
Wojsko ma ułatwiać budowę farm wiatrowych. Kosiniak-Kamysz mówi o bezpieczeństwie energetycznym
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, gospodarka, Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiWładysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w Świnoujściu decyzję MON, która ma uprościć procedury związane z rozwojem lądowych farm wiatrowych. Wicepremier i minister obrony narodowej przekonywał, że bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z warunków bezpieczeństwa państwa, obok zdolności militarnych oraz odporności gospodarki.
W poniedziałek wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w Świnoujściu decyzję MON dotyczącą rozwoju lądowej energetyki wiatrowej. Jak mówił podczas konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, nowe rozwiązania mają zwiększyć przejrzystość przepisów, ograniczyć uznaniowość i ułatwić proces inwestycyjny.
„Przygotowaliśmy w ministerstwie decyzję, która wprowadza większą przejrzystość przepisów, ogranicza uznaniowość i zwiększa przewidywalność procesu inwestycyjnego. Decyzja ta umożliwi rozwój farm wiatrowych na lądzie przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa państwa i potrzeb Sił Zbrojnych RP. Wiatraki dostarczają tańszą i bezpieczniejszą energię. Dają szansę na pozostawienie lepszego środowiska kolejnym pokoleniom, a przede wszystkim wzmacniają bezpieczeństwo państwa” — poinformował Kosiniak-Kamysz.
Szef MON uczestniczył w sesji inauguracyjnej konferencji PSEW 2026 pod hasłem „Wiatr motorem gospodarczego przyśpieszenia: Bezpieczeństwo, Przemysł, Konkurencyjność”. W swoim wystąpieniu wskazywał, że bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z trzech podstawowych elementów bezpieczeństwa Polski, obok zdolności militarnych oraz odporności gospodarki i przemysłu.
„Dzisiaj będziemy rozmawiać o sprawach najważniejszych dla Polski tutaj, w Świnoujściu. […] Zacznę od trzech wyzwań, które gwarantują budowę bezpieczeństwa Polski. Pierwsze to nasze zdolności militarne. Silna armia wspiera sojuszników i daje szansę na skuteczną obronę naszej ojczyzny. Druga sprawa to odporność gospodarki i przemysłu, który musi dostarczać środki pozwalające budować budżet, realizować zamówienia i wzmacniać zdolności obronne państwa. Trzecia sprawa to bezpieczeństwo energetyczne” — mówił minister.
Kosiniak-Kamysz przekonywał, że Polska powinna rozwijać własny potencjał energetyczny zarówno na lądzie, jak i na morzu, aby ograniczyć podatność na presję zewnętrzną i szantaż surowcowy.
Czytaj: W Dzięgielewie powstanie jeden z największych magazynów energii w Europie
„Chcemy zbudować taki potencjał energetyczny w Polsce – na lądzie i na morzu – który zapewni niezależność i sprawi, że nie będziemy ulegać żadnym międzynarodowym szantażom. Nie będziemy zależni ani od Wschodu, ani od Zachodu. Nie będziemy musieli zabiegać o dostawy gazu, ropy i innych surowców. Oczywiście musi to być miks energetyczny gwarantujący trwałe bezpieczeństwo, ale w żaden sposób nie można zgadzać się z głosami tych, którzy chcą zniszczyć energetykę odnawialną” — podkreślił.
Wicepremier odniósł się także do krytyków odnawialnych źródeł energii. Nawiązał m.in. do hasła „OZE-sroze”, którego użył wcześniej Przemysław Czarnek podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości.
„Ci wszyscy, którzy chcą obrzydzić, którzy kłamią na ten temat, którzy mówią, że wiatraki przenoszą choroby, którzy OZE nazywają »sroze«, ci wszyscy, którzy chcą aspirować do najważniejszych stanowisk w Polsce, jeżeli będą szli dalej drogą, niszczenia polskiej, niezależnej, zielonej, taniej energii – przegrają i tego dopilnujemy. Nigdy nie dopuścimy do tego, żeby ci ludzie mieli wpływ na to, co się dzieje w polskim sektorze energetycznym, bo to jest po prostu niebezpieczne, to jest przeciwko polskiemu bezpieczeństwu” — powiedział.
Zobacz: Szwedzkie wojsko: farmy wiatrowe na Bałtyku mogą osłabić zdolności obronne
Szef MON ocenił również, że działania wymierzone w OZE wpisują się w interes Federacji Rosyjskiej. Odwołał się przy tym do rosyjskiej strategii bezpieczeństwa.
„Tam jest wyraźnie napisane: obrzydzać, osłabiać, niszczyć zaangażowanie w Europie w budowę odnawialnych źródeł energii. Nie ma lepszego wdrożenia strategii bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w Polsce niż odinstalowywanie paneli fotowoltaicznych ze swoich dachów, niż zabranie stawiania wiatraków na lądzie, niż brak jakiejkolwiek promocji dla tych działań. Nie wolno na to pozwolić” — stwierdził.
Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że wojsko nie będzie blokować budowy niezależności energetycznej państwa. Według niego przygotowana decyzja MON ma pozwolić na rozwój farm wiatrowych na lądzie przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa i uzgodnień z Siłami Zbrojnymi RP.
Przeczytaj: Giganci AI wracają do „brudnej energii”. Liczy się szybki dostęp do prądu
Zobacz także: Bilion złotych na energię. Rząd zapowiada wielką przebudowę sektora
gov.pl / biznes.interia.pl / Kresy.pl





























