Saakaszwili twierdzi, że Poroszenko kazał go aresztować

Micheil Saakaszwili twierdzi, że prezydent Ukrainy wydał nakaz aresztowania go za próbę zamachu stanu. Petro Poroszenko miał też wysłać do niego posłańca z ostrzeżeniem, że jeśli nie wycofa się z polityki, to zostaną opublikowane kompromitujące go materiały.

W środę podczas konferencji prasowej były prezydent Gruzji i były gubernator obwodu odeskiego, Micheil Saakaszwili powiedział, że jego oponent, prezydent Petro Poroszenko, kazał go aresztować:

– Dziś dowiedziałem się, że prezydent Poroszenko ostatecznie przekroczył czerwoną linię i nakazał aresztować mnie za próbę zamachu stanu na Ukrainie i za jakąś zmyśloną sprawę z Odessy.

Saakaszwili twierdzi, że Poroszenko wydał już odpowiednie dyspozycje SBU i prokuraturze generalnej. I teraz w ciągu 2-3 dni oni powinni je wykonać. Oznaczałoby to, że w tym czasie były gubernator Odessy miałby zostać aresztowany. Gruzin uważa, że w ten sposób ukraiński prezydent chce zapobiec protestom, które na 3 grudnia planuje jego partia – „Ruch Nowych Sił”. W tym dniu pod siedzibą ukraińskiego parlamentu ma odbyć się demonstracja z żądaniem usunięcia prezydenta Poroszenki z urzędu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Saakaszwiliego, ludzie Poroszenki sięgają po „nieistniejące sprawy” z czasów, gdy był on gubernatorem obwodu odeskiego, które teraz chcą ze sobą połączyć. Twierdzi, że wie „na 100 procent, że SBU dwa dni temu” pobrała próbki jego głosu, żeby fałszować nagrania z jego rozmowami. Dodał, że ukraińskie służby mają zamiar opublikować je w dniu, kiedy zostanie aresztowany. Saakaszwili twierdzi, że Poroszenko wysłał do niego swojego człowieka z ostrzeżeniem, że jeśli nie zaprzestanie swoich politycznych działań, to zostanie wyrzucony z Ukrainy do Gruzji, a do tego, zostaną upublicznione kompromitujące go materiały.

ZOBACZ: Ostre starcie w ukraińskiej telewizji. Neobanderowiec pyta Saakaszwiliego czy jest za Banderą [+VIDEO]

Były prezydent Gruzji wezwał swoich zwolenników, by w razie jego aresztowania zorganizowali pokojowe pikiety i zablokowali budynki państwowych administracji obwodowych (mniej więcej odpowiedniki polskich urzędów wojewódzkich), a także SBU i prokuratury generalnej.

Tydzień temu Saakaszwili podczas wiecu ogłosił, że jest gotów stanąć na czele nowego ukraińskiego rządu. Zagroził też władzom „ludowym impeachmentem”, jeśli do 3 grudnia nie spełnią postulatów jego zwolenników.

Czytaj również: Włoski dokumentalista: wśród sprawców masakry na Majdanie byli ochroniarze Saakaszwilego

Wcześniej informowaliśmy o deportowaniu z Ukrainy ośmiu obywateli Gruzji. Przypuszcza się, że może chodzić o współpracowników Micheila Saakaszwiliego i osoby z nim powiązane, m.in. o znanego ochotnika z batalionu Donbas i dziennikarza gruzińskiej telewizji. Podano, że powodem było uznanie ich za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Pod koniec października Państwowa Migracyjna Służba Ukrainy odmówiła Saakaszwilemu udzielenia azylu politycznego z powodu uchybień proceduralnych. Z kolei według Jurija Łucenki, szefa ukraińskiej prokuratury generalnej, protesty pod parlamentem z udziałem Micheila Saakaszwiliego są próbą zamachu stanu, finansowaną z zagranicy. Twierdził, iż protesty w Kijowie są finansowane przez obywateli Gruzji , a środki na ten cel są przywożone na Ukrainę prywatnymi odrzutowcami. Mają się tym zajmować „obywatele Gruzji”, którzy wcześniej „odwiedzali Europę Zachodnią”. Dodał też, że część protestujących dostaje pieniądze za udział w demonstracjach. Mówił również o zakupach broni przez osoby powiązane z byłym gubernatorem Odessy.

Saakaszwili, który 10. września br. pomimo odebrania mu obywatelstwa wdarł się na Ukrainę przez przejście graniczne w Medyce, obecnie podróżuje po kraju spotykając się ze swoimi zwolennikami na wiecach, na których krytykuje władze w Kijowie. Ostatnio brał udział w demonstracjach opozycji w Kijowie. Sąd rejonowy w Mościskach uznał go za winnego nielegalnego przekroczenia granicy i nałożył na niego grzywnę w wysokości 200 minimalnych kwot wolnych od podatku, czyli 3,4 tys. hrywien (równowartość ok. 460 zł). Ponadto polityk ma również pokryć koszty postępowania w wysokości 320 hrywien.

Pravda.com.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz