Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz skomentował propozycję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, by zbudować „pomnik pojednania” na granicy polsko-ukraińskiej.

W wywiadzie, który ukazał się w piątek na ukraińskim portalu Europejska Prawda, Marcin Przydacz został poproszony o odniesienie się do propozycji Zełenskiego, złożonej podczas wizyty w Polsce, by na granicy między Polską a Ukrainą zbudować „pomnik pojednania”. „To jest inicjatywa prezydenta Ukrainy, dlatego warto poczekać na szczegóły dotyczące lokalizacji i wyglądu tego pomnika od strony ukraińskiej” – odparł Przydacz.

Dyplomata zasugerował, że jest zbyt wcześnie na postawienie takiego monumentu. „Opieramy się na logice, że budowa takiego pomnika powinna być raczej końcem zakrojonego na szeroką skalę procesu pojednania naszych narodów, ale nie jego początkiem. Pojednanie trudno zadekretować” – mówił wiceszef MSZ.

Marcin Przydacz wskazał na niezałatwioną sprawę zniesienia blokady prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych specjalistów polskiego IPN na Ukrainy. Inną kwestią do załatwienia, którą wymienił, był zwrot kościołów wspólnotom katolickim na Ukrainie. Wiceszef MSZ wyraził opinię, że dopiero po rozwiązaniu tych i innych problemów można mówić o budowie „pomnika pojednania”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że 31. sierpnia br. podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie z ust ukraińskiego prezydenta padła obietnica zniesienia blokady prac polskich specjalistów na Ukrainie. – Jestem gotów odblokować wydawanie pozwoleń na prowadzenie prac poszukiwawczych na Ukrainie, zaś strona polska uporządkuje ukraińskie miejsca pamięci w Polsce – powiedział Zełenski. Ponadto, zaproponował Dudzie wspólne postawienie na granicy polsko-ukraińskiej „memoriału pojednania”.

Jak dotychczas brak doniesień, by obietnica Zełenskiego została zrealizowana. Pomimo zmiany rządu na Ukrainie swoje funkcje wciąż pełnią także skompromitowani urzędnicy stojący za zakazem poszukiwań i ekshumacji – szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz i sekretarz rady ds. upamiętnień Swiatosław Szeremeta.

Kresy.pl / Europejska Prawda




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    Mija już dwa tygodnie, a Zełenski nadal „jest gotowy” odblokować ekshumacje… Czy jeszcze ktokolwiek łudzi się, co do zmiany postawy Ukraińców w tej materii? Swoją drogą, gdyby wiceminister oznaczał się większą lotnością umysłu, mógłby zapytać przedstawicieli ukraińskiego portalu: w którym miejscu na Zbruczu ma zostać ulokowany ten monument! Gdyby…