Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłasza nowy program „Wróćcie i zostańcie”, mający zachęcić Ukraińców na emigracji do powrotu do kraju. Na razie proponuje kredyty na własną działalność gospodarczą.

W zamieszczonym we wtorek w sieciach społecznościowych nagraniu prezydent Ukrainy przypomniał, że podczas swojej inauguracji mówił, że na całym świecie żyje 65 mln Ukraińców. Podkreślił, że są oni bardzo potrzebni krajowi, wraz z ich wiedzą i talentami.

– Bardzo chcemy, żebyście wrócili do domu – powiedział Zełenski. Dodał też, że jego rządowi zależy również na tym, by Ukraińcy, którzy chcą wyjechać z kraju, zmienili zdanie i zostali.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W związku z tym ukraiński prezydent zapowiedział uruchomienie nowego państwowego programu „Wróćcie i zostańcie”, skierowanego do Ukraińców żyjących za granicą. Ma on na celu zachęcić ich do powrotu do swojej ojczyzny.

Jak wyjaśniał Zełenski, pierwszy etap programu to korzystne kredyty dla osób chcących otworzyć lub rozwinąć własną działalność gospodarczą. Suma kredytu to 1,5 mln hrywien na 5 lat z oprocentowaniem 5 proc. Odnośnie nowych firm dotyczy to tych, które utworzą co najmniej dwa nowe miejsca pracy. W zależności od sumy dochodów i liczby miejsc pracy, stawki mogą też wynosić 7 lub 9 procent.

Zełenski dodał, że bliższe szczegóły na temat mechanizmu nowego programu zostaną ogłoszone, wraz z kolejnymi etapami programu. – Zbudujmy zamożną i kwitnącą Ukrainę – zakończył Zełenski.

Program proponowany ma być odpowiedzią na wyraźne problemy demograficzne Ukrainy, związane z wielką falą emigracyjną po 2013 roku. Informowaliśmy, że ostatnie szacunki ukraińskich ekspertów mówią o ponad 8 mln Ukraińców zaangażowanych w migrację zarobkową. Eksperci uważają, że planowany na przyszły rok spis ludności na Ukrainie może być dla rządzących niemiłą niespodzianką. Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że do 2050 roku zaludnienie Ukrainy wraz z Krymem zmniejszy się do nieco ponad 32 mln. Miesiąc temu pisaliśmy, że jak wynika z sondażu agencji Rating, ponad połowa Ukraińców uważa, że największym zagrożeniem dla Ukrainy są masowe wyjazdy jej mieszkańców za granicę.

Przeczytaj: Prawie jedna piąta zdolnych do pracy Ukraińców wyjechała z Ukrainy

Międzynarodowy Fundusz Walutowy twierdzi z kolei, że w ciągu najbliższych 10 lat Ukraina straci około 15 proc. swojej siły roboczej, a do 2050 prawie jedną trzecią. W celu zrekompensowania strat Ukraińcom proponuje się m.in. podwyższenie wieku emerytalnego i aktywizację zawodową osób starszych, a nawet w średnim wieku.

Państwowa Służba Statystyki Ukrainy poinformowała, że według stanu na 1 września br. liczba ludności tego kraju spadła poniżej 42 mln. Jak pisaliśmy, tego spadku liczby ludności na Ukrainie nie należy wiązać tylko z masową emigracją zarobkową Ukraińców, gdyż bardzo niekorzystny jest także bilans między urodzinami i zgonami. W porównaniu z grudniem 2018 roku, w ciągu ośmiu miesięcy tego roku liczba ludności spadła o 177 tys. Bardzo źle przedstawia się też kwestia przyrostu naturalnego, a faktycznie ubytku naturalnego. Oficjalnie, od stycznia do końca sierpnia br. na Ukrainie zarejestrowano ok. 207,5 tys. urodzeń żywych, a zgonów aż 394,6 tys. Na 100 zgonów przypadają zatem tylko 53 urodzenia żywe.

Przypomnijmy, że według urzędników ambasady Ukrainy w Polsce, od 2014 roku liczba ukraińskich imigrantów zarobkowych wzrosła pięciokrotnie i obecnie wynosi 1,5 mln osób. Według innych szacunków, w Polsce przebywało na początku tego roku prawie 1,3 mln Ukraińców.

Należy też zaznaczyć, że z sytuacji na Ukrainie przynajmniej w pewnym stopniu zdają sobie sprawę organizacje i formy zajmujące się ściąganiem do pracy w Polsce Ukraińców lub lobbujących za masową imigracją zarobkową. Zdaniem autorów raportu z jednej z takich firm, Personnel Service, potencjał imigracji ukraińskiej wyczerpuje się i twierdzą oni, że konieczne jest uproszczenie procedur, pozwalających Ukraińcom osiedlać się w Polsce na dłużej, by zmienić charakter imigracji z tymczasowej na stałą. Takie zdanie podziela też część rządu PiS, w tym wicepremier Jarosław Gowin, który uważa, że z tej perspektywy korzystne będzie podnoszenie płacy minimalnej, co miałoby zatrzymać Ukraińców w Polsce.

Przeczytaj: Gowin chce ściągać ukraińskich lekarzy, informatyków i naukowców jako „przyszłe elity” Polski

Czytaj także: „DGP”: resort zdrowia chce znacznie ułatwić zatrudnianie lekarzy z Ukrainy. Polscy lekarze dyskryminowani?

Unian / Facebook / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz