Premier Mateusz Morawiecki zaznacza, że wykorzystał swoją obecność na szczycie europejskich partii konserwatywnych, by przekonywać ich liderów do wspierania Ukrainy i „jak bardzo poważne jest niebezpieczeństwo ze strony Putina”.

W sobotę w Madrycie odbył się szczyt partii konserwatywnych z różnych krajów europejskich, pod hasłem „Obronić Europę”. Gospodarzem spotkania był lider hiszpańskiej partii Vox, Santiago Abascal. Polską partię PiS reprezentował premier Mateusz Morawiecki. Obecni byli też m.in. premier Węgier i lider Fideszu, Viktor Orban, kandydatka na prezydenta Francji Marine Le Pen (Zjednoczenie Narodowe), a także lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, Waldemar Tomaszewski oraz przedstawiciele innych ugrupowań, m.in. z z Austrii, Belgii, Włoch, Bułgarii i Holandii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

470 PLN    (2.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Po spotkaniu Morawiecki zamieścił na jego temat wpis na Facebooku. Zaznaczył, że spotkał się „z liderami konserwatywnych europejskich partii”, żeby omówić kwestie dotyczące obrony Europy „przed depopulacją, kryzysem gospodarczym i energetycznym, nierównościami społecznymi, a także centralizacją i pozbawianiem obywateli suwerennych państw UE prawa do decydowania o swojej przyszłości”.

 

Premier poinformował, że bardzo dużo rozmawiano „o niebezpieczeństwie ze wschodu: o ataku na naszą granicę z użyciem nielegalnych migrantów, a także o eskalacji agresywnych działań Rosji W. Putina wobec Ukrainy”. Zaznaczył, że „nie ma dziś poważniejszego zagrożenia dla pokoju na naszym kontynencie”.

„Doskonale zdajemy sobie sprawę, że wielu polityków w Europie patrzy na Rosję inaczej niż Polska. Żyjąc kilka tysięcy kilometrów od rosyjskich granic, często nie zdają sobie sprawy z tego jak realne jest zagrożenie – i chcieliby traktować W. Putina jak racjonalnego i odpowiedzialnego partnera, przymykając oczy na ponad dwie dekady jego agresywnej, często zbrodniczej polityki. Takie podejście do Rosji jest niestety w Europie zachodniej powszechne, niezależnie od sympatii politycznych, od prawa do lewa” – przyznał szef polskiego rządu.

Zaznaczył, że również o tym rozmawiał z liderami innych partii konserwatywnych, „żeby tłumaczyć im jak bardzo poważne jest niebezpieczeństwo ze strony Putina”. Według niego, „ta praca przynosi owoce” i szczerze rozmawiano „także o zagrożeniu płynącym ze wschodu”.

Czytaj także: Morawiecki poleci do Kijowa. Spotka się z prezydentem i premierem Ukrainy

„Usłyszałem bardzo wiele głosów poparcia dla naszej polityki, dla skutecznego dbania o bezpieczeństwo granic. Padały także słowa o tym jak ważna jest obrona suwerenności i terytorialnej integralności wszystkich państw – w tym Ukrainy” – napisał Morawiecki. Dodał, że „mówiła o tym również Marine Le Pen, krytykowana w niektórych polskich mediach”. Zaznaczył też, że w przyjętej na koniec spotkania deklaracji „działania Rosji zostały jednoznacznie potępione”. Zarzucił też części polskiej opozycji, szczególnie Platformie Obywatelskiej i jej liderowi, Donaldowi Tuskowi, że nigdy nie podjęli żadnych realnych działań, żeby np. zmienić nastawienie niemieckich, wpływowych w UE polityków do gazociągu Nord Stream 2.

„(…) nigdy nie przekonali swoich niemieckich kolegów, by zrezygnowali ze szkodliwej proputinowskiej polityki, która dała rosyjskiemu przywódcy do ręki broń gotową do użycia przeciwko Ukrainie i całej Europie” – napisał premier. Podkreślił, że „to, co dziś dzieje się na wschód od naszych granic, to także efekt działań Platformy – a raczej braku działań, które Platforma powinna była podjąć, aby wpłynąć na zmianę polityki swoich partyjnych kolegów z CDU Europejskiej Partii Ludowej”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Osobno, w rozmowie z Polską Agencją Prasową Mateusz Morawiecki powiedział, że sobotnie rozmowy dotyczyły głównie dwóch wątków: oceny działań „coraz bardziej rozrośniętej brukselskiej biurokracji”, która „wypiera prawdziwą demokrację” oraz kwestii suwerenności państw narodowych i prób jej ograniczania przez organy unijne.

Według Morawieckiego, uczestnicy szczytu w swoich wystąpieniach podkreślali m.in., że polityka klimatyczna UE spowoduje ucieczkę przemysłu z Europy i zubożenie społeczeństw przez zbyt wysokie koszty energii. W temacie suwerenności państw narodowych zaznaczył, że krytyczne refleksje co do działań Brukseli w tym obszarze są coraz częściej podnoszone także na zachodzie Europy.

Premier przekonywał też, że „wbrew propagandzie uprawianej przez PO i Tuska – nikt tutaj nie kwestionował prawa Ukrainy do samostanowienia, do niepodległości, czy integralności jej terytorium”. Podkreślił przy tym, że w deklaracji końcowej szczytu znalazł się zapis bardzo jednoznacznie potępiający agresywne działania Rosji.

Szefa rządu pytano też o krytykę madryckiego spotkania ze strony opozycji. Morawiecki odbierał te zarzuty, mówiąc, że Tusk jako szef Europejskiej Partii Ludowej nie zrobił nic np. w kwestii Nord Stream 2. – Tusk patrzy na gazowy pistolet przystawiany przez Putina do głowy Ukrainy, Polski i wielu innych europejskich państw i udaje, że to pistolet na wodę – dodał.

Przeczytaj: Szijjártó: dyskryminacja mniejszości przez Ukrainę ogranicza możliwości pomocy temu państwu

Czytaj również: Sejm przyjął uchwałę o wsparciu dla Ukrainy. Przeciw jedynie Grzegorz Braun [+VIDEO]

Facebook / PAP / Interia.pl / Kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67
    mariusz67 :

    Prezes Związku Polaków na Litwie i Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemar Tomaszewski podjął w wystąpieniu ważne tematy broniące zwykłych ludzi i wartości życia. Jak zaznaczył: „sprawy gospodarcze są bardzo ważne, bo wpływają na każdego mieszkańca Europy, dlatego właśnie należy rozwiązywać problemy zwykłych ludzi poprzez tworzenie nowych miejsc pracy, zwiększanie ich dochodów. Ważny jest też wzmacnianie średniej klasy społeczeństwa poprzez wsparcie małych przedsiębiorstw i firm rodzinnych”. Odnośnie problemów demograficznych oraz zmniejszania się populacji rdzennych Europejczyków podkreślił, że „w tej sytuacji musimy jak najbardziej propagować cywilizację życia od poczęcia do naturalnej śmierci. To jest właściwa przyszłość Europy”. Przywołał słowa św. Jana Pawła II: „Narody, które zabijają własne dzieci, są narodami bez przyszłości”.

  2. wilenski
    wilenski :

    Nas Kresowiaków cieszy fakt, że lider ZPL i AWPL Waldemar Tomaszewski bierze aktywny udział w tak ważnych dla przyszłości Europy wydarzeniach. Europa będzie albo chrześcijańska albo jej nie będzie wcale, my tę prawdę dobrze na Wileńszczyźnie rozumiemy. Tomaszewski porusza też problemy ważne dla każdego: gospodarka, nowe miejsca pracy, wzrost dochodu ludności etc.

  3. arczi
    arczi :

    Waldemar Tomaszewski (AWPL-ZCHR, Wilno):
    – „Opowiadamy się tak jak ojcowie założyciele Wspólnoty, czyli Schuman, De Gasperi i Adenauer, za Europą Ojczyzn, a nie superpaństwem unijnym. Musimy powstrzymać neomarksistowskie szaleństwo, które przejawia się między innymi rewolucją światopoglądową gender i LGBT, która niszczy rodzinę, małżeństwo i tradycyjne wartości. Łączy nas wspólne i głębokie przekonanie, że Unia Europejska złożona jest z wolnych i równych państw narodowych, powiązanych bliskimi i licznymi nićmi współpracy. Przekonanie to dzielimy z wieloma milionami obywateli krajów członkowskich całej Unii Europejskiej. Odrzucamy arbitralne stosowanie prawa UE, naginanie, a nawet łamanie traktatów. A w sferze wartości stoimy na stanowisku, że podstawą europejskiego świata wartości powinny być wartości chrześcijańskie i tradycyjnej rodziny.”