Portal Episkopatu Niemiec lobbuje za kapłaństwem kobiet

Portal Episkopatu Niemiec nagłaśnia poglądy niemieckiej biblistki, która twierdzi, że Kościół katolicki ma obowiązek udzielać sakramentu święceń kobietom. Sprawę opisuje portal PCh24.pl.

Jak informuje portal PCh24.pl, w krajach niemieckojęzycznych trwa forsowanie koncepcji kapłaństwa kobiet, mimo jednoznacznego stanowiska katolickiego nauczania i faktycznego zamknięta tematu przez św. Jana Pawła II. Temat ten jest otwarcie omawiany w ramach trwającej w Niemczech tzw. Drogi Synodalnej, a nowy przewodniczący niemieckiego episkopatu, bp Georg Bätzing, „problem kobiet” nazywa największym wyzwaniem Kościoła katolickiego.

Przeczytaj: „Katolickie” feministki domagały się „równouprawnienia” w Kościele. Spór wokół Drogi Synodalnej przybiera na sile

Czytaj także: Sekretarz Konferencji Episkopatu Niemiec twierdzi, że można rozmawiać o kapłaństwie kobiet

Do debaty włączył się najwyraźniej portal Episkopatu Niemiec, Katholisch.de. Opublikował on długi artykuł autorstwa Marlis Gielen, profesor biblistyki z Salzburga, która twierdzi, że nie ma żadnych przeciwwskazań dla dopuszczenia kobiet do kapłaństwa. Uważa też, że sprawa święceń dla kobiet to też kwestia „równouprawnienia” pań w Kościele, którą należy „pozytywnie” rozwiązać, bo tego domagają się nasze czasy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Niemiecka biblistka powołuje się w swoim tekście zarówno na Drogę Synodalną, jak i na niedawny Synod Amazoński, na którym większość biorących w nim udział biskupów opowiedziała się za „ponownym przedyskutowaniem” kwestii sakramentalnego diakonatu kobiet. Jej zdaniem, płeć nie ma w kwestii kapłaństwa żadnego znaczenia.

„Odmawianie ochrzczonym kobietom a priori, z powodu ich płci biologicznej, możliwości działania in persona Christi jest niezgodne z tradycją chrzcielną tak, jak przedstawia ją Apostoł Paweł” – pisze prof. Gielen, powołując się na fragment Listu św. Pawła do Galatów. Dodaje przy tym, że „duchownymi” są wszyscy ochrzczeni i wierzący w Chrystusa, a próbując to potwierdzić, przytacza cytaty z listów św. Pawła, które jednak nic o tym nie mówią. W opinii PCh24.pl, uczona „sięga tym samym po czysto protestancką wykładnię powszechnego kapłaństwa, które nie odróżnia go od kapłaństwa urzędowego”.

Niemiecka biblistka pisze też, że fakt, iż Jezus Chrystus powołał na Apostołów wyłącznie mężczyzn, nie ma żadnego znaczenia. Jej zdaniem, Kościół katolicki nie jest tym w żaden sposób związany. Twierdzi wręcz, że obowiązkiem Kościoła jest dopuszczenia kobiet do kapłaństwa, bo czasy są już zupełnie inne niż w starożytności czy średniowieczu i wymagają nowego ujęcia roli kobiet.

Serwis PCh24.pl wyraźnie podkreśla, że nauczanie katolickie na temat kapłaństwa kobiet jest jednoznaczne. Przypomina, że św. Jan Paweł II w Ordinatio sacerdotalis wskazał, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania sakramentu święceń kobietom, a stwierdzenie tego przez papieża z Polski ma być uważane przez jego następców za ostateczne. Przed dwoma laty do problemu odniósł się aktualny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Luis Ladaria, który na łamach „L’Osservatore Romano” stwierdził jasno, że nauczanie na temat kapłaństwa kobiet zostało definitywnie zamknięte i nie powinno być już dłużej dyskutowane.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Droga Synodalna to proces, który rok temu zapoczątkowali niemieccy biskupi podczas wiosennej sesji plenarnej. Jego celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, a do tematów prac należą takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także możliwość kapłaństwa kobiet, czy zmian w katolickiej etyce seksualnej. Według obserwatorów i komentatorów, większość uczestników Drogi Synodalnej chciałoby znieść obowiązek celibatu, wprowadzić diakonat kobiet (docelowo także prezbiteriat) czy też zaakceptować związki homoseksualne i homoseksualne praktyki.

Jak niedawno informowaliśmy, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec bp Georg Bätzing uważa, że w jego kraju można byłoby wprowadzić sakramentalny diakonat kobiet i nie wyklucza zwrócenia się do papieża o indult, żeby nie musieć czekać z tym na resztę Kościoła powszechnego.

Gdyby papież Franciszek zgodził się na wydanie indultu, oznaczałoby to uchylenie wobec Niemców działania zwykłych przepisów i udzielenie im wyjątkowej zgody na żeński diakonat. Widać w tym wyraźnie nawiązanie do stosunkowo niedawnej sytuacji. W 2018 roku Ojciec Święty po długiej debacie i prośbach ze strony niemieckich biskupów ostatecznie zgodził się, żeby postąpili według własnego w sprawie zgody na udzielanie Komunii świętej niektórym protestantom, czego Kodeks Prawa Kanonicznego wyraźnie zabrania. W następstwie tego w kilkunastu niemieckich diecezjach oficjalnie zezwolono na udzielanie Komunii luteranom, którzy żyją w związku małżeńskim z osoba wyznania katolickiego. Zdaniem bpa Bätzinga, papież mógłby zaakceptować odrębną drogę Niemców także w wypadku kobiet, o ile głos biskupów i świeckich, którzy domagających się takich „reform” i „równouprawnienia” będzie naprawdę mocny.

Należy zaznaczyć, że na przełomie stycznia i lutego br. odbyło się pierwsze Zgromadzenie Drogi Synodalnej w Niemczech, podczas którego głos zabrali dwaj niemieccy hierarchowie, arcybiskup Hamburga Stefan Hesse i biskup Bätzing. Obaj wzywali Kościół do zmiany nauczania o homoseksualizmie i uznania „wartości”, takich jak wierność, obecna rzekomo w związkach homoseksualnych. Twierdzili też, że w związkach homoseksualnych obecne są wartości i należy to uszanować, zaś same akty homoseksualne nie mogą być określane jako z gruntu złe.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Konferencji Episkopatu Niemiec sprawa wyświęcania kobiet jest wciąż otwarta. Na przełomie lutego i marca niemieccy biskupi zorganizowali specjalną konferencję prasową poświęconą interpretacji papieskiej adhortacji Querida Amazonia, opublikowanej po tzw. Synodzie Amazońskim. Na konferencji byli obecni m.in. arcybiskup Bambergu Ludwig Schick oraz biskup Essen Franz-Josef Overbeck, którzy twierdzili, że kwestia kobiet będzie nadal dyskutowana i dopiero czeka na jakieś rozwiązanie, bo papież nie podjął tu wiążącej decyzji.

Przeczytaj także: Po Synodzie Amazońskim: Niemcy i Austriacy uważają, że czas na rewolucję w Kościele

Zobacz: Biskupi z Ukrainy skierowali „braterskie upomnienie” do biskupów niemieckich ws. Drogi Synodalnej

Na początku grudnia, podczas konferencji w Berlinie, w ramach tzw. Drogi Synodalnej, poświęconej homoseksualizmowi, stosunkom seksualnym w związkach pozamałżeńskich oraz antykoncepcji, wzywano „do przemyślenia dotychczasowego nauczania kościelnego”. Komisja Małżeństwa i Rodziny Konferencji Episkopatu Niemiec uznała homoseksualizm za normalny wariant rozwoju ludzkiej seksualności. Według opublikowanego podsumowania konferencji „biskupi stwierdzili jednogłośnie, że skłonności homoseksualne są zupełnie normalnym wariantem rozwoju ludzkiej seksualności”. Uznali też, że „skłonności do osób tej samej płci miałyby być równie dobre jak skłonności do osób płci przeciwnej” i nie należy tego zmieniać. Wezwano też do przemyślenia nauczania Kościoła ws. penalizacji współżycia par jednopłciowych i powtórzono, iż rozwodnicy żyjący w nowych związkach mogą przyjmować Komunię Świętą. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w jednym z wywiadów kardynał Reinhard Marx, ówczesny przewodniczący Episkopatu Niemiec sugerował, że niemiecki Kościół może zaakceptować błogosławienie parom homoseksualnym.

pch24.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz