Nowy minister obrony Chińskiej Republiki Ludowej, Wei Fenghe w pierwszą podróż zagraniczną wyruszył do Rosji.

Wei Fenghe objął stanowisko ministra obrony ChRL 19 marca bieżącego roku. 3 kwietnia przybył do Moskwy, gdzie był witany z pompą przez kompanię honorową rosyjskiej armii i rosyjskiego odpowiednika Siergieja Szojgu. Wizyta jest komentowana przez wiele mediów amerykańskich i chińskich.

„Washington Post” pisze o „niezwykle zuchwałym” oświadczeniu, od jakiego gen. Wei Fenghe rozpoczął swoją rosyjską wizytę. Chiński minister obrony powiedział, że wybrał Rosję na cel swojej pierwszej zagranicznej wizyty by „pokazać światu wysoki poziom rozwoju naszych [chińsko-rosyjskich] stosunków i zdecydowanej woli naszych armii by wzmocnić strategiczną kooperację”. „Washington Post” nie omieszkał przy tym przypomnieć, że Chiny i Rosja są „dawnymi komunistycznymi rywalami”. W czasach „zimnej wojny” Mao Zedong wystąpił przeciw przywódcy Związku Radzieckiego Nikicie Chruszczowowi, a w 1972 roku nawiązał relacje z USA, co zdecydowanie pogorszyło pozycję strategiczną Moskwy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Gen. Wei nie ukrywał tego, kto jest głównym adresatem jego komunikatu – „niech Amerykanie wiedzą o bliskich więzach między siłami zbrojnymi Chin i Rosji”. W podobne tony uderzył Szojgu twierdząc, że wizyta jego odpowiednika „podkreśla specjalny charakter relacji Rosji i Chin”. „Washington Post” komentuje spotkanie ministrów obrony dwóch państw przypominając zeszłoroczne wspólne ćwiczenia żołnierzy chińskich i rosyjskich na Morzu Południowochińskim i Bałtyku.

Wizyta chińskiego ministra obrony w Moskwie nastąpiła po wtorkowym wdrożeniu przez Chiny ceł na część dóbr importowanych z USA, co było odpowiedzią Pekinu na wcześniejsze nałożenie ceł na chińskie produkty i stworzenie barier dla chińskich inwestorów przez władze USA. Wielu komentatorów uznaje to za początek wojny celnej między dwoma supermocarstwami.

washingtonpost.com/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz