Kazimierz Wóycicki w TVP Info przekonywał, że „AK i UPA to jest dwie narodowyzwoleńcze armie”. Stwierdził także: „Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu”.

W piątek w TVP Info miała miejsce wypowiedź Kazimierza Wóycickiego, historyka i publicysty, w przeszłości związanego m.in. ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego oraz z Instytutem Pamięci Narodowej. Słowa padły podczas dyskusji o wypowiedzi wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Andrzeja Szeptyckiego, który porównał UPA do Żołnierzy Wyklętych. Wóycicki, występujący w programie jako ekspert, nie tylko bronił tej wypowiedzi, ale poszedł dalej, zestawiając UPA z Armią Krajową.

Prowadzący program przekonywał, że słowa Szeptyckiego zostały wyrwane z kontekstu. Przytoczył jego wypowiedź, że członkowie UPA „to byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni”, a następnie zwrócił się do przedstawiciela Konfederacji Michała Nieznańskiego z pytaniem, czy po tej sprawie należy „szukać Ukraińców” lub „Żydów” w rządzie.

Nieznański odpowiedział, że krytyka Szeptyckiego nie dotyczy jego pochodzenia, lecz samej treści wypowiedzi. „Absolutnie powiedzieliśmy wprost, że nie za to, że ma korzenie jakie ma, każdy ma jakieś, to jest zdecydowanie normalne. Natomiast za to, co powiedział, porównując ludobójstwo stutysięczne do walczącej z Sowietami polskiej armii podziemnej, co jest po prostu haniebne i jest kłamstwem…” — mówił polityk Konfederacji. Jego wypowiedź została przerwana przez Wóycickiego.

Historyk zaczął bronić wypowiedzi Szeptyckiego. „Takiego porównania nie było” — stwierdził. Następnie uznał, że zestawianie Żołnierzy Wyklętych z UPA „nie ulega żadnej wątpliwości”. „Ja się panu Michałowi bardzo dziwię […], bo Konfederacja silnie pielęgnuje pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Porównanie Żołnierzy Wyklętych do UPA no nie ulega żadnej wątpliwości z uwagi na współpracę po wojnie. Mało tego, ja nawet mam żal…” — mówił Wóycicki.

Nieznański zareagował oburzeniem. „To jest kpina. Wie pan co? Jak pan jest doktorem, to pan kpi sobie teraz ze 100 000 Polaków pomordowanych przez tych szowinistów na Ukrainie. Kpi pan sobie z tego, są jednak pewne granice bezczelności historycznej” — powiedział.

Wóycicki zarzucił Nieznańskiemu niewiedzę o historii Ukrainy. Następnie wypowiedział słowa zrównujące Armię Krajową z UPA. „Pana charakteryzuje haniebna niewiedza na temat Ukrainy. Natomiast ja uważam, że w ogóle ta metafora Andrzeja Szeptyckiego jest za słaba. Ja uważam, że stosunki polsko-ukraińskie powinny być oparte na zrozumieniu, że AK i UPA to jest dwie narodowyzwoleńcze armie i już w czasie wojny były spotkania. Po wojnie 27 dywizja wołyńska spotykała się z weteranami UPA i podawali sobie rękę. Pan jest człowiekiem tak młodym, pan nigdy nie walczył. W związku z czym, dlatego jest pan tak radykalny” — przekonywał.

Historyk kontynuował, sugerując, że krytycy takich porównań są zideologizowani i nie rozumieją historii Ukrainy. „Myślę, że to jest zjawisko ludzi młodych którzy nie wiedzą co to jest walka są zideologizowani nie znają historii Ukrainy i dlatego nie potrafią zrozumieć tamtej strony” — mówił.

Nieznański odparł, że nie potrafi zrozumieć sprawców zbrodni na ludności cywilnej. „Nie rozumiem kogoś, kto nabijał kobiety na widły, tak, nie rozumiem. Ma pan rację” — powiedział poseł.

W odpowiedzi Wóycicki stwierdził: „Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu, niech pan poczyta polskich historyków, Motyka i tak dalej. Trzeba się uczyć panie pośle (red. Michał Nieznański nie jest posłem). Uczyć, uczyć jeszcze raz”.

„Nie będę wchodził w dyskusję na tym poziomie. To jest niesamowite, że można porównać 100 tys. ofiar zabitych tylko dlatego, że byli Polakami, bo żeby to jeszcze byli żołnierze, żeby to były osoby, które zginęły w walce z OUN i UPA, to bym jeszcze rozumiał jakiekolwiek porównania do Żołnierzy Wyklętych, ale w momencie, kiedy ci ludzie ginęli tylko za to, że byli Polakami i przeszkadzali ukraińskim nacjonalistom na tej ziemi, no to ja przepraszam bardzo, ale w Polsce się takie rzeczy nie wydarzały. A Polacy, przypominam, są narodem, który jako jedyny ma tak dużo osób, które są wśród Sprawiedliwych wśród Narodów Świata i to tylko w Polsce była kara za ukrywanie Żydów w czasie II wojny światowej. Jak panu nie wstyd takie rzeczy w ogóle mówić?” — powiedział Nieznański.

Na łamach Kresy.pl dr Kazimierz Wóycicki był opisywany już wielokrotnie w kontekście swoich radykalnie proukraińskich wypowiedzi i ocen dotyczących historii relacji polsko-ukraińskich. W 2014 roku pisaliśmy o jego tekstach poświęconych UPA i pamięci o Romanie Szuchewyczu, w których przekonywał, że Szuchewycz „jest i powinien być również dla Polaków postacią o cechach bohatera, nawet jeśli ma być to bohater z gorzką skazą współwiny za zbrodnię”. W tym samym okresie Wóycicki bronił także ukraińskich studentów, którzy sfotografowali się w Przemyślu z flagą OUN-UPA, twierdząc, że nie widzi w tym niczego nagannego.

W kolejnych latach opisywaliśmy jego wypowiedzi dotyczące bieżącej polityki wschodniej i sporów o pamięć historyczną. Wóycicki twierdził m.in., że Polska „za wszelką cenę” powinna wspierać Ukrainę, a silna Ukraina decyduje o bezpieczeństwie Polski. Atakował też ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, zarzucając mu działalność zgodną z interesem rosyjskiej propagandy, a w innym wystąpieniu przekonywał, że „Ci, którzy w Polsce gadają antyislamsko, gadają na rzecz Moskwy”. Pisaliśmy ponadto o haśle „Antyukrainizm” w polskiej Wikipedii, którego głównym autorem miał być internauta podający się za Wóycickiego; hasło zostało później usunięte po dyskusji redaktorów Wikipedii.

Kresy.pl
Tagi: , , , , ,
forma płatności