Przywódcy 27 unijnych państw zawarli podczas czwartkowego szczytu UE w Brukseli „kompromisowe” porozumienie polegające na tym, że Polska i Węgry zrezygnowały z zawetowania unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy. Zadowolono się prawnie niewiążącą deklaracją szczytu UE, że rozporządzenie nie będzie stosowane do czasu decyzji TSUE. Ze strony opozycji w Polsce padają oskarżenia o zdradę.

Aby otrzymywać co tydzień pełny Kresowy Przegląd Tygodnia na swoją skrzynkę mailową zapisz się w poniższym formularzu:

Unijny mechanizm uzależnienia wypłat środków od przestrzegania „praworządności”

Przywódcy 27 unijnych państw zawarli podczas czwartkowego szczytu UE w Brukseli „kompromisowe” porozumienie polegające na tym, że Polska i Węgry zrezygnowały z zawetowania unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy. Będą one powiązane z pozostającym w mocy niezmienionym rozporządzeniem o mechanizmie „pieniądze za praworządność”. W zamian oba kraje uzyskały jedynie niewiążącą prawnie deklarację szczytu UE, że rozporządzenie nie będzie stosowane zanim na temat jego zgodności z unijnym prawem wypowie się Trybunał Sprawiedliwości UE. Zdaniem brukselskiej korespondentki RMF FM dojdzie do tego najwcześniej w 2022 roku. Deklaracja zawiera też zapewnienie, że mechanizm praworządności będzie obiektywny i sprawiedliwy, ograniczony do ochrony unijnych pieniędzy przed niewłaściwym wykorzystaniem oraz że nie będzie naruszał traktatowych kompetencji państw członkowskich.

Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w Brukseli, Komisja Europejska złożyła deklarację odnośnie stosowania zapisów konkluzji Rady Europejskiej dotyczących unijnego budżetu i mechanizmu warunkowości. Zobowiązał ją do tego unijny szczyt, co było jednym z warunków rezygnacji przez Polskę i Węgry z zawetowania budżetu UE. Mateusz Morawiecki finał negocjacji przedstawił jako sukces polskiej dyplomacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Obok mechanizmu warunkowości, przywódcy państw UE zawarli w piątek rano porozumienie o podwyższeniu celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych z 40% do 55%. Porozumienie blokował Mateusz Morawiecki, w końcu ustępując w zamian za zobowiązanie UE do rewizji mechanizmu wsparcia transformacji energetycznej na korzyść Polski.

„Od czasów traktatu lizbońskiego nikt dla federalizacji Europy nie zrobił tak dużego kroku jak Mateusz Morawiecki na szczycie w lipcu” – powiedział szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz. Polityk nie krył zadowolenia z powiązania tzw. praworządności z wypłatą środków unijnych.

Redaktor naszego portalu Karol Kaźmierczak odnotował zadowolenie środowisk lewicowo-liberalnych z powodu porozumienia, które zwiększa kompetencje Brukseli. „Świętując lewi liberałowie ogłaszają to, czego nie powie wam PiS. Tak, uzgodnienia szczytu UE to kolejny krok w kierunku jej federalizacji i demontażu państw narodowych… Wykonany za rządów obozu określającego się mianem +niepodległościowego+” – napisał Kaźmierczak na Twitterze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Solidarna Polska wydała w sobotę oświadczenie dotyczące rozporządzenia Unii Europejskiej w sprawie powiązania środków z praworządnością. Partia Zbigniewa Ziobry chce zaskarżyć decyzję do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Zdaniem Solidarnej Polski rozporządzenie łamie unijne traktaty. Partia Ministra Sprawiedliwości obawia się, że w wyniku braku jakichkolwiek zmian w rozporządzeniu, została stworzona „możliwość znaczącego ograniczania polskiej suwerenności”. SP krytyce poddała również unijny cel klimatyczny, na który zgodził się Morawiecki. Mimo wszystko ugrupowania Zbigniewa Ziobry nie zdecydowało się na opuszczenie koalicji rządowej.

Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak powiedział, że kolejna część naszej suwerenności jest oddawana przez rząd PiS za spokój w zakresie wydawania środków unijnych i w zamian za daleko idące ustępstwa i iluzję bezpieczeństwa. Politycy Konfederacji zaznaczają, że to kolejny krok w stronę federalnego, europejskiego superpaństwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podczas konferencji prasowej w Lublinie, do tematu odniósł się też inny poseł Konfederacji Robert Winnicki, szef Ruchu Narodowego.

„Jest to po prostu kapitulacja. To, co wydarzyło się w Brukseli, to tak naprawdę potwierdzenie lipcowych konkluzji szczytu Rady Europejskiej. Tych konkluzji, które wtedy powinny być zawetowane przez Mateusza Morawieckiego. Jest to po prostu zdrada” – powiedział Winnicki. Jego zdaniem, brak weta ze strony polskiego premiera będzie mieć fatalne skutki w przyszłości, gdyż doprowadzi to do dalszej centralizacji, biurokratyzacji Unii Europejskiej i oddawania suwerenności przez Polskę. Dodał również, że w obecnej sytuacji liderzy Solidarnej Polski powinni na poważnie rozważyć zakończenie współpracy z PiS i wyjście z koalicji rządzącej.

Mimo iż wartość ustępstw niemieckiej prezydencji wobec Polski i Węgier budzi wątpliwości i nie zmienia faktu dalszego rozszerzenia kompetencji UE kosztem państw członkowskich, w artykule opublikowanym w czwartek na portalu Project Sindicate George Soros nazwał porozumienie zawarte na unijnym szczycie najgorszym z możliwych. Zdaniem Sorosa groźba zawetowania budżetu UE przez Viktora Orbana była tylko grą. „Ale to był blef, który należało sprawdzić. Niestety, wydaje się, że Merkel uległa węgierskiemu i polskiemu szantażowi” – napisał amerykański miliarder.

Premier Słowenii Janez Janša poprosił na Twitterze Sorosa, aby ten „trzymał się z dala od UE i Europy”. Polityk napisał, że to „brudne pieniądze” Sorosa przekazywane organizacjom pozarządowym są „największym generatorem konfliktów na kontynencie”.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz