W sobotę minister aktywów państwowych Jacek Sasin odniósł się do afery mailowej. Potwierdził otrzymanie wiadomości, w której premier Mateusz Morawiecki prosił go o wezwanie ambasadora Niemiec na rozmowę. Powodem był artykuł w dzienniku Fakt (Ringier Axel Springer Polska).

Tak, to jest mail prawdziwy. Odbyło się takie spotkanie – powiedział Sasin, cytowany w sobotę przez portal RMF 24. „To była ciekawa dyskusja z udziałem moim, pana ministra Marka Suskiego i, już byłego dziś, ambasadora Niemiec. Pozostaliśmy przy swoich zdaniach” – dodał.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6703.39 PLN    (30.46%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Media ujawniły kilka dni temu, że 1 października 2018 r. premier Mateusz Morawiecki wysłał do swoich współpracowników maila zatytułowanego „Fakt”. Adresatami byli Jacek Sasin, Michał Dworczyk, Marek Suski i Joanna Kopcińska. „Prośba aby Jacek i Marek wezwali ambasadora Niemiec tym razem (Michał zrobił to 2-mce temu) – na dywanik – i powiedzieli że widzimy że niemiecka gazeta idzie już nie nawet „ręka w rękę” z PO/PSL ale że ona jest w butach Opozycji i ona jest opozycją” – pisał Morawiecki.

„Porownajcie to do sytuacji gdyby polscy hipotetyczni właściciele zrobili coś takiego w niemczech …. Powiedzcie, że to wywoła miedzynarodowy skandal. … jak tak dalej. Ostro pls” – dodał Morawiecki.

„Oczywiście, porozumię się z Markiem i działamy. Jak ostro to ostro!” (zachowaliśmy oryginalną pisownię maili) – odpowiedział Jacek Sasin.

Sasin potwierdził, że otrzymał taką wiadomość i że takie spotkanie miało miejsce.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podawaliśmy, od 4 czerwca br. profil Poufna Rozmowa w popularnym serwisie Telegram publikuje materiały rzekomo wykradzione z prywatnej skrzynki e-mail szefa KPRM, Michała Dworczyka. W wydanym dopiero 9 czerwca oświadczeniu Dworczyk potwierdził, że doszło do włamania na jego skrzynkę mailową. Z jego oświadczenia wynika, że cyberatak uważa za akcję dezinformacyjną ze strony rosyjskiej lub białoruskiej, w której wykorzystano informacje „sfałszowane i zmanipulowane”.

Zobacz także: Szef MSZ: Odpowiedzą na cyberatak powinny być cybersankcje, UE może zdecydować się na taki scenariusz

Przypomnijmy, że zdaniem amerykańskiej firmy Mandiant, która zajmuje się cyberbezpieczeństwem, zespół hakerów powiązany z cyberoperacją Ghostwriter, w ramach której m.in. publikowane są maile polskich polityków, ma powiązania z białoruskim reżimem.

Na naszym portalu opisywaliśmy treść wiadomości, które wyciekły w ramach tzw. afery mailowej.

Czytaj także: Afera mailowa: kolejne kulisy działań rządu i „planu Morawieckiego dla Białorusi”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Afera mailowa: rząd zignorował ostrzeżenia MSZ i naraził Polaków z Białorusi na represje

Przeczytaj: Afera mailowa: Nawet 37 mln zł w ramach „Solidarności z Białorusią”. Jedynie 8 mln zł z tej kwoty na wsparcie polskiej mniejszości

Zobacz: Afera mailowa: rządowi zwracano uwagę na nieefektywny model nadzoru nad polską zbrojeniówką

rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz