czekać i jaki będzie koszt” – stwierdził minister.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Czesi coraz bardziej zainteresowani Trójmorzem. Niedługo zapadną decyzje o finansowaniu projektów infrastrukturalnych

Rau zapowiedział, że Polsce nie będzie należeć do państw, które opowiadałyby się za uznawaniem Alaksandra Łukaszenki za prawomocnie wybranego prezydenta. „Ale też pamiętajmy, że Łukaszenki nie można traktować jako szeregowego dyrektora kołchozu. To jednak polityk, który przetrwał ćwierć wieku, i to mając naprzeciwko siebie i Jelcyna, i Putina” – powiedział szef MSZ.

„Nie ulega wątpliwości, że reżim Aleksandra Łukaszenki, który do tej pory korzystał z domniemanej akceptacji społecznej, nie może się już posługiwać tym typem legitymizacji. Nie może też uchodzić w takim stopniu jak dotąd za gwaranta istotnej odrębności Białorusi od Rosji. Pozycja Łukaszenki w relacjach z Moskwą jest dziś bardzo słaba. Mamy w istocie do czynienia z hybrydową interwencją rosyjską. Np. w mediach państwowych dziennikarzy białoruskich zastąpili przybysze z Rosji. Tak jest w wielu dziedzinach” — mówił Rau.

Na pytanie o sprawę reparacji od Niemiec za zbrodnie i zniszczenia z okresu II wojny światowej, stwierdził, że kwestie polskiej tożsamości ukształtowane przez reminiscencje II wojny światowej są absolutnie oczywiste. „I w debacie publicznej to się często ujawnia, a czasem i dominuje. Trudno, żeby te kwestie nie obejmowały spraw, o których panowie mówią”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, w połowie września sekretarz stanu USA, Mike Pompeo, stwierdził, że w świetle tego, co dzieje się dziś na Białorusi, Inicjatywa Trójmorza staje się jeszcze ważniejsza.

Pompeo powiedział, że do „naprawdę dobra i ważna idea”. Zwrócił przy tym uwagę, że w przypadku Europy nie można mówić o jednorodnej strukturze, ale o wielu narodach z bardzo różnymi poglądami. Wymienił w tym kontekście państwa bałtyckie, jako te, który zdały sobie sprawę, że ich sytuacja w zakresie bezpieczeństwa „jest odrębna i różna od tej w innych częściach Europy” i stąd przyjęły na siebie swoje własne bezpieczeństwo.

– Zaoferowaliśmy do miliarda dolarów na wsparcie dla Inicjatywy Trójmorza. Zapewniliśmy też wsparcie obronne poprzez nasze (…) siły rotacyjnie operujące w tych regionach. I zrobiliśmy realny, dyplomatyczny wkład w to, by połączyć te kraje, na tej osi północ-południe. A w świetle tego, co jak widzimy dzieje się dziś na Białorusi, staje się to nawet ważniejsze – zaznaczył Pompeo.

Przypomnijmy, że w lutym br. Mike Pompeo podczas swojego wystąpienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa informował zgromadzonych o planie przekazania blisko miliarda dolarów państwom, które zrzeszone są w Inicjatywie Trójmorza. „Nasz cel jest prosty” – kontynuował „chcemy ożywić prywatne inwestycje w sektorze energetycznym tych państw, by chronić wolność i demokrację na całym świecie”.

PRZECZYTAJ: Trump i Inicjatywa Trójmorza – idea a interesy

Przeczytaj: Polska i Rumunia powołały Fundusz Inwestycyjny Inicjatywy Trójmorza

Czytaj także: Zełenski w Estonii: Ukraina jest zainteresowana dołączeniem do Trójmorza

Kresy.pl / forsal.pl / wgospodarce.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz