Władze PiS podczas narady zdecydowały, że wybory prezydenckie mają odbyć się 10 maja, ale zostaną przeprowadzone wyłącznie korespondencyjnie, przy zamkniętych lokalach wyborczych – twierdzi stacja RMF FM. Potwierdził to później wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS).

Według ustaleń reporterów RMF FM, PiS planuje wprowadzić zmiany do swojego projektu ustawy ws. głosowania korespondencyjnego dla niemal wszystkich Polaków. Wynika z tego, że wybory prezydenckie mają odbyć się 10 maja, ale będą mieć charakter „kopertowy”. Głosowanie ma być wyłącznie korespondencyjne, natomiast lokale wyborcze mają być zamknięte.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

O sprawie miały przesądzić władze PiS podczas wczorajszej narady w swojej siedzibie przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Jak wynika z ustaleń RMF FM, obecnie przygotowywany jest system głosowania korespondencyjnego. Jeśli ustalenia te się potwierdzą, byłyby to najpewniej pierwsze w historii wybory z zamkniętymi lokalami wyborczymi i głosowaniem listownym.

Reporterzy RMF zwracają zarazem uwagę, że problemem mógłby być czas. Przewiduje się bowiem, że kontrolowany przez opozycję Senat będzie chciał na 30 dni zatrzymać projekt. W takim przypadku, po uchwaleniu zmian, do dnia 10 maja zostanie już tylko kilka dni. Według stacji, „Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza się tym jednak przejmować”. Ponadto, partia Jarosława Kaczyńskiego ma przygotowywać także środki dyscyplinujące względem samorządów, które już teraz buntują się przeciwko organizacji wyborów prezydenckich w czasie epidemii koronawirusa i zapowiadają, że nie wezmą udziału w przygotowaniu głosowania.

Wcześniej informowaliśmy, że we wtorek grupa posłów PiS złożyła w Sejmie projekt ustawy w sprawie szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., zgodnie z którym możliwość głosowania korespondencyjnego w tegorocznych wyborach prezydenckich miałaby przysługiwać praktycznie wszystkim polskim wyborcom.

W czwartek rano rzecznik rządu Piotr Müller był pytany na antenie PR1 o możliwość wprowadzenia w wyborach głosowania elektronicznego. Przyznał, że obecnie nie ma takiej możliwości technicznej. Zapewniał, Poczta Polska jest w stanie dostarczyć pakiety wyborcze wszystkim obywatelom.

Tego samego dnia na antenie RMF wicepremier Jacek Sasin twierdził, że nie ma możliwości przesunięcia wyborów, „nie można wprowadzić stanu wyjątkowego, tylko po to, żeby przesunąć wybory”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej w przestrzeni medialnej pojawiały się informacje, że zdecydowanym przeciwnikiem majowego terminu wyborów jest wicepremier Jarosław Gowin, lider satelickiej względem PiS partii Porozumienie. Rzekomo miał zagrozić, że jeśli PiS będzie dążył do wyborów, to jego stronnictwo może wyjść z rządu. Sasin pytany o to powiedział:

– Jarosław Gowin jest jeszcze w rządzie, natomiast słyszałem, że zapowiadał, że będzie chciał z tego rządu wyjść, jeśli PiS, jako większość parlamentarna, będzie chciało przeprowadzić wybory w terminie konstytucyjnym. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie. (…) Zakładam, że Jarosław Gowin jest politykiem niezwykle racjonalnym i wierzę, że dostrzeże, że to co proponujemy jest niezwykle bezpieczne.

Sam Gowin w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznał, że zgłoszony wcześniej projekt PiS ws. głosowania korespondencyjnego jest „bardzo trudny do realizacji” i „są w nim rozstrzygnięcia co do terminów, które mogą być trudne do dotrzymania”. Odnosząc się do doniesień o konflikcie w koalicji powiedział, że „sprawa wyborów jest teraz trzeciorzędna”. Jednocześnie zastrzegł, że „jest rzeczą bezdyskusyjną, że wybory mogą się odbyć tylko w takich warunkach i w takim terminie, gdy w ich wyniku nie będzie zagrożone zdrowie i życie ani jednego Polaka”.

[AKTUALIZACJA] Informacje RMF potwierdził później wicemarszałek Sejmu i przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki. Powiedział, że jeszcze w czwartek zostanie złożona w tej sprawie odpowiednia poprawka. – Nie trzeba będzie chodzić do lokalu wyborczego, bo nie będzie lokali wyborczych, tylko głosowanie korespondencyjne. Dziś będzie złożona poprawka – poinformował polityk PiS.

Rmf24.pl / PR1 / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz