Rzecznik Departamentu Stanu USA, Ned Price, skrytykował przyjęcie przez Sejm projektu ustawy odnoszącej się do kwestii restytucji mienia żydowskiego. Wezwał polskie władze do wstrzymania dalszego procesu legislacyjnego i wycofania się z podjętych decyzji.

Jak pisaliśmy, w czwartek Sejm przyjął nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego, która zmienia przepis nakazujący uznawanie decyzji administracyjnej za nieważną z powodu „rażącego naruszenia prawa” – bez względu na fakt, jak dawno ją wydano. Tym samym, jeśli upłynęło 30 lat, to nie będzie już możliwości postępowania ws. nieważności decyzji. Nowelizacja odnosi się także do roszczeń środowisk żydowskich i w tym kontekście została mocno skrytykowana przez Izrael.

Przeczytaj: Szef MSZ Izraela oburzony nowelizacją polskiego prawa dot. roszczeń żydowskich. „Żadne prawo nie zmieni historii”

W piątek decyzję Sejmu skomentował też rzecznik Departamentu Stanu USA, Ned Price. Zamieścił w tej sprawie wpis w serwisie społecznościowym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Wierzymy w znaczenie rozwiązania kwestii dotyczących restytucji [mienia-red.] z czasów Holokaustu, celem zapewnienia sprawiedliwości i równości wszystkim ofiarom” – napisał na Twitterze Price. Wezwał też polskie władze do wstrzymania dalszego procesu legislacyjnego i wycofania się z podjętych decyzji:

„Wczorajsza decyzja polskiego parlamentu była krokiem w złym kierunku. Wzywamy Polskę, żeby nie posuwała się naprzód z tym ustawodawstwem”.

Czytaj również: USA zaniepokojone zarzutami wobec liderki proaborcyjnych protestów w Polsce i tzw. podatkiem od mediów

Przypomnijmy, że według MSZ Izraela, przyjęta przez Sejm nowelizacja uniemożliwi zwrot mienia żydowskiego czy ubiegania się o rekompensaty ze strony ocalałych z Holokaustu, ich spadkobierców i członków społeczności żydowskiej. Szef izraelskiej dyplomacji Jair Lapid twierdzi, że „Polacy próbują zaprzeczyć temu, co zostało zrobione podczas Holokaustu” i że „żadne prawo nie zmieni historii”. Zapowiedział też, że nie będzie milczał w tej sprawie, gdyż jest to bezpośrednie naruszenie praw takich osób. Oświadczył też, że „ta niemoralna ustawa poważnie zaszkodzi relacjom między państwami” oraz, że „Polska, na której ziemi zamordowano miliony Żydów, wie co jest właściwym krokiem w tej sprawie”.

„To nie pierwszy raz, gdy Polacy próbują zaprzeczyć temu, co zostało zrobione podczas Holokaustu” – napisał szef MSZ Izraela. Sprawę szybko odnotowały też izraelskie media, które zaznaczały m.in., że nowelizacja polskiej ustawy „ograniczy możliwość dochodzenia roszczeń przez ocalonych z Holokaustu”.

W czwartek wieczorem oficjalne oświadczenie w tej sprawie wydała także Ambasada Izraela w Polsce. Jego treść, w języku polskim, jest w znacznym stopniu powtórzeniem głównych wątków z oświadczenia Lapida. Oświadczenia strony izraelskiej wywołały oburzenie w mediach społecznościowych.

Zobacz także: Wiceszef MSZ o oświadczeniu izraelskiego resortu spraw zagranicznych: jego treść nacechowana jest złą wolą

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W swoim oświadczeniu MSZ RP wyjaśniono, że zmiany w prawie wprowadzono z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 roku, który orzekł wówczas, że „niezgodna z zasadą demokratycznego państwa prawnego jest sytuacja, gdy istnieje możliwość stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych”.

MSZ podkreśla zarazem, że „zmienione przepisy będą dotyczyły jedynie postępowań administracyjnych, w tym reprywatyzacyjnych”, przy czym „nie będą miały one wpływu na postępowania cywilne, których celem jest uzyskanie odszkodowania za odebrane bezprawnie mienie”.

Przypomnijmy, że szef przedstawicielstwa dyplomatycznego USA w Warszawie, charge d’affiares Bix Aliu, napisał niedawno list do marszałek Sejmu, w którym zażądał uwzględnienia roszczeń środowisk żydowskich w polskim prawie. Po tym, jak media ujawniły sprawę listu, amerykańscy dyplomaci podjęli próby interwencji innymi kanałami. Próbowali dotrzeć do posła PO Arkadiusza Myrchy, szefa komisji ustawodawczej, który uczestniczy w pracach nad zmianami w kodeksie postępowania administracyjnego. Amerykanie chcieli go przekonywać do tez zawartych w liście do Marszałek Sejmu, Elżbiety Witek.

Później USA podjęły kolejne działania. Według Dziennika Gazety Prawnej do Polski przyjedzie amerykańska delegacja, na czele z byłym ambasadorem USA przy UE, aby rozmawiać o reprywatyzacji. Wcześniej dyplomaci USA na różne sposoby próbowali ingerować w proces ustawodawczy, żeby doprowadzić do uwzględnienia w polskim prawie roszczeń środowisk żydowskich.

Amerykanom, a także Żydom, nie podoba się projekt nowelizacji Kodeksu Postępowania Administracyjnego, która ma implementować do porządku prawnego wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. Ma ona wprowadzić okres przedawnienia wobec decyzji administracyjnych wydawanych z naruszeniem prawa. Przyjęcie takiego okresu przedawnienia w wymiarze 30 lat uniemożliwiałoby dochodzenia roszczeń wobec decyzji wywłaszczeniowych władz komunistycznych. Dotychczas w przypadku stwierdzenia sprzeczności takiej decyzji z porządkiem prawnym dawny właściciel lub jego spadkobierca mógł ubiegać się o zwrot mienia lub odszkodowanie. Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, to po 30 latach od decyzji takie wnioski będą oddalane.

W 2018 r. Światowa Organizacja ds. Restytucji Mienia Żydowskiego zgłosiła swoje propozycje zmian w projekcie tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej, która zakłada m.in. przyznawania rekompensat za utracone mienie. W październiku 2017 roku polski rząd przedstawił jej główne założenia. Do nich uwagi zgłosiła żydowska organizacja. Nie chciała ona, aby ustawa dotyczyła jedynie obywateli Polski. Dodatkowo była przeciwna wyłączeniu z ustawy nieruchomości rolnych, leśnych, przemysłowych, a także brakuje jej ścieżki dochodzenia roszczeń za przejęcie firm rodzinnych. Organizacja zgłosiła kilkanaście uwag – dotyczących od przedłużenia terminów zgłaszania roszczeń, po postulat stworzenia szybszej ścieżki formalnej.

Przedstawiciele organizacji żydowskiej chcieli również reprywatyzować żydowskie mienie, do którego nie ma spadkobierców. Według obowiązującego w Polsce prawa przechodzi ono na własność Skarbu Państwa, jednak amerykańskie organizacje oceniają, że powinno się to zmienić, twierdząc, że takie zwroty są kluczowe, jeśli chodzi np. o pieniądze dla osób ocalałych z Holokaustu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W maju 2018 roku prezydent USA Donald Trump podpisał „Ustawę 447” dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu. Jest ona konsekwencją Deklaracji Terezińskiej, sygnowanej przez 46 państw, w tym Polskę, w czerwcu 2009 roku. Z ustawy wynika zobowiązanie Departamentu Stanu USA do złożenia sprawozdania na temat sytuacji zwrotu mienia pożydowskiego. Akt ten stanowi też podstawę prawną do tego, aby USA wspierały odzyskiwanie pożydowskich majątków bezspadkowych. W raporcie Departamentu Stanu jeszcze za czasów Trumpa Polsce wytknięto brak ustawy dotyczącej znaczącej ilości mienia prywatnego pozostawionego bez spadkobierców w wyniku Holokaustu. Polskę uznano za  jedyny kraj członkowski UE, w którym znaczące kwestie dotyczące własności z ery Holokaustu nie zostały uregulowane. Nowy szef dyplomacji Joe Bidena – Antony Blinken wyraził już jej poparcie dla Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. wnuk rezuna
    wnuk rezuna :

    No i mamy efekty nadmiernego, bezrefleksyjnego lizania .upki amerykanom, konsekwentnej (i coraz bardziej osamotnionej w UE) postawy antyrosyjskiej i równocześnie proukraińskiej (przez co sami Ukraińcy nas coraz bardziej lekceważą). Dla przykładu, takie np. zwierzę polityczne Erdogan w przeciwieństwie do naszych „polityków”, jakoś nie boi się zadzierać z nikim i paradoksalnie jest przez wszystkich coraz bardziej pożądany i szanowany. Cuda panie, cuda…..