Na popularnym na wschodzie serwisie społecznościowym Telegram zamieszczono dokumenty, rzekomo wykradzione ze skrzynki e-mail szefa KPRM, Michała Dworczyka. Jeden z nich, z Departamentu Studiów Strategicznych, dotyczy ułatwień ws. osiedlania w Polsce Białorusinów.

We wtorek na profilu facebookowym żony szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michała Dworczyka, zamieszczono informację, wedle której jego skrzynka pocztowa mailowa została zhackowana, zaś dostęp do konta na Facebooku został utracony.

Następnie zacytowano wiadomość, rzekomo od Dworczyka, o zhackowaniu jego skrzynki e-mail „przez nieznane osoby”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

„Sprawcami zostały skradzione [tak w oryginale – red.] dokumenty służbowe, które zawierają informacje niejawne i mogą być wykorzystane do wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu RP, a także mogą być wykorzystane jako dowód rzekomej polskiej ingerencji w sprawy wewnętrzne Białorusi. Obecnie część skradzionych dokumentów przeciekła do mediów i została już opublikowana na kanale w serwisie Telegram” – napisano w wiadomości. Poniżej dołączono link do profilu na Telegramie.

Należy tu zwrócić uwagę na użycie w tekście sformułowań i konstrukcji gramatycznych charakterystycznych dla języków wschodniosłowiańskich.

Po jakimś czasie profil żony Dworczyka na Facebooku zniknął z tego serwisu społecznościowego.

Portal Onet.pl powołując się na swoje dwa niezależne źródła w służbach specjalnych ds. kontrwywiadu, twierdzi, iż „rzeczywiście doszło do włamania na prywatną skrzynkę pocztową Dworczyka na jednym z polskich serwisów z darmową pocztą”. Z artykułu wnika, że szef KPRM miał używać słabo zabezpieczonej, prywatnej skrzynki mailowej do służbowej korespondencji. Rozmówcy Onetu zwrócili też uwagę, że „Michał Dworczyk jest na celowniku wschodnich służb, bo od lat zajmuje się sytuacją na Białorusi”.

Wśród zamieszczonych w sieci treści jest m.in. korespondencja od Huberta Królikowskiego z Departamentu Analiz Przygotowań Obronnych Administracji. Przesłał on „komplet dokumentów wymaganych do zgłoszenia do wykonu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów projektu ustawy o rezerwach strategicznych”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponadto, jest tam też dokument z Departamentu Studiów Strategicznych, z sierpnia 2020 roku, zatytułowany „Ułatwienia dla osiedlenia się w Polsce Białorusinów, w tym polskiego pochodzenia”. Portal Onet.pl, który opisuje sprawę podał, że „zamieszczone tam informacje dotyczą m.in. rekomendacji, które zakładają wdrożenie narzędzi służących przyciąganiu pracowników i przedsiębiorców z zagranicy, czy wsparcie procesu integracji cudzoziemców”.

„W dokumencie zostały poruszone także kwestie priorytetów społeczno-gospodarczych polityki migracyjnej, mniejszości polskiej na Białorusi, potrzeby włączenia Białorusi do zasięgu terytorialnego ustawy o repatriacji, zainteresowania repatriacją z Białorusi do Polski w ostatnim roku, problemów związanych z repatriacją czy Kartą Polaka”.

Zwróćmy w tym kontekście uwagę, że we wrześniu 2020 roku minister Dworczyk poinformował, że rząd rozpoczął prace nad ułatwieniem osiedlania się w Polsce wszystkich potomków mieszkańców I i II Rzeczypospolitej, którzy deklarują związek z Polską. Zaznaczaliśmy, że otwiera to drogę do masowego osiedlania w Polsce etnicznych Ukraińców czy Białorusinów.

Czytaj więcej: Rząd chce osiedlać Ukraińców i Białorusinów w Polsce, pod pretekstem „deklarowania związku z Polską”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sprawę poddał analizie popularny portal niebezpiecznik.pl. Zwraca uwagę, że wątek na Telegramie, do którego odsyłacz zawarto w poście na profilu żony Dworczyka, założono w miniony piątek i od tamtego czasu prawie codziennie dodawane są nowe pliki. Odnośnie analizy treści rzekomych dokumentów zaznaczono, że „ataki na polskich polityków mają przede wszystkim na celu dezinformację, a stojące za nimi grupy często preparują ujawniane dokumenty, mieszając fragmenty informacji prawdziwych z informacjami podstawionymi i przygotowanymi tak, aby wprowadzać niepokój, chaos i dezinformację”. W opinii serwisu, opublikowane na Telegramie treści „wcale nie sprawiają wrażenia jakoby miały “zagrażać bezpieczeństwu narodowemu RP””.

Portal nie uważa, żeby to faktycznie żona szefa KPRM opublikowała cytowany wcześniej post. Przypuszcza, że to jej konto zostało zhackowane, a wcześniej zapewne jej skrzynka mailowa.

Według nieoficjalnych informacji WP.pl, rzeczywiście doszło do włamania na prywatną skrzynkę mailową szefa KPRM oraz na facebookowe konto Agnieszki Dworczyk. Minister poinformował służby o zdarzeniu, a obecnie pracuje nad oficjalnym oświadczeniem.

onet.pl / niebezpiecznik.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz