W wywiadzie dla redaktora naczelnego Gremi Media, Kazimierz Wóycicki zrównał Armię Krajową z UPA twierdząc, że ta pierwsza “tak samo mordowała kobiety i dzieci”.

Już na początku opublikowanego w sobotę wywiadu Wóycicki stwierdził, że “nie ma nić bardziej naturalnego” niż nazwanie jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy jednostką “Bohaterów UPA”. Stwierdził, że nie bulwersuje go to “ani trochę”. Gloryfikację ludobójczej organizacji nazwał “odbudowywaniem pamięci” Ukraińców. Zapytany czy nie obawia się perspektywy, że Stepan Bandera lub Roman Szuchewycz zajmą główne miejsca w “panteonie narodowym” Ukrainy, Wóycicki odpowiedział – “absolutnie się nie boję”.

“Bandera to jest człowiek, który walczył o niepodległość Ukrainy. Zachowywał się mniej więcej tak, jak Piłsudski przed pierwszą wojną światową” – uzasadnił swoją postawę publicysta.

Zapytane o ludobójcze działania Ukraińskiej Powstańczej Armii na Wołyniu, Wóycicki określił je “czarną plamą”, by szybko dodać – “Jakie ruchy narodowe w Europie nie mają czarnych plam?”. W tym kontekście powiedział – “Przypominam, że Polska, według danych i szacunków w Polsce zamordowano, z rąk Polaków, od 100 do 300 tysięcy Żydów i jakoś nie kwestionujemy oporu Polaków wobec Niemców. To nie kwestionuje ogromnego wysiłku naszego społeczeństwa”.

Następnie Wóycicki nazwał UPA “armią narodowowyzwoleńczą”, której “porównanie z <<żołnierzami wyklętymi>> jest absolutnie oczywiste. Równie oczywiste jest porównanie z AK”. W odniesieniu do Armii Krajowej wykładowca jednym ze lwowskich uczelni powiedział, że “tak samo mordowała kobiety i dzieci”. Jak ocenił – “Jakby Ukraińcy chcieli, też mogliby to nazwać ludobójstwem”.

Wóycicki relatywizował również fakt, że ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej było działaniem operacją zorganizowany i dowodzony przez jej hierarchię dowódczą.

Uznał reakcje w Polsce za “oparta na nieznajomości historii Ukrainy i historii drugiej wojny światowej”.

Słowa wypowiedziane przez Wóycickiego wobec redaktora “Rzeczpospolitej” były bardzo podobne, do jego piątkowych wypowiedzi w TVP Info. W jednym z programów stacji publicysta mówił, że„AK i UPA to jest dwie narodowyzwoleńcze armie”. Stwierdził także: „Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu”.

Na łamach Kresy.pl dr Kazimierz Wóycicki był opisywany już wielokrotnie w kontekście swoich radykalnie proukraińskich wypowiedzi i ocen dotyczących historii relacji polsko-ukraińskich. W 2014 roku pisaliśmy o jego tekstach poświęconych UPA i pamięci o Romanie Szuchewyczu, w których przekonywał, że Szuchewycz „jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię”. W tym samym okresie Wóycicki bronił także ukraińskich studentów, którzy sfotografowali się w Przemyślu z flagą OUN-UPA, twierdząc, że nie widzi w tym niczego nagannego.

W kolejnych latach opisywaliśmy jego wypowiedzi dotyczące bieżącej polityki wschodniej i sporów o pamięć historyczną. Wóycicki twierdził m.in., że Polska „za wszelką cenę” powinna wspierać Ukrainę, a silna Ukraina decyduje o bezpieczeństwie Polski. Atakował też ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, zarzucając mu działalność zgodną z interesem rosyjskiej propagandy, a w innym wystąpieniu przekonywał, że „Ci, którzy w Polsce gadają antyislamsko, gadają na rzecz Moskwy”. Pisaliśmy ponadto o haśle „Antyukrainizm” w polskiej Wikipedii, którego głównym autorem miał być internauta podający się za Wóycickiego. Hasło zostało później usunięte po dyskusji redaktorów Wikipedii.

rp.pl/kresy.pl

 

Tagi: , , , ,
forma płatności